Jump to content

Szopen

Members
  • Content count

    8
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Szopen

  1. Szopen

    NoFapChallage

    Pomyślałem, a czemu nie? Naczytałem się na ten temat ile z tego różnych korzyści płynie, chociaż sam raczej nigdy nie odczuwałem negatywnych. Ale lubię eksperymentować i sprawdzać nowe rzeczy. Akurat nie mam żadnej dziewczyny z którą mógłbym redukować napięcie seksualne więc wyzwanie na pewno będzie, a może i zmotywuje mnie to do działania w tym kierunku. Mam nadzieję że mi nie wyleci to z głowy będę pamiętał żeby umieszczać tu aktualizację. No to start 25.12 - 23:00!
  2. Szopen

    NoFapChallage

    Masturbacja to jedno a porno to drugie. Nie raz myliłem te pojęcia ale jak się wkupić na tym o czym ludzie mówią, to od seksuologów czy innych uczonych można usłyszeć ze fap 2 razy w tygodniu nie jest niczym złym. Natomiast o porno nigdy nie słyszałem dobrego słowa, może poza urozmaiceniem życia seksualnego z partnerką gdy razem oglądacie i się inspirujecie 18/50 dni - piszę bo jest mały kryzys, ale przez co? No przez to że odpaliłem sobie porno na kilka minut. Kuźwa trzeba tego unikać Póki mam okazjonalny seks to jest easy, ciekawe jak będzie bez tego.
  3. Szopen

    Nuta na dziś

    Stary kawałek, pewnie znacie. Udostępniam bo słuchałem ostatnio kilka razy, a przypomniał mi się, po tym gdy sekunda dzieliła mnie od wypadku samochodowego, którego mógłbym nie przeżyć. Gdyby sekundę wcześniej przy ruszaniu przez ruchliwą drogę urwała mi się półoś to nie sądzę żebym rozpędził auro na tyle żeby przetoczyło się tą drogą, a Ci którzy jechali (na pewno ponad 100 k/h) zatrzymali by się na mnie. Takie momenty dają dużo do myślenia. "Bo młodość nie chce wiedzieć o tym, żeŻycie choć piękne tak kruche jestWystarczy jedna chwila by zgasić jeŻycie choć piękne tak kruche jestZrozumiał ten kto otarł się o śmierć."
  4. Szopen

    NoFapChallage

    Zdecydowanie się zgadzam. 50 dni na początek. Jeśli się uda to raczej przedłożę do 3 miesięcy. Kiedyś jak sobie policzyłem to miałem ok. 40 dni przerwy, ale w tym czasie miałem seks. Minął tydzień. Ostatnio nawet o tym nie myślałem bo poznałem dziewczynę z którą miałem seks, więc bez sensu taki challang jeśli będę z nią się spotykał w najbliższym czasie Albo... Daje on efekty już po 4 dniach!!! Była dziewczyna poznana kilka godzin wcześniej. Nigdy wcześniej mi się coś takiego nie przytrafiło. Nie jestem zwolennikiem przypadkowego seksu, ale jej uległem, bo to ona mnie nakłaniała i robiła to dobrze, chociaż z początku się opierałem. Sam nigdy takiego seksu nie inicjowałem, nie zależało mi na tym. To tak w skrócie, kiedyś może opiszę tą sytuację jeśli ktoś byłby zainteresowany. Na pewno pozytywną stroną którą już teraz widzę jest satysfakcja, że tego nie robię. Ostatnio gdzieś widziałem, że po tygodniu przerwy od orgazmu wzrasta poziom testosteronu o spory %. Ale tutaj musiałby odpaść też seks, więc jakbym nie miał to jakiś efekt poboczny też jest Ta sytuacja i z tą dziewczyną poznaną na imprezie (bo to 2 różne osoby) to może przypadki, a może już na moją podświadomość działa coś daje mi pewny cechy których nie jestem do końca świadomy? Jestem w stanie w to uwierzyć bo przez ostatnio 2 miesiące nie działo się u mnie nic a tym polu a tu w przeciągu kilku dni 2 takie akcje.
  5. Szopen

    NoFapChallage

    3 dni "zmagań" za mną. Chociaż tak naprawdę jedyne co miałem robić to nie robić nic Pewnie to przypadek, a może jednak dostałem kopa motywacyjnego, ale... Na drugi dzień mailem okazje iść na imprezę. Bardzo mi się nie chciało i szukając pretekstów żeby iść pomyślałem o tym challangu. No i poszłem, i było warto. poznałem pewna dziewczynę w tym klubie, spędziliśmy 3h razem, tańczyliśmy dość zmysłowo, były pocałunki i problem pojawił się na drugi dzień. Po takim wybodźcowaniu przez nią no po prostu musiałem jakoś sobie ułożyć, i pewnie w innym wypadku bym to zrobił no ale wyzwanie to wyzwanie dzisiaj obyło się bez żadnych problemów. Z tą dziewczyną umówiony jestem na randkę jutro. I tak się zastanawiam, gdyby do czegoś doszło, to wtedy challange ma sens? Chodzi o to żeby jak najdłużej się nie masturbować czy o taką ogólna abstynencję i właśnie to przynosi efekty?
  6. Chciałbym żeby kobiety nie robiły problemów z takich dupereli Nie mam pojęcia co Ci poradzić poza tym że już na randce powinieneś zaproponować, że oddasz za siebie pieniądze. Z drugiej strony ona powinna byc troche bardziej wyrozumiała, ale cóż. Za to przypomniało mi to śmieszną historie z moją była w związku z płaceniem przez co prawie rozpadł się nasz związek (i tak stało się to 3 miesiące później) ale może opisze to może w innym temacie na forum.
  7. Chciałbym podjąć dyskusję jeśli będzie o czym rozwiać i poznać wasza opinię, chciałbym też uzyskać może jakaś radę jak nie zawracać sobie tym głowy. Miewam dni kiedy kocham cały świat, jestem szczęśliwy że jestem miejscu w którym jestem, cieszę się tym co mam i każdą chwilą jaka przeżywam. Mam też, tak jak dzisiaj, że strasznie wkurwia mnie niesprawiedliwość świata. Nie wiem jak z wulgaryzmami na tym forum, ja bardzo rzadko przeklinam ale teraz po prostu ogarnia mnie frustracja więc nie będę się powstrzymywał. Miałem dzisiaj wole od pracy, siedziałem trochę w internecie, trochę poczytałem artykułów które wprowadziły mnie w taki nastrój, może po prostu nie powinien tego robić, ale z drugiej strony trzeba cokolwiek wiedzieć o świecie a nie zamykać się w swoim ogródku. Wkurwia mnie jak widzę wojny i ludzi którzy cierpią i giną na bezsensownych wojnach walcząc dupy ludzi którzy są nad nimi i siedzą w bezpiecznych biurach. Czytałem dzisiaj o kolejnych aferach pedofilskich w BBC, w kościele, gdzieś tam jeszcze, wkurwia mnie że bezbronne dzieci cierpią, zostają niszczone psychicznie, nastolatki które zostają zmuszone do prostytucji w imię kaprysu jakich starych paskudnych oblechów. A najgorsze jest to, że oni mają dobre plecy albo sami sobie są tymi plecami przez co są nietykalni. Wkurwiają mnie super-modelki i ekskluzywne prostytutki, które dzięki temu że dobrze trafiły na loterii genetycznej pływają teraz w pieniądzach. Dziewczyny 19-sto 20-sto letnie które mają setki tysięcy jak nie miliony na koncie jednocześnie często ćpając, jedząc chujowo, kompletnie nie dbając o zdrowe wyglądają lepiej niż 99,9% kobiet które trenują w pocie czoła, dbają o zdrowe a i tak nigdy nie będą wyglądać jak one. Idąc za krokiem wkurwiają mnie pierdoleni oligarchowie, którzy wynajmują te prostytutki, ciągle jeżdżą na wakacje, imprezują za pieniądze z wyzysku uboższych. Tutaj mam na myśli głównie Białoruś, Ukrainę, Rosję... Smuci mnie bieda na świecie, strasznie szkoda mi ludzi którzy muszą przez to cierpieć, umierać z głodu, żyć w brudzi, syfie i czym tam jeszcze. Smucą mnie bezbronne dzieci które urodziły się z różnymi niepełnosprawnościami, w swojej niewinności znoszą o wiele więcej trudności nie jakikolwiek dorosły. Współczuję rodzicom tych dzieci którzy nie raz poświęcają całe swoje życie na opiekę na takimi dziećmi. Ten temat jest mi dobrze znany bo sam mam dużo młodszego brata z lekkim opóźnieniem w rozwoju, przy nim mamy dużo pracy i nie obrażam sobie nawet jak się w trudniejszych przypadkach. Irytują mnie bananowe-dzieci, nastolatkowie którzy mają bogatych rodziców, już nawet nie mówię o tych którzy jeżdża swoimi autami za 500.000$ ale tych częściej spotykanych którzy mieszkają w swoich lub wynajętych mieszkaniach, mogą sobie spokojnie studiować i imprezować, lansować się swoimi Iphonami na instagramie a co tydzień dostawać ładną sumę na konto od starych, kiedy wielu z nas musi pracować w tygodniu żeby zarobić na studia zaoczne, albo jest w dużo gorszej sytuacji. W skrócie: Wkurwia mnie że jedni na start mają o wiele lepiej, o wiele łatwiej od innych, kiedy reszta musi ciężko pracować i walczyć z trudami codzienności a w skrajnych przypadkach walczyć o jedzenie czy życie. Dobra, nie będę rozpisywał się w nieskończoność... Zazwyczaj do takiego wkurwi potrzebuję jakiegoś bodźca. Czy to artykuł w internecie, czy to osoba spotkana na ulicy czy jeszcze coś innego. Temat na pewno znany, i wielu jak się tym nie przejmować skoro i tak nie ma się na to wpływu, ale te myśli po głowie ciągle krążą. Szukam rozwiązania na te nieprzyjemne rozważania.
  8. Osobiście polecam Dior - Sauvage. Najlepsze jakie w życiu czułem, mimo że przez wielu uważana za tandetne.
×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.