Jump to content

Podrywanie - co, jak i dlaczego?

Sign in to follow this  
Diamond12

88 views

Witam wszystkich!

Dziś opisze wam czym jest dla mnie podryw. Wpis głównie kieruje do osób początkujących. Zapraszam!

Podryw?

Wiele ludzi słyszy to słowo i się śmieje. Podrywanie, podrywacz to coś abstrakcyjnego dla zwykłego Kowalskiego. Możliwe, że również i wy sądzicie, że to bujda. Czytasz tego bloga i zastanawiasz się co za głupoty znów napisał Diamond. Dziś dowiesz się, że jest to potężne narzędzie wśród ludzi. Jakie narzędzie? Umiejętność rozmowy z drugą płcią.

Jak to wyglądało u mnie?

Cofnijmy się do 2012 roku. Chciałem być z kobietą, chciałem być ważny. Zacząłem chłonąć wiedzę na temat uwodzenia, na temat rozwoju. Pierwszy związek – nie wykorzystałem wiedzy którą posiadałem i przegrałem. Przegrałem walkę z samym sobą i straciłem miłe chwilę z miłą osobą. Przez kolejne lata robiłem masę błędów, ale moje doświadczenie było coraz większe. Nadal wiele muszę się nauczyć o relacjach damsko – męskich, ale już z tą wiedzą potrafię poradzić kobietom i mężczyznom z dużą skutecznością.

Początek każdego „uwodziciela”.

Jak zwykle rozpoczyna się ta przygoda? Standardem jest „Rozstała się ze mną kobieta i chcę pokazać jej, że zrobiła błąd” bądź „Rozstałem się z kobietą, nigdy nie chcę być już zraniony jak dotychczas”. Taka osoba zaczyna czytać wszystko jak leci, zaczyna źle definiować sztukę uwodzenia. Dlatego, mężczyzna który zmienia kobiety jak rękawiczki nigdy nie będzie spełniony. Wchodząc na fora o podrywie zobaczycie multum facetów, którzy podrywają zajęte kobiety tylko dla własnej korzyści i zwykłego zaliczenia.

Jak zmienia się „uwodziciel”?

Po standardowych etapach w których taki mężczyzna nie ma żadnych zahamowań zaczyna się jego zmiana. Każdy „uwodziciel” zaczyna inaczej definiować tą sztukę. Z dziecka staje się prawdziwym mężczyzną. Myślicie „O czym ty mówisz?”

Kiedyś a dziś?

Kiedyś mężczyzna to był mężczyzna, faceci byli mocniejsi psychicznie niż teraz. Zobaczcie na swojego ojca, dziadka. Niektórzy przeżyli wojnę, stan wojenny. To budowało charakter i wewnętrzną siłę mężczyzny.

Dziś nie ma przymusowego wojska, faceci coraz bardziej niewieścieją (to temat na inny wpis) i mają tendencje do bycia zdziecinniałymi. Wielu facetów coraz częściej pokazuje emocje, a kobiety coraz częściej je chowają. Kiedyś było odwrotnie, to kobieta była bardziej emocjonalna, a mężczyzna spokojny. I o to w tym wszystkim chodzi.

Uwodzenie/podryw ma wyciągnąć z chłopczyka mężczyznę. Kogoś kto ma zasady, kogoś kto umie odróżnić kobiece „NIE” od swojego „nie”. Podryw to nie tylko stricte relacje damsko-męskie, ale to także kultura. Sposób mówienia, gestykulacja, analiza zachowań ludzkich. Wszystko po to, aby stać się lepszą wersją siebie. Silną wersją. Prawdziwą wersją – wersją mężczyzny doskonałego. Wiadomym jest, że nie ma mężczyzn doskonałych. Ale właśnie to różni nas od maszyn, że wielokrotnie popełnimy błąd, ale przy tym się uczymy.

Sztuka uwodzenia ma uczyć chłopczyka jakim mężczyzną musi się stać. Musi rozumieć, że gdy kobieta płacze, czasami nie warto pytać, tylko przytulić. Musi wiedzieć, że kobieta chce czuć się bezpieczna. Taki mężczyzna zrozumie w końcu, że każda kobieta w głębi siebie jest delikatna i że tylko udaje niedostępną i twardą.

Kiedyś mężczyźni robili pewne rzeczy instynktownie, dziś musimy się ich uczyć. Zauważcie, że twój ojciec prawdopodobnie poznał się z twoją mamą przez przypadek. Prawdopodobnie twój tata poprowadził tak rozmowę, że twoja mama czuła się oczarowana. To było instynktowne. Dziś telefon i internet jest prawie wszędzie. Często ludzie prowadzą rozmowy na portalach społecznościowych a nie na zewnątrz. Tym różnimy się od ludzi którzy zaczynali życie kilkadziesiąt lat temu. Byli bardziej otwarci i pewne rzeczy były nabyte poprzez integracje z ludźmi.

Oczywiście wiemy, że kiedyś nie znano pewnych technik uwodzenia, ale czy to stanowiło problem?

Ewolucja uwodziciela.

Wiecie jak ewoluuje uwodziciel? Ewolucja jest zależna od wieku kobiety i jej stanu psychicznego. Dziwne co nie? Sprawdźmy czy ma to sens. Jakich facetów lubią licealistki? Jak to sprawdzimy, to zobaczymy, że wolą bardziej zniewieściałych facetów. Takich którzy wpasowują się w pewien styl. Kiedyś licealistki/gimnazjalistki leciały na EMO. Zabawne jest to, że pytając się koleżanek z liceum dochodzę do wniosku, że wolą starszych facetów, czemu? Zwykle związane jest to z tym, że ma pieniądze i jest (według nich) bardziej dojrzały. Ale czy aby na pewno? Nie… Tu chodzi tylko o renomę wśród koleżanek. Nie zrozumcie mnie źle, nie chce tu generalizować, ale która licealistka nie chwali się swoim starszym facetem, który ma ładną furkę? Na studiach MOŻE BYĆ już inaczej. Pewne rzeczy nie działają na kobiety, zaczynają one dorastać (chociaż nie zawsze) aż do momentu w którym chcą po prostu faceta. Nie jakiegoś podrywacza, tylko prawdziwego faceta, który jest męski i pewny siebie.

I tu przychodzi uwodzenie. Uwodzenie to nie głupota, którą macie zdefiniowaną w głowie. To po prostu sposób na zrozumienie zmian w kobiecie. Kobiety które mogłyby to przeczytać pewnie nie zgadzałyby się z wieloma rzeczami w tym wpisie. Ale tu nie chodzi o to co myślą, tylko czego naprawdę potrzebują. A gdy kobieta dorośnie to potrzebuje stabilnego faceta. Po to jest uwodzenie. Żeby facet nie dał się wyprowadzić z równowagi, aby umiał być zdystansowany. Aby umiał porozumiewać się z kobietą.

To o co chodzi?

Przestańcie dyskwalifikować podryw, bo to jedyny sposób na zrozumienie kobiety. To jeden ze sposobów na zrobienie z chłopca faceta. Ile facetów którzy Cię otaczają są pantoflami. Ile nie umie radzić sobie z kobietą, ile denerwuje się gdy zwrócisz mu na coś uwagę. Uwodziciela nie można definiować jako osobę, która tylko zalicza. Widzicie, że dziś pewna wiedza z tej sztuki jest nam potrzebna. Jest nam potrzebna umiejętność czytania między wierszami z którą się nie rodzimy.

Po co ten wpis?

Po to abyś zrozumiał, że kobiety są skomplikowane. Czasami same nie rozumieją czego chcą, ale od Ciebie oczekuje się abyś wiedział. Bez wiedzy nie będziesz rozumiał jak pokonać opory itp.

Do czego brniemy?

By być szczęśliwym mężczyzną. Przez podryw i jego następstwa takie jak miłość, ból, rozstania budujesz siebie.  Może to być pewnego rodzaju zamiennik wojska. Wszystkie doświadczenia zdobyte na damsko-męskim placu boju będą Ci pomagały i zbudują z Ciebie prawdziwego faceta.

Bo w końcu nie będziesz potrzebował uczyć się regułek, nie będziesz musiał nic analizować, bo wszystko będzie działo się spontanicznie i będzie częścią Ciebie.

Tego wam wszystkim życzę, abyście nigdy nie musieli grać :D

Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.