Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/25/18 in all areas

  1. 3 points
    Zlać tego nie zlejesz. Nie pozwoli Ci tego olać. Poza tym temat małżeństwa i dzieci jest za poważny, żeby go olać, kiedy jedna strona chce, a druga nie. Jeśli olejesz, to równie dobrze już możesz się rozstać, na to samo wyjdzie. Wątpie też abyś ją przekonał do swoich racji. Racjonalne argumenty tutaj nic nie dadzą. Jej się włączył tryb żona i matka,, tego się już raczej nie da zatrzymać. Więc, albo zrobisz coś wbrew sobie i będziesz nieszczęśliwy do końca życia (no chyba, że Ci się również odmieni z małżenstwem i dziećmi). Albo to skończysz już dzisiaj i będziesz nieszczęsliwy chwile bez niej, aż się z niej wyleczysz. Ja widzę takie dwie opcje Jak będziesz w tym tkwić tak jak jest, to któregoś dnia ona zostawi Ciebie, bo zegar biologiczny będzie jej tykał w głowie coraz głośniej
  2. 2 points
    Lukas, rodzina to zbyt silny archetyp żeby go odkotwiczyć w jej świadomości. Tu dochodzi kontekst kulturowy, presja społeczna i temu podobne historie. Obrzydzanie nawet umiejętne to chyba zbyt wysoki lewel w tym konkretnym przypadku. Ja mam inne pytania do xGela... Jakie są jej najsilniejsze argumenty za ślubem? A jakie są twoje najsilniejsze argumenty przeciw? Jak mi odpowiesz szczerze to być może zdołam się konkretnie wypowiedzieć.
  3. 1 point
    Stary, nie bierz ślubu! To pierwszy krok do spełniania jej nierealnych wymagań! Potem hipergamia zaskoczy i będziesz z ręką w odbycie! Jak będziecie mieli patrząc rozsądnie status na dzieci = mieszkanie, oszczędności, to można decydować się na dzieci. Ale ślub nikomu do niczego nie jest potrzebny poza tym, że laska potem może zedrzeć z ciebie kasę - i to dużo. Mam wśród znajomych wiele par które się hajtnęły, zrobiły sobie dzieci i nie za bardzo im ta schematyczna, narzucona przez społeczeństwo, sytuacja odpowiada. Były rozwody i status się polepszył, nie ma w świadomości kobiet wtedy, że samiec zrobi dla niej wszystko. A mam też pary które nie są w małżeństwie i mają dzieci i jest im super. Ślub to najkrótsza droga do rozwodu, a na rozwodników to już się patrzy spode łba.
  4. 1 point
    Lukas nie wszystko jest takie proste. To tak jakby zakotwiczyc facetowi, ze przez seks relacja sie popsula. Tutaj raczej popieram Dobrodzieja, nie wiem jak silnych sugestii trzeba uzyc aby wybic z glowy kobiecie macierzynstwo, jesli ona chce byc matka. Ze slubem podobnie. W koncu pojawi sie ktos kto jej to da i poleci- znam takie przypadki z zycia Chlodzic cos co samo gasnie? No nie wiem, naprawde nie wiem ja stoje przy swoim. Albo sie godzi na slub, albo next. Bo to bedzie wracac jak bumerang, pod rozna postacia, gdyz partnerka bedzie sfrustrowana.

Announcements

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.