Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 02/05/18 in all areas

  1. 4 points
    Jak wrócić do byłej? Jak odzyskać dziewczynę? Te dwa pytania nigdy nie przestaną krążyć po orbicie wujka Google. Według wyliczeń naukowców codziennie w Polsce przynajmniej tysiąc mężczyzn szuka rozpaczliwie porady odnośnie odzyskania swojej EX. Potem próbują wdrażać znalezione rady z lepszym lub gorszym skutkiem. Zacznijmy od tego, że tak naprawdę do EX nie warto wracać. Teraz gdy czytasz ten poradnik prawdopodobnie tego nie rozumiesz, ale za kilka tygodni, miesięcy lub nawet lat stwierdzisz, że faktycznie nie jest to warte swojej ceny. Powrót do byłej najczęściej jest motywowany przez fakt, iż twoje życie towarzyskie leży, jesteś w fatalnym stanie emocjonalnym po "odrzuceniu" i co gorsza zostałeś z przysłowiowym chujem w ręku. Jednak w tej chwili chcesz wracać, chcesz stawać na głowie i przenosić góry, aby twoja "jedyna" na ponownie spojrzała na ciebie łaskawym okiem. Cóż, przejdźmy więc do rzeczy. Jak wrócić do byłej? Poradnik Jeśli zostałeś rzucony przez EX pewnie zadajesz sobie pytanie dlaczego? Przecież byłeś taki dobry. Każdy jej foch łagodziłeś, nagradzałeś nawet za złe czyny, a gdy ona zrobiła coś nie tak, ty ją za to przepraszałeś. No przecież z takim facetem to powinna być do grobowej deski i jeszcze za to płacić. A właśnie tutaj pojawia się cały "szkopuł". Byłeś na każde zawołanie, nie ustalałeś żadnych zasad, nie wzbudzałeś jakichkolwiek emocji - stałeś się miękką fają, która przestała przypominać mężczyznę. Dałeś się nabrać, że twoja kobieta potrzebuje "miłego" chłopaka, co zresztą tak często ci powtarzała. Zamiast robić swoje i prowadzić statek, postanowiłeś puścić stery, bo w końcu twoja milutka i kochaniutka dziewczyna taka nie jest. Ona na pewno tego nie wykorzysta. No i niestety, dałeś się nabić w butelkę. Nie wszystkie kobiety są takie same, ale wszystkie są zdolne do tego samego. Gdy puszczasz stery i zaczynasz robić z siebie pieska, tracisz męskość. Tracisz męskość, to nie wzbudzasz emocji. Nie wzbudzasz emocji, więc tracisz dziewczynę. Okej, okej, to jak wrócić do byłej? Wystarczy zacząć wzbudzać emocje? Emocje, emocje, emocje Kobiety uwielbiają emocje. Od czasu do czasu muszą poczuć, że mają do czynienia z prawdziwym facetem, który postawi granice i da klapsa jak coś zrobią źle. Jeśli kobieta odstawia ci jakieś fochy, akcje, a ty nadal nic z tym nie robisz, tylko jeszcze ją przepraszasz, to twoja kobieta jest podświadomie zawiedziona. Jednak nie jesteś taki kozak za jakiego uchodziłeś i łatwo tobą manipulować. A twoja kobieta chce silnego zdecydowanego faceta, nawet jeśli wiele razy powtarzał ci, że to nieprawda. Tak, to prawda. Zerwij wszelki kontakt, pierwszy krok do odzyskania byłej Pierwsza i podstawowa zasada, którą powinieneś zastosować, to całkowite zerwanie kontaktów. Pewnie teraz zastanawiasz się "no ale jak to!?" i jesteś przekonany, że ta rada jest totalnym nieporozumieniem. Wydaje ci się, że gdy przestaniesz o nią zabiegać to ją stracisz. Wydaje ci się, że gdy teraz nie pokażesz, że ci zależy, to już koniec. No tak... WYDAJE CI SIĘ. Tymczasem twoja wybranka doskonale wie, że tobie zależy. Ona doskonale wie, że ma cię w garści - udowodniłeś to wielokrotnie w ostatnim czasie. Jesteś zerowym wyzwaniem dla tej pani. W jej głowie stałeś się miękkim nudnym typem, który nie ma własnego życia i innych koleżanek, dlatego tak bardzo zabiega o tą jedyną. Możesz zasłaniać się miłością i umowami, które zawarliście, ale jeśli przestałeś być w jej oczach atrakcyjny, to miłość wyparowała. Najpierw jest pożądanie i seks, a potem możesz bawić się w miłość romantyczną. Jak wrócić do byłej, gdy jesteś na dnie? Wypłyń na powierzchnię! Kolejne kroki, które musisz podjąć są dosyć proste. Zaraz po wycofaniu się z jej życia, musisz zająć się sobą. Człowiek w związku często robi się bardzo miękki. Traci formę, nie chodzi na siłownię, nie poznaje nowych ludzi i ogólnie rzecz biorąc staje się takim Januszem, który tylko ogląda Świat Według Kiepskich i pije piwo. To jest duży błąd. Przybrałeś na wadze? Biegaj i na siłownię marsz. Zatraciłeś swoje kręgi znajomych? Marsz je odbudować i poznać przy okazji jakieś ładne koleżanki. Zawsze chciałeś się nauczyć tańczyć, a do tej pory byłeś lamusem? Wypad na kurs tańca, albo odpalaj YT i ćwicz dziennie po kilka godzin. O zarobkach wspominać nie muszę? Chciałeś kupić nowy samochód i wiecznie wydawałeś oszczędności na pierdoły? Zaciskaj pasa, albo zmień pracę. Musisz się zmienić. Jeśli marzysz o odzyskaniu dziewczyny, musisz zmienić się naprawdę znacznie. Ludzie powinni za jakiś czas patrzeć na ciebie i zauważać zmiany gołym okiem. Twoja zmiana powinna od ciebie bić jasnym światłem. Zastanawiasz się po co to wszystko? Przecież ty tylko chcesz odzyskać Kasię. Właśnie problem polega na tym, że Kasia ma w swojej głowie zapisany dawny obraz twojej osoby. Miękkiego kolesia, który dał jej całą rękę i gdyby chciała, to mogłaby mu nasrać na głowę, a on i tak by jej podziękował. Jeśli chcesz ją odzyskać, musisz pokazać się z totalnie innej strony. Powrót bohatera - jak wrócić do byłej we wspaniałym stylu Za jakiś czas gdy ją spotkasz, musisz zrobić na niej naprawdę piorunujące wrażenie. Jeśli faktycznie się zmieniłeś i pracowałeś nad sobą, nie będziesz musiał się jakoś bardzo wysilać. Wystarczy, że będziesz uśmiechnięty, pewny siebie i przede wszystkim wolny. Jeśli tylko pokażesz, że ona dalej ma nad tobą władzę i ponownie zaczniesz błagać o litość - koniec, przegrałeś. Możesz pakować manatki i wyjechać z kraju do Arizony. Pod żadnym pozorem nie możesz pokazać, że ona nadal ma na ciebie jakiś wpływ. Najlepiej, gdy faktycznie tak będzie. Gdy będziesz udawał istnieje szansa, że ona to zauważy albo ty się po czasie wysypiesz. Jak sprawić by ona miała na ciebie zerowy wpływ? Poznać inne. Ładniejsze i inteligentniejsze. Jeśli faktycznie nad sobą popracujesz, to nim się obejrzysz - już zaczną kręcić się wokół ciebie nowe kobiety, które wyczują atrakcyjnego samca. Podsumowanie tematu "jak odzyskać dziewczynę" I teraz dochodzimy do sedna tematu. Ja też byłem na twoim miejscu i też przeszedłem tę drogę. Po wykonaniu powyższych kroków i powrocie bohatera prawdopodobnie odzyskałbym byłą i kto wie co byłoby dalej. Jednak gdy już chciałem to zrobić, gdy już miałem jej pozytywne sygnały i mogłem przystąpić do akcji... odechciało mi się. Pojawiło się wokół mnie tyle nowych i pięknych kobiet, że powrót do byłej był już bezsensu. Poza tym ona chyba trochę przytyła. Tak jakby została w miejscu. A ja chciałem iść naprzód, rozwijać się. Wracając do niej popełnił bym duży błąd i cofnął się w czasie. Życzę ci wyciągnięcia podobnych wniosków pod koniec tego procesu. Mam nadzieję, że nie będziesz już musiał zadawać pytania "jak wrócić do byłej?" - odpowiedź znasz.
  2. 4 points
    Ktoś jeszcze stosuje się do tej starej zasady wyznaczającej liczbę spotkań w tygodniu? Fajnie, tylko z tego, co pamiętam, tyczyła się ona etapu RANDEK, czyli okresu gdy spotykasz się z dziewczyną, która jeszcze nie jest Twoją dziewczyną... No bo pomyśl, gdyby ta zasada była taka niezawodna i świetna, to wspólne mieszkanie ze sobą nie ma sensu - przecież tylko generuje rutynę i powoduje rozstania. Po co więc mieszkać razem? Po co się wiązać? Dlaczego do jasnej cholery ludzie tak robią i jeszcze w dodatku im się udaje? Czemu są szczęśliwi? Związek absolutnie nie polega na tym, że jedna strona staje na jednej ręce, trzyma fajerwerk w dupie i żongluje stopami, żeby zadowolić drugą. Jedziecie na tym rowerku oboje i jak z niego spadacie to też razem. Owszem, wzajemne oczekiwania są istotne, ale bez przesady. Cała sztuczka polega na tym, żeby aktywnie inwestować w siebie swój czas. A w jaki sposób? Nawet nie śmiem doradzać, sam najlepiej powinieneś znać swoją kobietę... Nadrób to szybko, inwestując w nią swój czas. Akcje z winem, hotelem czy też monte na ławce w parku są fajne, ale nie oszukujmy się, na tym poważnej relacji nie usadowisz. Ponad te wszystkie ozdobniki dobrze jest też cieszyć się sobą nawet przy prozie codziennego dnia. Zamiast uciekać się magicznych tricków i sztuczek, popracuj nad tą relacją u podstaw. Żodyn PUA wam tego nie powie...
  3. 4 points
    uff michaś tak masz rację marnujesz sobie życie, ale nie ma takich nałogów, z których nie da się wyjść. najlepszym przykładem jest Jerzy Górski. Powinieneś przeczytać biografię i wzorować się na takim człowieku, który był uzależniony od narkotyków, alkoholu i papierosów. Jak widzisz z gorszymi nałogami dał radę. Najważniejsze pytanie jak to zrobił? Dostał się na samo dno i tam zamienił swoje nałogi na inny głód, którym stało się bieganie. Zaczął trenować bieganie tak samo jak walczył o kolejną działkę na głodzie. Pasja stała się jego uzależnieniem. Czy ty masz coś w życiu za co dałbyś się wręcz pokroić? Zauważ jak bardzo Cię oszukuje Twój mózg, mówi Ci: M: "No wejdź na chwilę, tylko raz zobaczysz i to rzucisz!" Ty: "Nie dzisiaj!" M: "To co ty nawet nie będziesz oglądać filmu, tylko wejdziesz na stronę i zobaczysz czy coś nowego dodali." [WCHODZISZ] M: "O nowy film, wejdź na chwilę!" [WCHODZISZ????????] Dialog jest uproszczony, ale tak mniej więcej to wygląda. Sam się robisz w chuja, dlatego proponuję zmienić Twoje podejście na. M: "No wejdź na chwilę, tylko raz zobaczysz i to rzucisz!" Ty: "No pewnie Dobra! Ale jutro!" M: ....... Ty: "Ok. ! Jutro i puszczę sobie swojego ulubionego!" Jeżeli on Cię oszukuje i wpycha w to bagno, dlaczego ty nie możesz go wykiwać? Traktuj to jako walkę o swoją siłę i charakter! Nie i koniec, trzymaj się prawdy! Nie potrzebujesz tego, żeby być szczęśliwy. W chwilach słabości, wychodzisz i biegasz, idziesz do ludzi, aby nie być sam i nie mieć możliwości, aby zwalić. Powodzenia! PS. Istnieją różne grupy wsparcia, jeżeli czujesz się samotny, warto skorzystać to żaden wstyd.
  4. 4 points
    A ja sądzę, że jeśli jest to jakieś "święto" to warto je świętować jeśli ma się z kim. Nie dlatego, że w telewizji tak mówią, tylko dlatego, że to okazja do spędzenia miło czasu ze swoją drugą połówką, zrobienie coś miłego dla niej (może i ona się czymś miłym odwdzięczy). Oczywiście masz rację, że trzeba kochać cały rok, ale jeśli cały rok to i 14 lutego, więc dlaczego tej miłości w ten dzień jakoś nie uczcić? Ten co chce znajdzie sposób, a ten co nie chce, znajdzie powód. Ja zawsze wychodze z założenia, że każde celebrowanie związku działa na plus, a skoro jest do tego świetna okazja to czemu jej nie wykorzystać? Np. kolacją i upojną nocą? Dla zasady nie, bo to komercyjne święto? Boże narodzenie też już takim jest, a miło całą rodziną usiąść do stołu i wymienić się podarunkami, pożyczyć coś miłego Ja bym nie rezygnował z takich rzeczy.
  5. 4 points
    Najlepiej byłoby wyjaśnić teściowej, że jesteście dorośli i możecie układać życie jak wam się podoba jednak to może być ciut za mało więc proponowałbym przytakiwac jej z uśmiechem na ustach i robić po prostu swoje.
  6. 4 points
    Z tą zasadą żeby zawsze brać numer, a nie dawać, wiąże się maksymalne podkręcenie prawdopodobieństwa, że ta relacja w ogóle będzie miała swój dalszy ciąg. Bo nawet jeśli się tej kobiecie podobasz i jest okej, to ona będzie miała duże opory, żeby do ciebie napisać. Powodów takiego stanu rzeczy jest mnóstwo, a ten najbardziej podstawowy - "nie chcę wyjść na łatwą, to facet powinien na początku wychodzić z inicjatywą, nawet go nie znam". Kobieta wraca do domu, emocje opadają i jak jeszcze ona ma wziąć telefon i napisać, to twoje szanse maleją. W drugą stronę, kiedy to ty piszesz, szansa, że coś z tego będzie zwiększa się. PS. Zawsze najlepiej jest grać by wygrać, a nie grać, by nie przegrać
  7. 3 points
    Polska wersja książki No More Mr. Nice Guy, przetłumaczona przez użytkownika @Alejandro Przez długi czas była dostępna na poprzedniej wersji portalu. Aby pobierać pliki, musisz się zarejestrować lub zalogować i posiadać 3 wykonane działania na stronie (dodanie odpowiedzi, komentarza etc.) No More Mr Nice Guy polska wersja.pdf
  8. 3 points
    Temat piekielnie aktualny w moim życiu od jakichś dwóch lat, kiedy to znudziłem się do ostatniej nitki kobietami bez polotu, ambicji i samostanowienia do tego stopnia, że postanowiłem przenieść swoje dotychczasowe zainteresowanie na zupełnie nieznany teren. Innymi słowy, zachciało mi się sięgać po najlepsze, najpiękniejsze i co ważniejsze, najbardziej łebskie kobiety jakie tylko mi się spotkać uda. Pewnego pięknego dnia, po przeczytaniu kilku artykułów i po krótkim rozrachunku swojego życia, stwierdziłem, że należą mi się pierwszorzędne kobiety tego świata i tylko takie chcę mieć. Dlaczego? A dlaczego nie? Co we mnie takiego musi być, by takie kobiety mieć? Czy mi potrzebne pieniądze? Czy mi potrzebna firma i wór hajsu? A dlaczego ja w ogóle myślę, że jestem nie wystarczający jaki jestem? No właśnie, i to ostatnie to pytanie klucz w tym oto piknym dzisiejszym blogasku. Ile razy widzieliście totalne ZERA, dna, po-ostatnie popłuczyny bujające się z kobietami, na widok i słuch których trzeba zbierać żuchwę z podłogi? Co ten typ-zero w sobie takiego ma, że ta kobieta jest w nim tak zauroczona? No, ten typ, przede-że-wszystkim, patrzy w lusterko i nie widzi siebie, jako kogoś, kogo nie stać na taką kobietę. Stawiam flachę, że mu to nawet przez myśl nie przejdzie. Jak mu taka kobieta zacznie jakieś fochy strzelać, to on ostatnią rzeczą jaką zrobi, to się kajać zacznie. Bo? Bo mu przez myśl nie przeszło - i nie przejdzie, że jest gorszy od niej. Inna rzecz: Kobiety... niby wszystkie różne, ale jeszcze takiej nie poznałem, która nie wymagałaby i nie chciałaby uwagi. Znam wielu kolesi którzy myślą, że w podrywie to trzeba być mówcą milijon i nawijać rzeczy niestworzone do pułci pięknej. Otóż więcej idzie zyskać, szybciej relację można stworzyć, kiedy się kobiet słucha. Dla zobrazowania weźmy sobie najdebilniejszy przykład, jakim jest nasz przełożony. Którego bardziej lubicie? Tego co z wami rozmawia, słucha i pamięta o czym rozmawialiście, czy tego, dla którego monolog jest formą komunikacji? No właśnie Tak samo jest z kobietami. No, może teraz trochę uprzedmiotowie kobiety (wybaczcie), ale kobiety LUBIĄ być czyjeś. Kropka. Mogą wam tego nigdy nie powiedzieć, mogą chcieć prędzej wyciąć sobie punkt G i obciąć cycki na płasko, niż się do tego przyznać. Ale tak jest. A jeżeli one tak lubią być czyjeś, to oznacza, że lubią, jak się o nie dba. (Stąd porównanie do szefa). Do tego nie trzeba mieć urody kij wie kogo, z resztą facet nie jest od tego, by był kurwa ładny. Do dbania o kobietę też nie trzeba mieć szkatułek złota. Więc w czym problem? No z tym, że niektórzy boją się takich kobiet, więc z nimi nie rozmawiają, a jak już, to zesztywnieni po całości i miękcy w galotach No. Nie tak. Dobra, bo się rozpisuję. Niektórzy chcą też na starcie imponować takim kobietom, pokazywać, co to nie oni. Śledzą ją jak chmara czekając na jej uwagę(!), zamiast powiedzieć, że dawno z nikim tak się nie rozmawiało / miło spędzało czas / wspólnymi siłami rozpalało grilla, jak z nią. Więcej idzie zyskać, jak się obróci obrazek. Lepiej pokazać, że się takie kobiety lubi (nie mylić z wieszaniem na szyję). Nie macie zielonego pojęcia, jak takie kobiety potrafią być samotne. Znam kilka takich kobiet, które aż czekają na szpilach, aż ktoś je wreszcie weźmie. Ale nie bierze, bo gra, kombinuje, JAK SPRAWIĆ BY MNIE WRESZCIE POLUBIŁA!. Jeszcze inne, zazdrość. Ten element powinien w ogóle nie istnieć podczas budowania takiej relacji. Ona jest z wami, lub dopiero jesteście sobą zainteresowani i to nie dzieje się bez powodu. Czasami, kobiety mnie uwielbiały za coś, czego w ogóle nie byłem świadomy. Na mniejszą zazdrość pomaga dobre troszczenie się o swoją wybrankę, tu nie ma w ogóle miejsca na powiedzonka w stylu "miej wyjebane to będzie ci dane!" .Bo tak, to mówią leszcze z gimnazjum. Z takimi kobietami można też otwarciej rozmawiać, tu nie należy bać się tematów typu "co planujesz zrobić w życiu?", "czym się lubisz zajmować?", "Ile chciałbyś mieć dzieci w przyszłości?", "Jak według Ciebie wygląda dobry związek?". Słowem, trzeba mieć swoje poglądy. Potrzeby, jeszcze raz o nich, kobietom się nie daje tego, co chce im się dać. Trzeba im dać to, czego one potrzebują. To zupełnie dwie różne rzeczy. O tym się czasami rozmawia, a czasami trzeba wyczuć, więc kapka doświadczenia jak najbardziej się przyda. Nie ma co patrzeć na piękno i powodzenie kobiety z myślami "Nooo, ta to na pewno potrzebuję mężczyzny kutego na cztery łapy, wysportowanego i z prężną firmą!!". To są moim zdaniem bujdy. Jeżeli mężczyzna potrafi na siebie zarobić i sobie do przodu iść, jest w porządku. Tęsknota i niepewność. Te dwie są niejako w gratisie z takimi uroczymi damami . Po pierwsze, są zarobione, więc czas ich posiadania jest ograniczony, po drugie, są bardzo piękne, więc można być pewnym, że cieszą się wciąż zainteresowaniem. Najlepszą obroną przed tą szarą parą, jest natychmiastowe ruszenie się z miejsca i oddanie się jakiemuś zajęciu (nie, nie polerowaniu berła ). A jak to nie pomaga, to wyobrażenie sobie, że ta kobieta odeszła i trzeba wrócić do rzeczywistości i nadać mu barwy. No i ostatnie, to spokój. Tu nie ma miejsca na nerwowe ruchy, nie ma czegoś takiego jak już-teraz-zaraz-natychmiast muszę do niej zadzwonić!! . W życiu jest wystarczająco stresowych sytuacji, nie trzeba ich dokładać swoją impulsywnością. W ewentualnych potyczkach słownych z takimi kobietami jest on na wagę złota. Puenta jest króciutka, wystarczy czasami zmienić perspektywę, by coś, co jest niemożliwe, stało się możliwe.
  9. 3 points
    No więc to wynika głównie z wychowania od naszych mam. One były zawsze miłe i myślały że dzięki temu coś osiągną. To jest takie robienie drobnych szczegółów, pozytywnych, przyjemnych - komuś - ale nie na tym świat polega. Trzeba wyzbyć się podejścia typu robienie małych dobrych rzeczy komuś, bo są ambitniejsze zadania na tym świecie. Ot i cała filozofia. To jest pierwszy z kroków w walce z byciem nice guy'em.
  10. 3 points
    Mógłbym Michał Ci napisać gotowy otwieracz, tylko co zawsze będziesz go używał? Niezależnie od sytuacji? Lepiej wyrób w sobie taki nawyk i niech przychodzi Ci to z łatwością i automatycznie, a tak się stanie, kiedy po prostu będziesz podchodzić i zagajać. Ludzie często kombinują i wymyślają nie wiadomo co, a to nie jest aż takie ważne. Od tego co jej powiesz, ważniejsze jest z jaką energią do niej podejdziesz i jak jej to powiesz. Najlepszy otwieracz nie zadziała, jeśli po nim nic więcej się nie stanie. Ale wracjąc do Twojego pytania co jej powiem? "Cześć" z uśmiechem, bo kultura wymaga tego, aby się przywitać, a później już niech się dzieje co chce Ja proponuję nie budować przed podejściem całego scenariusza, można przekombinować. Często serio warto pójść "na żywioł", podejść do tej dziewczyny, przywitać się i zacząć rozmowę jeśli to rossman to nawet o paście do zębów, którą akurat wybiera. Jeśli zrobisz to z fajną energią i bez spiny, to zadziała lepiej niż w nerwach najlepszy otwieracz.
  11. 3 points
    Pierścionek zaręczynowy, powiedziała "tak"
  12. 3 points
    No tak kumpel dumny bo się wkomponował w jakieś śmieszne wymagania panien z tindera, które dumnie głoszą "facet tylko od 1,80". Znałem takich bananów, co mieli niby to, tamto i zawsze z dumą to podkreślali, a potem obserwowali jak osoby, które nie mają tego i tamtego sprzątają im laski z przed nosa. Poza tym jak się tak porównujesz to zawsze znajdziesz kogoś kto jest lepszy, a często tylko pozornie, bo trawa z ogródku u sąsiada zawsze jest bardziej zielona. Wzrost to jeden z pierdyliarda czynników. Nie możesz nad nim pracować, więc to olej, bo szkoda energii. Jeśli już ogarnij te czynniki nad którymi potrafisz panować. A tu taki gif odnośnie porównywania się do innych:
  13. 3 points
    Problem masz w głowie, a nie w spodniach. Ja bym tam nic nie operował, kto wie czy nie trafisz na dziewczynę, która ma punkt G tak dwa centymetry w prawo...
  14. 3 points
    Co do kobiet narzekania, kiedyś miałem taką jedną, która lubiła narzekać na jakieś zachowania z mojej strony, zanim jeszcze byliśmy razem. Wystarczyło jej powiedzieć, że to jak wygląda nasza relacja nie zależy tylko ode mnie ale też od niej. I potem jej jeszcze o tym przypomnieć jak byliśmy razem. Działało. Niektóre kobiety chcą wiedzieć, jaki masz plan, na czym stoją. Jeżeli Ty jej wyskoczysz z hotelami i głównie atrakcjami zabawowymi, pomyśli, że jest czasoumilaczem. Być może za mało poświęcasz jej uwagi. Tu nie chodzi, żebyś zabierał ją na rollercoaster każdego razu "by dostarczyć jej emocji", tylko o to, by umieć przekoloryzować nawet najbardziej debilne i nudne wspólne zajęcia w coś interesującego i zabawnego. Kobiety bardziej zapamiętują to, jak się z Tobą czują, zamiast co Ty dla niej robisz. Jeżeli połączysz to z tęsknotą do Ciebie, jest Twoja. Być może za mało czasu w ten jeden dzień. Najpierw naucz się kochać, potem rozkochuj, w tej kolejności, inaczej będzie BABACH@!
  15. 3 points
    Wystarczy tylko być szczerze szczęśliwym i cieszyć się z każdej jednej chwili, gestu jak dzieco, oraz spełniać się zawodo w swojej pasji. Taka osobowość miażdży kobiety i sprawia, że same lgną do Ciebie jak ćma do światła.
  16. 3 points
    Popieram Gladiatora, ponadto co polecam od siebie: Napisz tutaj jakie są konsekwencje tego uzależnienia, co pornografia "ci robi", wypisz jak najwięcej. Zobrazuj jak będzie wyglądało twoje życie za 5 lat, jeśli nic nie zmienisz w tym aspekcie. Pornografia najczęściej jest skutkiem ubocznym, ponieważ twoje życie ci nie odpowiada. Uzależnienie to zwykle ucieczka, ślepy zaułek chwilowej przyjemności. Musisz dotrzeć do rdzenia tego problemu. Ludzie mają takie uzależnienia z powodów najprostszych - kierunek studiów, którego nienawidzą - w przerwie sobie radzą, ale jak znowu muszą wrócić na studia - zaczynają uciekać w porno, analogicznie do pracy. Co robisz w życiu? W czym jesteś dobry, jaki masz cel, co chcesz osiągnąć w najbliższej przyszłości? Podobnie jest gdy ktoś nie robi nic konkretnego i żyje z dnia na dzień, podświadomie mu to nie odpowiada, czuje do siebie pogardę, więc nakłada na siebie porno, trochę taka korona cierniowa. Tak jak napisał Gladiator, jeśli czujesz, że zaraz może być ten impuls gdzie stracisz kontrolę, NATYCHMIAST wychodzisz biegać (może byc też coś innego, polecam bieganie), ubierasz buty, kurtkę i lecisz z muzyką na uszach (to też pomaga). Musisz zmienić ten nawyk, zastąpić go innym.
  17. 3 points
    Moim zdaniem, problem braku kobiet gdy związek się rozpadnie dotyczy głównie"uwiesów". Czyli takich typów co chycili się kobiety i ona jest dla nich największym skarbem życia. Jak jest się atrakcyjnym facetem (nie mylić z "przystojnym"), to nie powinno być problemu po krachu. Swoją drogą, jak jest się z kobietą i się myśli "że to się rozwali", to jest duże prawdopodobieństwo, że się rozwali. Po za tym, takie myślenie jest trochę z dupy, jak ktoś słusznie wyżej zauważył. Jeżeli masz wąskie grono znajomych i małe możliwości (chęci?) poznawania nowych znajomych, no to sam sobie odpowiedz, czy to świat jest zły, czy Ty. Ps. Mężczyzna ma obowiązek inicjować kontakt? Gdzieś Ty to usłyszał? Byłem z kilkoma kobietami, które same zagadały.
  18. 3 points
    Ja najczęściej wybieram koszulę z długim rękawem i do tego jeansy. Pierwsze wrażenie jest ważne ale nie można przesadzić. Trochę elegancji w ubiorze co pozwoli na pokazanie intencji co do formy spotkania. T shirt to zostaw sobie na codzień. Dodatkowo jak jesteś bardziej elegancko ubrany to wierz mi ale inne kobiety będą na to zwracały uwagę a to będzie tylko działało na plus. Tylko żebyś nie przegiął i bardziej uśmiechał się do innych kobiet niż do celu
  19. 3 points
    Dziękuję Panowie za pomoc, będę dzwonił na przekór strachu. Doprodziej z Północy jak też chcę mieć takie wspomnienia!
  20. 3 points
    Tak jak pisałem na blogu, kobiety często działają tak podświadomie. Ile to jest historii na forach, które powtarzają jeden i ten sam schemat - facet daje sobie wejść na głowę, kobieta stwierdza, że "coś się wypaliło" i kończy związek - często najpierw łapiąc się innej gałęzi. To zawsze zaczyna się na zasadzie małych kroków, przeciągania liny. Facet myśli - a dobra, przecież raz odpuszczę nic się nie stanie. Drugi, trzeci, czwarty i sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli. Mężczyzna ma być mężczyzną, gdy kobieta przejmuje stery w związku, to powtarza się historia Titanica. Najczęściej jak delikwent trafia na forum jest już za późno, bo z atrakcyjnego mężczyzny stał się wiernym pieskiem swojej pani, czego nawet nie zauważył. Jak trzymasz swoją ramę i masz swoje zdanie, to kobieta wie, że dobrze wybrała. Dużą rolę gra w tej sytuacji pewność siebie. Wychodzi na jaw czy jest to prawdziwa pewność siebie, czy pewność siebie zbudowana na kruchych fundamentach, czytaj - udawana.
  21. 3 points
    Kobiety od zawsze próbują zmieniać swoich facetów. Wydaje im się, że na lepsze i robią im przysługę. Jednak taka zmiana nigdy nie kończy się happy endem. Często same nawet nie są świadome dlaczego to robią. Słabsi mężczyźni ulegają naciskom i po kilku miesiącach są kompletnie innymi ludźmi, niż byli przed związkiem. Pewnie znasz dobrze to uczucie, gdy spotykasz kumpla, którego widziałeś ostatnio pół roku temu, a on przypomina ci bardziej Sheldona Coopera, niż Harveya Spectera. Przede wszystkim trzeba tu zwrócić uwagę na fakt, iż kobiety nie robią tego świadomie. Ich podświadomość nakazuje im zmieniać swojego faceta, żeby mieć nad nim większa kontrolę. Bardzo często taki mechanizm zachodzi wtedy, gdy kobieta poznaje mężczyznę niemal perfekcyjnego. Mam na myśli kogoś, kto posiada szereg wyostrzonych cech męskich i jest odbierany jako osobnik alfa. Takie cechy to: pewność siebie brawura męskość duży spokój i opanowanie cierpliwosć ogromny potencjał do osiągania wielkich rzeczy atrakcyjność zewnętrzna – umięśnione ciało zaradność finansowa duża inteligencja Kobiety z jednej strony pragną kogoś takiego, ale z drugiej strony podświadomość podpowiada im, że samiec alfa jest bardzo trudny w utrzymaniu przy sobie. Bo skoro ja się nim zainteresowałam, to pewnie inne kobiety również dostrzegają w nim to coś. Jak więc można przy sobie zatrzymać kogoś takiego? Próbując go zmienić. Zmienić wcale nie oznacza tutaj zmienić na lepsze. Dla wszystkich mężczyzn czytających bloga stworzyłem dodatkową kategorię – The Red Pill. Tematy czerwonej pigułki będą częściej poruszane na blogu. Jednocześnie zapraszam do zapisania się na newsletter (wcześniejszy nie działał) – jeśli korzystasz z komputera, to znajdziesz go po prawej stronie, wpisz e-mail i kliknij subscribe. Jeśli korzystasz z telefonu, zjedź niżej i tam zrób dokładnie to samo. Od czasu do czasu będę wysyłał ci maile. DLACZEGO KOBIETA ODCHODZI I TRACI ZAINTERESOWANIE? Podstawa kwestia jest taka, że kobieta zakochuje się w tobie ponieważ jesteś tym, kim właśnie jesteś w momencie poznania. Podoba jej się twoja męskość, odwaga i nieuparta chęć dążenia do osiągania swoich celów. Kobieta więc będzie próbowała kawałek po kawałku odbierać ci cechy samca alfa. Dzięki temu, będzie mogła mieć nad tobą większą kontrolę i nie będzie musiała się martwić, że inne kobiety będą tobą zainteresowane. Dlaczego? Ponieważ po przejściu tego procesu stracisz niemal całą swoją atrakcyjność i staniesz się bezpieczną przystanią, o którą nie trzeba się już martwić. To właśnie ten legendarny proces, który przechodzi wielu facetów w związku. Kobieta zmienia ich z samców alfa w samców beta i po jakimś czasie coś zaczyna jej nie grać. Powyższy demotywator mówi w tej kwestii wszystko. Jak masz już trochę lat na karku to pewnie zdarzyło ci się taki błąd popełnić i wiesz doskonale o czym piszę. To bardzo częsta przyczyna końca związków. Kobieta najpierw zmienia swojego męskiego faceta w kogoś kompletnie innego, a potem stwierdza, że on się zmienił i musi od niego odejść. Co najlepsze pokrętna logika kobiety każe jej myśleć, że to wina tego mężczyzny. I po części tak jest, bo facet wyłożył się na złotej tacy i cała atrakcyjność spadła do zera. Nie był wystarczająco silny, aby zachować swoją tożsamość. Rozpoczyna się więc od nowa proces szukania samca alfa, a potem ponownie próba zmiany w samca beta. *Typologia samców jest w tym wpisie stosowana głównie aby uprościć pewne rzeczy. ZMIENIAJ SIĘ TYLKO DLA SIEBIE Jeśli kobieta próbuje cię zmienić i mówi ci, że widziała by cię bardziej w innym wydaniu, to ona wręcz nie chce żebyś jej słuchał. Oczywiście wydaje jej się, że wręcz przeciwnie. Jednak na tej logicznej płaszczyźnie, to jest ostatnia rzecz jaką kobieta chce żebyś zrobił. Dzieje się tak dlatego, że jeśli zaczniesz jej słuchać, to ona straci ciebie, a ty stracisz ją. Przypomina to trochę podarowanie wymarzonej lalki dziecku. Najpierw ogromny zachwyt, a potem eksperymentowanie, zmienianie tej lalce ubrania i malowanie na swój sposób. Po czasie dziecko stwierdza, że ta lalka jest już „be” i chce nową, lepszą, bo ta została przez nie zniszczona. Kolejny raz wszystko rozbija się o aspekt biologiczny. Pamiętam, że mieliśmy kiedyś kumpla, który był naprawdę świetnym gościem. Wygadany, uśmiechnięty, dobry sportowiec. Często razem chodziliśmy na małe pogawędki o życiu. Potem poznał swoją dziewczynę i zniknął z powierzchni ziemi. Gdy ponownie zawitał na naszej planecie, wciąż był w związku. Niestety nie przypominał nawet w dziesięciu procentach osoby, którą był wcześniej. Na lekkie sugestie zmiany reagował w stylu – „ona wie co dla mnie dobre, bez obaw, jestem szczęśliwy” – sposób w jaki to mówił jasno sugerował, że absolutnie nie jest szczęśliwy. I po jakimś czasie bajka się skończyła. Usłyszał magiczne – „wcześniej byłeś inny, to koniec”. KOBIECY TEST, KTÓRY SPRAWDZA SIŁĘ MĘŻCZYZNY Dochodzimy do kolejnej kwestii, która odpowiada na pytanie, dlaczego kobieta odchodzi? Kobiety w ten sposób mogą sprawdzić, czy mężczyzna faktycznie jest tak silny i pewny siebie, za jakiego uchodzi. Bo jeśli nie jest – to ona pomaluje go jak będzie chciała, a potem pójdzie szukać dobrych genów gdzie indziej. Jeśli to faktycznie osobnik alfa o bardzo silnej osobowości – to choćby nie wiadomo jakie sztuczki były stosowane – nie ma szans, żeby na niego wpłynąć. Kobieta otrzymuje wtedy potwierdzenie – tak, to jest dobry wybór, to jest prawdziwy mężczyzna, który może mnie poprowadzić. Kobieta nie chce słabego mężczyzny, bo do niczego jej się ona nie przyda. Nie będzie go szanowała, nie będzie liczyła się z jego zdaniem i pewnie po czasie go zostawi. Ważne jest to, że kobieta powinna pożądać swojego faceta. Po takiej zmianie w „Nice Guy’a”, kobieta przestaje czuć do niego emocje, jakie czuła wcześniej. Kim są ci wszyscy mili i uczynni faceci? Czy kobiety czują do nich pociąg, atrakcyjność? Marzą o tym, żeby się z nimi przespać? Nic z tych rzeczy. One ich po prostu lubią. Niekoniecznie od razu nie szanują, ale lubią, a w najlepszym przypadku kochają jak brata. Niestety ich nie pożądają, nie czują mięty. Mężczyzna o cechach alfa to nie burak cukrowy, który tylko szuka solówki i kreski na stole, żeby ją wciągnąć swoim banknotem stu złotowym. Mężczyzna o cechach alfa jest inteligentny. To ktoś kto nie podąża za normami społecznymi, ktoś nie do końca grzeczny. Kobiety ich pożądają chociaż same nie wiedzą dlaczego. Odpowiedź jest banalnie prosta – bo to świetny materiał genetyczny. Kobieta chce silnego faceta, który będzie umiał sobie w życiu poradzić. Oczywiście zdarza się, że kobieta rezygnuje z silnego osobnika, bo woli kogoś kogo będzie mogła kontrolować i kogoś, kto nigdy jej nigdzie nie ucieknie – nawet, jeśli ona nie będzie miała do niego grosza szacunku. Zastanawiasz się pewnie czasami dlaczego na ślubnym kobiercu staje piękna kobieta i gościu, który przypomina ci Alana z Kac Vegas. Masz już odpowiedź. Jedyne co trzyma tego Alana na tamtym miejscu są jego zasoby. Kobieta może nawet go nie kocha, ale jej kalkulacja robi swoją robotę. Link do dyskusji na wykopie: https://www.wykop.pl/link/4143461/o-tym-jak-kobieta-zmienia-faceta-a-potem-od-niego-odchodzi/
  22. 3 points
    Często takie wpierdalanie się w związek może skończyć się bardzo źle. Kropla drąży skałę, aż w końcu miarka się przebierze i bajka się skończy. Ja zawsze staram się odcinać osoby trzecie od związków. Chcesz okej, możesz mi doradzić i coś zaproponować. Ale jak mi przychodzisz na chatę i zaczynasz robić remont po swojemu mając w dupie moje zdanie - no to przykro mi, lecisz na kopach
  23. 3 points
    Najwidoczniej szanowna teściowa żyje we własnym świecie. Jesteście dorośli. Uważam, że jeśli dogadujecie się ze sobą to zdania innych owszem możecie wysłuchać, ale róbcie po swojemu. Rodzice niestety często tak mają, że ciężko odciąć im pępowinę. Twoja żona powinna dać mamie do zrozumienia, że dzieckiem już nie jest i sama potrafi się o siebie zatroszczyć, tudzież ma od tego męża czyli Ciebie. Możecie też spróbować po prostu nie opowiadać jej "kontrowersyjnych" wątków. Człowiek często im mniej wie, tym spokojniej śpi.
  24. 3 points
    To czy bierzesz, czy też dajesz numer to według mnie kwestia drugorzędna. Biorąc numer, zyskujesz tylko złudne poczucie kontroli i zainteresowania ze strony dziewczyny. Dając go, oddajesz z kolei inicjatywę. Natomiast potwierdzenie dobrze wzbudzonego zainteresowania otrzymasz w momencie gdy dojdzie do spotkania. Dlatego uważam, że ważniejsze od samego numeru jest zbudowanie dobrych podwalin pod przyszłe spotkanie. Gdy zarzucisz pomysł wspólnego wyjścia i zaiskrzy, forma kontaktu będzie formalnością. Równie dobrze możesz umówić się od razu i nie brać kontaktu. Bonus do pewności siebie i atrakcyjności gwarantowany.
  25. 3 points
    Nie z wiekiem a z ilością. Prawdopodobnie masz tylko ten jeden numer i to jest przyczyną. Za bardzo się starasz, boisz się ją stracić. Poznawaj więcej, przejdzie.

Announcements

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.