Jump to content
Sign in to follow this  
Licis

Koniec związku, dziwne propozycje czy shit testy?

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam wszystkich uzytkowników. Jestem tu nowy. Chciałbym, abyście mi pomogli.

Byłem 7 miesięcy z dziewczyną, którą zostawiłem dla innej. Poźniej do siebie wrócilismy i w dodatku zamieszkaliśmy razem. Wczoraj zerwaliśmy. Mieliśmy jechać we wrześniu na wakacje. Wczoraj sie tak cholernie pokłóciliśmy, że nic z tego nie wyjdzie, tak jak rok temu kiedy zostawiłem ją dla innej.

Podczas wspólnego mieszkania, często coś mi nie pasowało. A to, że nie sprząta, że coś robi nie tak, że nie robi czegoś itp. Jej nie pasowało, że czasem chce wyjść gdzieś sam, nie ufała mi juz w 100% jak kiedyś, zanim zostawiłem ją dla innej. Ja stałem się trochę zgorzkniały, zacząłem widzieć jej wady, wśród znajomych mowiłem cos niby w żartach, ale jednak ona odbierała to jako obniżanie jej wartości. Ostatnio dużo kłóciliśmy się. Ona była tą, która wiecej, ja coraz bardziej miałem wyjebane. Mówi sie, że docenia sie cos, kiedy sie to straci. Tak chyba jest w tym przypadku. Dziewczyna była wrażliwa ale nie bez powodu. Zazwyczaj ja byłem głową związku, znalazłem tanie mieszkanie, załatwiałem inne sprawy związane z mieszkaniem i nie tylko i często podkreślałem, że gdyby nie ja to by to pierdolnęło. Czuła się niedoceniona.

Wczoraj rano powiedzialem, że super ze znalazła fajną oferte wakacji, bo ja nie mogłem, nie miałem czasu przez pracę. Ona odebrała to tak, że znowu gdybym ja szukał to bym oczywiscie lepszą ofertę znalazł, ale nie mialem tego na myśli. Źle mnie odebrała. Ja niestety wybuchłem, powiedziałem, że nigdzie nie jadę, potem o wiele rzeczy jeszcze za dużo powiedziałem i stało się. Wieczorwm po jej pracy widziałem, że jak zawsze chciała o nas walczyć, tak wczoraj była obojętna. Czułem, że to koniec. Oboje płakaliśmy, ja również, ale nie chciałem zgrywać puasa, na co to komu. Rozmawialiśmy i płakaliśmy. Powiedziała jak sie czuła, że to, że zostawiłem ją rok temu dla innej też ciągle się za nią ciągnie.

Prosiłem ją odzierając się z godności, żeby pojechała ze mną na te wakacje, że sama nie raz mówiła mi wiele rzeczy pod wpływem emocji w kłótni, a nawet wyzywała od chujów i szmaciarzy.

Wiem, że muszę się naprawić. Zostawiłem ją kiedyś dla toksycznej laski, po której zacząłem być chwiejny i zmieniałem zdanie 3 razy ciągu dnia jak jakiś chory. Ona to wszystko widziała, pamiętała. Te małe rzeczy, które kumulują się i w rezultacie prowadzą do końca związku. Stałem się tez agresywny, mam problemy z przeszłością, nie potrafię wybaczyć paru osobom, które mnie skrzywdziły. Raz powiedziała, że póki z nią będę, to wszystko będzie się za mną i nią ciągnąć. Skrzywdziłem ją wtedy, będąc egoistą. Obecna dziewczyna kochała mnie bardzo, starała się itp. Ja jej nie doceniłem. Wydaje mi się, że wszystko wraca, czasem ze zdwojoną siłą.

Teraz jestem pewien, że to juz koniec. Wiem, że muszę popracować nad sobą, wyzbyc się demonów przeszłości. Dziewczyna mówi, że nie chce tracić kontaktu, że nadal kocha, ale już daliśmy sobie tyle szans po kłótniach, że wiecej nie dźwigniemy. Mówi, że chce się spotkać raz na jakiś czas, doradza, żebym poszedł do psychologa z tą zmiennością zdania. Uważam, że jak najbardziej przyda mi się to, ale zawsze dwie osoby są winne, jej chorobliwa zazdrość też już była mecząca.

Myślicie, że w tym momencie ona jest tą silniejszą, że kończy to, nie widząc juz dla nas szans?

Oświećcie mnie. Dzisiaj były tam jakieś rozmowy, co i jak zepsuliśmy, że spoko, że nie rozstajemy się w nienawiści, potem ostry seks, potem jej chwilowy płacz, ja bez emocji już dzisiaj, szkoda jedynie tych wakacji.

Ale do rzeczy. Powiedziała, że nawet gdyby chciała, to będzie to chore, że 3 tyg po zerwaniu jedzie z byłym chłopakiem na wakacje. I że ona chce spędzić czas ze mną, bo bardzo kocha, ale tak, żeby nikt nie wiedział, pod namiotem, nad jeziorem. "I gdy już się wyprowadzimy to przyjadę do Ciebie, ugotuję Ci coś i Ty też do mnie i będziemy się pieprzyć" hmm..

Zastanawiam się czy to jakieś gierki czy co. To faktycznie trochę chore jest, poza tym, nie dla mnie jeszcze chyba fuckfriendy. Seks był zawsze dobry u nas.

Chociaż naszła mnie jeszcze myśl, że to takie babskie pierdolenie, co by mnie niby na duchu podniosło, bo może zobaczyła ze byłem miękki 2 dni temu.

 

Edited by Licis
Literówka w tytule

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałeś może o tym, że warto by sobie poukładać wszystko w głowie i spróbować najpierw ogarnąć się z samym sobą. Balast w postaci jebliwej ex może Ci to utrudniać. Polecam odcięcie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej opinii ta sytuacja zaczęła zbyt przypominać latynoską telenowelę niż w jakimkolwiek stopniu stabilny związek czy relacje z której może coś być. Te jej teksty mogą świadczyć o tym, że jedyne co ją jakoś przy Tobie trzyma to dobry seks i tyle. Oboje gnuśniejecie w tej relacji i lepiej odpuścić to, skupić się na przyszłości, a miłość przyjdzie sama.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmajstrowałeś zmianę modelu, potem powrót do ex która Ci do końca nie pasowała, zerwaliscie, poplakaliscie sobie jak bobry a teraz za nią tęsknisz... Standard, jesli masz z 20 lat. 

 

To niczyja wina, bywa, ale wez zacznij odkrywac i nazywac swoje emocje i odczucia po imieniu, to moze cos zaczaisz... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.