Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/19/18 in all areas

  1. 2 points
    Ja tak miałem ale to juz jakiś czas temu.Zmieniłem poprostu swoje nastawienie.Przestałem sie pałować wzrostem i tym że nie jestem wystarczajaco bogaty, nie obchodziło mnie to co panna pomyslu gdy podejde.Pomoglo ale nie od razu..☺ Byc może ty tych oznak zainteresowania nie dostrzegasz albo poprostu nie jesteś atrakcyjny dla kobiet nie tylko fizycznie ale i mentalnie.Inaczej mówiąc masz złe przekonania i nastawienie.Laski to wyczuwaja.Zmien to i powinno byc ok.
  2. 1 point
    Pytanie dosyć złożone. Na pewno nie ma w tym nic nienormalnego, na to składa się wiele czynników. Jeśli o mnie chodzi, to miałem tak samo. Chodziłem kiedyś po mieście w poszukiwaniu numerów i wręcz modliłem się, żeby jakaś w końcu się spojrzała. I żadna się nie spojrzała, paliłem podejście za podejściem, nic nie wchodziło. Z tym, że: a) wyglądałem poniżej przeciętnej, fatalnie się ubierałem (brak wiedzy), fryzura typowo tak jak wstałem z łóżka tak chodziłem cały dzień, byłem bardzo chudy i dodatkowo łączyłem do z za dużymi rozmiarami ciuchów - ogólnie rzecz biorąc, byłem nieatrakcyjny i wzbudzałem zainteresowanie max piątek na dziesiątek. b) byłem zdesperowany - moja aura mówiła "potrzebuję kobiety, potrzebuję miłości", to nie jest atrakcyjna postawa. Można mówić co się chce, ale to co masz w głowie, emanuje na innych i na to jak cię postrzegają. Ma to ogromny wpływ. Po długiej drodze i zmianach dokonanych na tych dwóch płaszczyznach - jak widać mamy tutaj do czynienia z wyglądem i mindsetem - wszystko zmieniło się o 180 stopni. Nie mówię, że jestem Brad Pitt, ale odczuwam zainteresowanie płci przeciwnej idąc np. ulicą, z ostatniego tygodnia mógłbym spokojnie wybrać z sześć kobiet (i to takich, które naprawdę były ładne, bo rozumiem, że głównie o to jest clue), które wręcz laserowo prześwietlały mnie wzrokiem - to fajne uczucie gdy idziesz na wprost atrakcyjnej kobiety, łapiecie kontakt wzrokowy, a mijając się niemal odwracacie się za siebie, nie przerywając. Wtedy brak podejścia to niemal grzech Tak więc zastanów się jak jest u ciebie na tych dwóch płaszczyznach.
  3. 1 point
    Jako że jestem "kurduplem" 1,69m wzrostu, pozwolę sobie dorzycić swoje przysłowiowe "trzy grosze". Nie przypominam sobie, żrby jakakolwiek dziewczyna/kobieta skreśliła mnie ze względu na wzrost. Powiem wiecej: ostatnio poznałem kobietę, która ma dobre 1,80 wzrostu. Ładna. Takich nóg, jakie ona ma nigdy nie widziałem. Zaprosiłem ją na "spacer" na którym zaczęliśmy się całować. Zaczęła mi opowiadać, jaki to ja jestem przystojny, kulturalny, mądry i że... uwaga... mam francuskie oczy, bo opowiedziałem jej o mojej babci, która jest Francuzką. Także widzisz. Kobieta ma gdzieś Twój wzrost. Jeżeli będziesz ją do siebie przyciągał i poczuje się przy Tobie dobrze, to już sama sobie znajdzie coś, co w Twoim wyglądzie "rekompensuje" wzrost. Przepraszam za tak długi komentarz, ale chciałem się z Tobą podzielić tą historią, żeby lepiej zobrazować, co mam na myśli Pozdrawiam
  4. 1 point

Announcements

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.