Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/07/18 in all areas

  1. 4 points
    Nie zazdroszczę. Plus jest taki, że widzisz w jak chujowym położeniu się teraz znalazłeś - do tego jednak potrzeba zimnej głowy. Minus jest taki, że łykasz jej gierki. Wyobraź sobie że takie jazdy robi Ci teraz Polka, albo Niemka, albo po prostu laska tak z dwa albo trzy oczka mniej atrakcyjna. Dalej uważałbyś, że to różnice kulturowe? Prosty eksperyment, nie inicjuj następnego spotkania. Gdy zacznie drążyć temat daj jej do zrozumienia, że popadłeś w kłopoty finansowe i najzwyczajniej nie masz kasy żeby jej "postawić" - przypominam, że nie mówimy tu o jakiejś tam kolacyjce, tylko o co najmniej kilkudniowych spotkaniach (tak wywnioskowałem z Twojego wcześniejszego bloga). W tym momencie powinna pokazać prawdziwe oblicze i dowiesz się czy jesteś dla niej partnerem, czy portfelem. Ryzyko jest takie, że to jebnie i musisz się z tym liczyć.
  2. 3 points
    Dla mnie zawsze sprawa jest prosta, albo się z czymś godzę, albo nie i co kto tam myśli nie ma znaczenia. Jeśli uszczęśliwia Cie posiadanie skarbonki w postaci kobiety to nic mi do tego, żyj tak. Jeśli natomiast Ci to przeszkadza, a przeszkadza, trzeba postawic sprawe jasno. Wasze kultury sie zmieszaly i musi to zrozumieć, że nie ma faceta z Moskwy i nie będziesz się tak zachowywał. Wóz albo przewóz. A te historie z histeriami to już w ogóle budują mi pewien obraz Twojej wybranki. Ja bym postawił sprawę jasno, bez dyskusji skoro ona jej nie chce i robi dramaty. Albo zaczyna angażować się finansowo w tym związku, albo trzeba przemyśleć czy to ma sens. Żebyś Mendoza nie wpakował się w laskę z Rosji, która myśli, że jak ma bolca z DE to będzie na nią zapierdalał Każdy mój związek tak wyglądał, że to ja lepiej zarabiałem, wręcz moje drugie połowy miały problemy finansowe, co powodowało, że ja wydawałem na ten związek więcej. Widziałem jednak z ich strony inicjatywę żeby w miare swoich możliwości też za płacić za coś itd, abym nie czuł się właśnie wykorzystywany i to uważam, że jest spoko i zdrowe jeśli się z tym godzimy, bo kasa nie jest najważniejsza, najważniejsze to nie być jeleniem
  3. 2 points
    Łyżka kurkumy z odrobiną pieprzu pod język działa świetnie Bardzo stabilizuje nastrój i ten efekt to raczej nie placebo Są też tabletki z kurkuminą, ale podobno surowa kurkuma podjęzykowo wchłania się o wiele lepiej. Magnez + witamina B6 bardzo poprawia jakość snu. Są różne formy magnezu (mleczan, jabłczan, cytrynian itd.) podobno jabłczan jest jego najlepiej przyswajalną formą Polecam Yerba Mate zamiast kawy z rana. Daje więcej energii i sama w sobie zawiera sporo witamin. I oczywiście nieśmiertelny żeń-szeń Używam tego w brązowym pudełku z Olimpu, poza żeń-szeniem jest tam też zestaw witamin.
  4. 2 points
    Moim zdaniem chęć powrotu do fizycznej postaci jaką jest ex, wynika z małej wyobraźni lub zbyt wielkiego rozpierdolu rozstaniem. Bo tak naprawdę chcemy wrócić do stanu, w którym nam dobrze. Nie ma co tego utożsamiać z ex, bo to bujda. Chyba z 6 razy wracałem do byłych, po tym jak ja kończyłem wcześniej związek, tam zawsze była taka sama chujnia jak poprzednio, albo jeszcze gorzej. Możecie mi wierzyć na słowo. Tam nie ma nic, do czego można by wracać.
  5. 2 points
    Dla mnie "normalna" byłaby sytuacja, w której kobieta przyjeżdża do mnie, do innego kraju i ja więcej wydaje, a gdy ja jestem u niej ona pokazuje chęć zrewanżowania się tym samym. A z czasem to jakoś dąży do balansu. Mniej więcej po 50%. Długoterminowo w takiej sytuacji można się zrujnować psychicznie i finansowo. Też rozumiem, że można mieć jakiś okres mniejszej płynności finansowej,ale skoro mówisz, że jej się nie chce pracować, użala się nad swoją przeszłością i narzeka na swoje położenie finansowe to może szuka jakiegoś oligarchy, który da jej wszystko na tacy, a ona będzie tylko leżeć i pachnieć?? Słyszałem "teorię", że przeciętnego facetanie stać finansowo na żonę/kobietę z Rosji, a jeszcze inna bajka to kobieta z Moskwy bo to jakby państwo w państwie. Nie dziwię się, że odpaliła Ci się lampka ostrzegawcza
  6. 1 point
  7. 1 point
    Jeszcze dodam, bo mi myślotok uwiera. Nie warto wracać, samo zakończenie związku często ma przyczynę z rozminięcia się oczekiwań stron, od stanu faktycznego. Czyli słabym dobraniem się. Na to się nie wiele poradzi. Można też co prawda rozstać się, bo jedna ze stron rozwija się szybciej od tej drugiej. Ale w tym przypadku żebranie o powrót też nie pomoże. Bo w gruncie zmieni tylko odczucia, a nie stan faktyczny gorszej, porzuconej, mniej rozwiniętej strony. Więc jedyną logiczną i dającą najszybsze rezultaty decyzją, jest przypierdolenie klapek na oczy, jak u konia, i do przodu wio
  8. 1 point
    Tak jak piszą powyżej koledzy. Gdy zapełnisz sobie dzień satysfakcjonującymi zajęciami, pracą itp. To problem zniknie. Za gówniarza zaobserwowałem, że ochota na tego typu aktywności opuszczała mnie na koloniach, kiedy diewczyn było sporo i energia szła w bajerowanie ich i sport. Ponadczasowy plakat z '45 dla uwagi.

Announcements

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.