Jump to content

Gladiator

Moderator
  • Content count

    21
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Gladiator

  1. Królowa jest tylko jedna! Margot Robbie. Ten tyyp kobiety najbardziej przypada mi do gustu.
  2. Plus dla TeTris'a silną wole, dyscypline trzeba ćwiczyć. Ja po prostu zaczynałem od prostych rzeczy, jak poranne wstawanie, planowanie kolejnych dni, dodatkowe zajęcia, czytanie poranne celów. Musisz codziennie zdawaćsobie sprawę, że twoim celem jest czystość, a nie masturbacja za kątami. Z masturbacją jest ten problem, że nie powinieneś sobie zadawać pytania: "Jak przestać się masturbować?", tylko "Co mogę zrobić, oraz w jaki sposób, aby moje życie było warte przeżycia, oraz aby mnie fascynowało?". Odpowiedź i ciesz się swoim życiem. Nałogi są formą ucieczki od samotności, problemów itd.
  3. Gladiator

    Suplementacja zimą

    O poranku zwiękaszam ilość tłuszczy. Len + migdały itd. Co do suplementacji, witamina C + D3 i jak najczęściej uciekam z miasta, przez ten smog nie da się normalnie funkcjonować. Al B czyli suplementujesz jedną kapsułkę z tymi wszystkimi witaminami? Znam faceta, który przy chiwlach słabości dożylnie suplementuje żelazo i widzi znaczną poprawę sił witalnych. PS. Tetris jestem zainteresowany Twoimi suplementami.
  4. Moim skromnym zdaniem kobiety nie chcą wyjść na łatwe, a mężczyźni boją się, że spalą opinię w swoim towarzystwie i będą pośmiewiskiem kumpli.
  5. Czyli Dobrodzieju komfort jest wyznacznikiem złej drogi w życiu? Pytam, bo sam szczerze mam stresujące ostatnie miesiące, ale wiąze się to raczej z przesuwaniem swoich granic. I napięcie stało się codziennością mojego życia. Po prostu jest i ja je akcpetuje. Czy jest inna droga? Mniej szkodliwa dla zdrowia?
  6. "mam blokadę, bo myślę że mogę zostać zaklasyfikowany jako "brat / kolega" a nie mężczyzna, którego ona może pożądać." Tak masz rację, zostaniesz tak zaklysyfikowany, jeżeli będziesz tak o tym myślał. Kobiety to wyczuwają, kiedy rzeczywiście jesteś pewien siebie, a kiedy oszukujesz. To jest problem, który nie jest w Twoim ciele, ale w Twojej głowie. Nie wiem czy kojarzysz Hoona z poprzedniego serwisu, ale on pisał, że miał ten sam problem, bo jego twarz wyglądała na dziecięcą, ale nie dał się problemowi i za pomocą dyscypliny i wyćwiczonego dystansu, przełamał opór.
  7. Jak już wspominałem każdy ma swoje schematy. Ja w związku nie jestem już pewien czas, a postrzeganie świata mnie się znacznie zmieniło od tej pory, ale ja schemat radzenia sobie z emocjami mam jeden na wszysktich płaszczyznach życia, więc nie widzę problemu, aby powyższy lekko modyfikując treść podstawić do Twojej sytuacji. W tych schematach liczy się tylko to by móc poszerzyć perspektywę widzenia danej sprawy i zmienić przedmiot koncentracji, a przez to emocje, które Tobą miotają. Rozumiem Twoje emocję i też jestem zdania, że laski trzeba czasem zjebać. Wszystko zależy jak to zrobiłeś, jeżeli się darłeś na nią jak pojebany, a ona Cię nawet nie słuchała, bo ją kac męczył, to nie miało to sensu. Ale jeżeli z nią rozmawiałeś stanowczo, konkretnie, pokazując kto tu rządzi, a ona jak przystało na królwene słuchała Cię z otwartymi ustami, gotowymi do zrobienia loda, to tak miało to sens. Sam sobie odpowiedz. To że niszczą Cię te emocje, to już jest bardzo złe! Zadaj sobie pytanie: "Czy nie uzależniam swojego szczęścia od tej kobiety? Co by się stało gdyby ona zniknęła z mojego życia? Jakbym się czuł?". Twoje całe zachowanie, frustracja, żale, brak zaufania, biorą się z tego, że mają wpływ na opinię o TObie samym sytuacje z zewnątrz. Błąd! "Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi, jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy." - Anthony de Mello. Nie ufasz jej? A ufasz samemu sobie? Resza Twoich wywodów, może być prawdziwa, a może nie. Nie wiem. Nie znam Cię. Psycholog, albo sam grzeb w swoich przekonaniach i naprawiaj, innej rady nie ma. Ja tylko mogę wróżyć, co prawda opisałeś swoje zachowania i motywy, ale tak naprawdę nie da rady wyciągnąć obiektywnych wniosków, bo każdy człowiek jest inny. Aczkolwiek skoro sam to wywnioskowałeś, to może pokusisz się o wryfikację i ZMIANĘ... Bardzo dobrze, że jestem wstanie sam zauważyć co Cię niszczy, co sprawia, że polegasz, sam wiem, że to nie jest proste i czasami ulegami swojemu postępowaniu, ale zmień to! Jak Ci się raz nie uda, to sprawdzasz co poszło nie tak, wyciągasz wnioski i dalej zmieniasz w wiarą w lepsze jutro i w końcu osiągniesz cel. Co teraz? W przeszłość nie ma sensu patrzeć. Spotakaj się z laską i z nią szczerze porozmawiaj o tym, czego oczekujecie o tego związku, jak chcecie aby się on rozwijał, na jakich wartościach chcecie go budować, dokąd chcecie zmierzać, jak ma wyglądać wasza relacja, stosunek do was samych. To będzie najbardziej dojrzałe wyjście. A imprezy z kumplami i rozwój samego siebie, zawsze popieram i warto oczywiście mieć inne życie poza panną.
  8. Tak mamy, każdy z nas ma, tylko niektórzy już są tak uodpornieni przy podejsciach do kobiet, iż nie są go nawet świadomi, iż ich mózg, a raczej podświadomość, same się tym zajmują. A słynne powiedzenie typu: "Miej wyjebane, a będzie Ci dane", bierze się, albo z panowania nad swoimi emocjami, co według mnie jest niemożliwe, gdyż możemy kontrolować myśli, a przez to wzubadzać w nas konkretne stany emocjonalne. Albo jest to zaszycie się w skrajną ignorancję, obojętność na świat, lub wytworzenie mechanizmu obronnego, który nie ma nic wspólnego z pewnością siebie. Po krótce, taka udawana pewność siebie. Nie warto nic udawać, bo postrzeganie świata zewnętrznego jest najczystszym odzwierciedleniem nas samych wewnątrz, naszego "ja". Więc jeżeli coś nie gra w świecie zewnętrznym, znaczy, że masz problem w środku. Zmień to. Co do kontrolowania emocji. Pierwsza sprawa. TY sam decydujesz w jaki sposób odbierasz daną sytuację. Tylko TY. Bo musisz sobie zdać sprawę, że ty masz wpływ w jaki sposób zinterpretujesz daną sprawę, zależy to wyłącznie od Ciebie. To, że masz w sobie negatywne emocje, świadczy o tym, że skupiasz się na negatywnych myślach. NIe wiem czy się zadręczasz, myślisz jaki to nie jesteś chujowy, czy się krytykujesz, sam musisz siebie poznać, aby to wychwycić. Ale nie przejmuj, się jest na to rada, masz wybór na czym koncentrujesz swoją uwagę, więc możesz zawsze zmienić perspektywę koncentracji, poprzez zadawanie odpowiednich pytań. Np. Chcesz coś powiedzieć do obcej dziewczyny, nagle cię coś zablokowało, przestraszyłeś się i nic powiedziałeś. Wyglądało to tak jakybś chciał otworzyć usta, ona to zauważyła, a ty się zaczerwieniłeś i wymięknąłeś. Czujeś się jak gówno i nie jesteś do niczego, już nigdy nie poderwisz żadnej dziewczyny, bo ... (tutaj wiązanka Twojej głowy) 1) Taka mała improwizacja. Pierwsze zadaj sobie pytanie: "Co się stało?". Odpowiadasz faktami! Nie tak jak ja u góry opisałem w sposób lekko emocjonalny, ale faktami. Podszedłem do dziewczyny, nic nie powiedziałem. Odszedłem i tyle. Nie znałem jej i jej nie poznam, bo raczej jej nigdy nie spotkam (skutek). Reszta to są emocje, a to Cię nie obchodzi. 2) Kolejne pytanie: "Jaką prawdę mnie o sobie mówi mi moje zdenerowanie?". Odpowiadasz. Uzależniłem swoją opinię od tej sytuacji/kobiety. Mam przekonanie, że podczas podejść do kobiet muszę wypaść idealnie itd. (Tutaj są punkty do porpawy, GRZEBIESZ W OBIEKTYWNYCH FAKTACH, a nie zadręczas się) 3) Tutaj: "Czy jeżeli inna osoba, była by na moim miejscu, to również by zareagowała jak ja?". np. inna osoba = RSD TYLER. No chyba nie. Więc coś z moją interpretacją jest nie tak. Zmieniam ją. Jak by się zachowała? 4) Co mogę poprawić przy podejściu do innej kobiety? 5) Co pozytywnego mogę wyniesć z tej sytuacji? 6) Tutaj jest czas na WDZIĘCZNOŚĆ. Za to, że mogłeś nauczyć się coś nowego i pójść w świat doskonalszy o jedno doświadczenie. No i tyle. Czas na wniosski, i skupienie swojego umysłu na innych czynnościach. Ja osobiście go używam, jest bardziej rozbudowany, ale nie można dostać wszystkiego na tacy, bo ludzie by stali by się zbyt leniwi. Testuj sprawdzaj, ulepszaj i poznawaj siebie.
  9. Normalne ludzkie podejście do sprawy, lubię takie. Chce się aż rzec, że szkoda iż nie oddałeś więcej szczegółów ze swoich przemyśleń. Jakbyś miał ochotę z chęcią przeczytałbym ciąg dalszy. Pozdrawiam!
  10. Ja nie wysilam się zbyt mocno i po prostu najwyraźniej w świece przykrócam zachowanie innych, postaw granicę, skoro nie wiedzą jak mają Cię traktować to im to pokaż. Co to znaczy? Mówię: "Maciek, Michał wiem, że jesteście porządnymi facetami, ale nie musicie próbować zaimponować dziewczynom w taki sposób. Jest tutaj tyle pięknych i wartościowych kobiet, czy nie lepiej zając się nimi?". Nie wiem czy rozumiesz moją intencję, bo takie testy rzucam spontanicznie, z uśmiechem, na luzie, ale nie możesz pokazać, że ich denne teksty mają na Ciebie jakikolwiek wpływ, bo przecież nie mają... To jest Twój świat, a oni ze swoimi brudnymi butami nie mają do niego wstępu. Wracając do intencji, najważniejszym zadaniem jest przeramowanie całej tej sytuacji, aby pokazać im, że jesteś ich kumplem i troszczysz się o nich. Brzmi infantylnie, ale działa wyśmienicie. Jak to ujmował pięknie Anthony de Melo: "Wszystko zrozumieć oznacza wszystko wybaczyć." SCHEMAT: Odstawiasz laski. -> Zaprzyjaźniasz się z nimi. -> Wracasz do lasek -> Dzięki temu możesz wyjść z tej opresji w kategorii "WYGRANA - WYGRANA"
  11. E. - przelecieć inne laski oraz pójść na piwo z kolegą i jego dziewczyną .
  12. A ja miałem dzisiaj inne wkurwienie, że spodobała mi się kobieta i do niej nie podszedłem. A najgorsze jest to, że nie wiem dlaczego tego nie zrobiłem. Czasami każdy ma gorszy dzień, u mnie jest to w szczególności spowodowane rutyną dnia codziennego, a czasami czytaniem negatywnych treści i otaczaniem się nią, należey tego unikać, bo po co mieć zły humor??? Pomocna przychodzi wtedy wizualzacja i wdzięczność.
  13. Wystarczy tylko być szczerze szczęśliwym i cieszyć się z każdej jednej chwili, gestu jak dzieco, oraz spełniać się zawodo w swojej pasji. Taka osobowość miażdży kobiety i sprawia, że same lgną do Ciebie jak ćma do światła.
  14. Jeżeli uważasz, że to Ci pomoże, to warto, ale pamiętaj o konsekwencji. Otocz się tylko pozytywnym contentem, codziennie czyta książki, które wprawiają Cię w pozytywnę wibracje. Bądź wdzięczny za każdy kolejny dzień, bo jesteś pierdolonym farciarzem, że możesz żyć i zmagać się ze swoimi problemami. Inni nie mieli tyle szczęści i odeszli z tego świata, bez spełnienia marzeń. Cwicz empatię, która jak zauważyłeś zanika podczas masturbacji. Otaczaj się ludźmi, nie bądź sam. Znajdź w sobie motywacje, a jak będzie trzeba znajdź inną pracę, bo jeżeli Twoja praca budzi frustrację, to ciężko, aby zaprowadzić poważne zmiany w Twoim życiu, bo cały czas czujesz się jak niespełnione gówno.
  15. TeTris mam "Szczęście czy fart" i "Kto zabrał mój ser?", jak jesteś zainteresowany pisz na PW. Z chęcią się dowiem coś na temat Twojego zbioru
  16. "Uwiadomiłem sobie też, jak ważną rolę odgrywa dziecinstwo. Uwielbiam swoich rodziców, ale czasem mam wrażenie, że choć nigdy niczego nie brakło mi materialnie (w sensie nie byli bogaci, ale nie chodziłem w podatyych ciuchach) to jednak gdzieś w sferze emocjonalnej były bardzo duże braki. " Takie podejście jest chęcią zrzucenia winy na kogoś innego. Zamiast tego polecam realnie stwierdzić, że to gdzie jesteś, jest wyłącznie Twoją funkcją podejmowanych w przeszłości decyzji. Takie podejscie sprawi, że będzie mógł wziąć odpowiedzialność za swoje życie, i ustawić kierunek Twojej przyszłości. Innej drogi nie ma. Przełamywanie się, zmienianie wewntrznych paradygmatów, robienie błędą, wyciąganie wniosków i cieszenie się samy procesem. PS. Pamiętaj masz jedno życie, jeden czas, młodszy nie będzie, a reszte czyli execusy, i inne iluzje po prostu FUCK IT! Najważniejszy wniose: DZIAŁAJ!
  17. Volant - Sexcatcher rzeczywiście genialna i godna polecenia. Ode mnie mogę polecić najlepszą książkę jaką kiedykolwiek miałem okazję trzymać w swoich dłoniach: "7 nawyków skutecznego działania" ~Stephen Covey.
  18. uff michaś tak masz rację marnujesz sobie życie, ale nie ma takich nałogów, z których nie da się wyjść. najlepszym przykładem jest Jerzy Górski. Powinieneś przeczytać biografię i wzorować się na takim człowieku, który był uzależniony od narkotyków, alkoholu i papierosów. Jak widzisz z gorszymi nałogami dał radę. Najważniejsze pytanie jak to zrobił? Dostał się na samo dno i tam zamienił swoje nałogi na inny głód, którym stało się bieganie. Zaczął trenować bieganie tak samo jak walczył o kolejną działkę na głodzie. Pasja stała się jego uzależnieniem. Czy ty masz coś w życiu za co dałbyś się wręcz pokroić? Zauważ jak bardzo Cię oszukuje Twój mózg, mówi Ci: M: "No wejdź na chwilę, tylko raz zobaczysz i to rzucisz!" Ty: "Nie dzisiaj!" M: "To co ty nawet nie będziesz oglądać filmu, tylko wejdziesz na stronę i zobaczysz czy coś nowego dodali." [WCHODZISZ] M: "O nowy film, wejdź na chwilę!" [WCHODZISZ????????] Dialog jest uproszczony, ale tak mniej więcej to wygląda. Sam się robisz w chuja, dlatego proponuję zmienić Twoje podejście na. M: "No wejdź na chwilę, tylko raz zobaczysz i to rzucisz!" Ty: "No pewnie Dobra! Ale jutro!" M: ....... Ty: "Ok. ! Jutro i puszczę sobie swojego ulubionego!" Jeżeli on Cię oszukuje i wpycha w to bagno, dlaczego ty nie możesz go wykiwać? Traktuj to jako walkę o swoją siłę i charakter! Nie i koniec, trzymaj się prawdy! Nie potrzebujesz tego, żeby być szczęśliwy. W chwilach słabości, wychodzisz i biegasz, idziesz do ludzi, aby nie być sam i nie mieć możliwości, aby zwalić. Powodzenia! PS. Istnieją różne grupy wsparcia, jeżeli czujesz się samotny, warto skorzystać to żaden wstyd.
  19. Charlie Sheen rzeczywiście wymiata, nigdy mi się ten serial nie znudzi Co do filmów: "Grę czas zacząć" typowo o PUAsach, "Zapach kobiety" pokazuje jak intenstywnie należy smakować kobiety, "9 i 1/2 tygodnia" coś o lekkim zabarwieniu erotycznym, pokazuje, że jak dostarczysz kobiecie cały wachlarz emocji, to jest Twoja. I oczywiście WIELKI FINAŁ!!!!!!!! "Amerykańskie ciacho", wzorowa scena z MILFEM
  20. Tak jest dla Ciebie szansa i nie ma sensu zamartwiać się tym, że jesteś prawiczkiem. Lepiej jest skupić się na tym czego chcesz od świata, a nie ta tym czego nie masz, bo wtedy kierujesz swoją energię na odpowiednie tory. Podstawowy błąd, który notorycznie robisz jest po prostu brak wytrwałości. Wystarczy zmienić kolejność, czyli dużo robić, ale i dużo czytać. Wybacz jestem fanem dobrej książki .Niekoniecznie Twoimi wyborami mają być podręczniki PUA, ale różnorodna literatura, wtedy staniesz się bardziej wszechstronnym człowiekiem, co jest na plus z kobietami. Co do Twojej wewnętrznej blokady, to nie wiem za bardzo o co Ci chodzi, bo słowa "nie umiem przejść dalej w sensie z większą eskalacją dotyku bez ubrań.", nie za bardzo mi dużo mówią. Przeważnie jak odpowiednio napalisz się z kobietą i zrzucicie ubrania, to można jedynie napotkać opory ze strony kobiet, ale faceta? Czy ty na pewno zadałeś sobie pytanie czego od tych kobiet oczekujesz? Warto być wyluzowanym w takich sprawach i bez większego nacisku robić swoje i nie przejmować się opinią kobiety, a ujrzysz rezultaty.
×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.