Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    3
  • comments
    5
  • views
    548

Dziewczyna z drugiego krańca świata

Sign in to follow this  
Mendoza

99 views

Tak się mi złożyło, że jestem w dosyć satysfakcjonującym związku od kilku miesięcy i kompletnie nic nie zapowiada, by to się zmieniło.
W związku na odległość, rzecz jasna. Funkcjonujemy sobie dzięki takim technologiom jak whatsapp i samoloty. 
Pozwólcie, że sobie o tym popiszę, i spojrzę na to jeszcze raz z lekkiego dystansu.
 

No to od początku )

Poznaliśmy się na jednym z najlepszych i największych wakeparków w europie, na urlopie, zasłużonym. 
Niestety w pierwszy dzień się trochę poturbowałem, więc odwiedziłem szpital na kilka prześwietleń. Kiedy już wróciłem, szedłem do swojej paczki, by zachlać się w trupa, zauważyłem jednak po drodze faceta i dosyć ładną kobietę, grających w pokera na hajse. Skorzystałem więc z okazji, by się rozerwać i podnieść się na duchu, dosiadłem się do nich (z worem lodu na kolanie) i zacząłem grać z nimi. 
Gadka szmatka, i wyszło - że są z rosji, w sensie ziomek już mieszka w germanii, a ona wciąż mieszka w byłym związku rUdzieckim. Myślałem, że są razem (nie byli).
Rozmawialiśmy po rosyjsku (cieszę się, że trochę go podłapałem jak byłem mały, po niemiecku (z ziomkiem) i ostatecznie po angielsku (jak nie dawałem rady z rosyjskim - z dziewczyną)). I tak sobie leciało.
Bawiłem się przednio (choć hajse przewaliłem), następnie poszliśmy się wszyscy w trójkę napierdolić łychą. I tak też się stało.
A mi wyszło : że dziewczyna jest interesująca i jest jedną z czołowych sportsmenek w swoim kraju. Ładna też jest, i to bardzo, ale po moich ostatnich relacjach ustawiłem sobie regułę, że twarz to rzecz drugorzędna, ważniejszy jest charakter. Możecie mi wierzyć, tak jest. Uroda powszednieje prędzej niż postanowienie, że chlać się już wincyj nie byndzie. A po za tym, co to kurwa jest, dobry talerz z niczym ? :)

No więc, obserwowałem kim ona jest. Tak minęło mi dwa dni, na olewaniu swojej paczki (kilkanaście osób) i spędzaniu czasu z nowymi znajomymi. (Od siebie powiem, że ciekawie jest nawijać przy jednym stole w trzech językach).

W ostatni dzień, okazało się, że jednak nie są razem... A że użyłem całej swej magicznej mocy, by zainteresować sobą, przez ten czas, ową damę. Pozostało mi tylko zdecydować, czy tego chcę. 
I jak na złość. Nawinęła się jeszcze po drodze brazyljka, z którą, od samego początku weszliśmy na konkretne tory (kurwa, panowie, u mnie zawsze jak się pojawi jedna ciekawa kobieta to od razu liczę godziny do momentu jak się pojawi druga). I zawsze obie są stuprocentówami, czyli na bank siądzie. Tak jest już N-ty raz. Zawsze wybieram, a potem po wyborze rozmyślam, jakby to było z tą drugą. Co jest wkurwiające.

Ostatecznie leżałem sobie w ostatni dzień, na plaży, smażąc plecki z rosjanką. Tym razem sami. 
Patrzałem na nią i się zastanawiałem, czy jej chcę, czy nie. (Od jakiegoś czasu jestem ostrożny, nie mam ochoty znowu brać sobie dziewczyny na miesiąc by potem jej rzucać). 
Rozmyślałem o tym, jak by z nią było i z czym to się wiąże, wyszło mi, że będzie nietrywialnie, ciekawie i trudno, ALE, jak to siądzie, to znaczy, że wszystko jest możliwe i że nie należy szanować systemu (jakoś tak sobie pomyślałem).

Koniec końców zdecydowałem, że mi ona całkiem w sumie leży, oboje mamy dużo wspólnego i mamy podobne charaktery.
No więc pocałowałem ją. 
Tak z niczego. 
Spojrzała na mnie. I widziałem jakby cały światopogląd sobie od nowa z przyjemnością ustawiała. Jakby coś odkryła, jakieś tajne przejście czy coś.



I tak się to zaczęło.

 

Genaralnie, oboje mamy ludzi gdzieś, co jest bardzo fajne i  dobrze służy związkowi, cieszymy się sobą i nie obnosimy się swoją miłością.
Gdy wychodzimy gdzieś na miasto, to ludzie jakby przestawali istnieć, nie widzimy ich, a po za tym te kilka miesięcy minęły nam spokojnie i szczęśliwie. Związek się dobrze trzyma.
Czasami zapomniałem o balansie praca/zainteresowania/rozwój/moja połowina, ale w porę to zauważam i równoważę, więc się nie chwiejemy.

Latamy do siebie tylko samolotami, inaczej się nie pyli. Przeloty w dwie strony można wyrwać już za 160 ojro, raz się udało za 50 (sic!). Więc tragedii nie ma. Ja uczę się rosyjskiego, a ona niemieckiego. Językiem urzędowym w naszej relacji jest rosyjski. Mi się to podoba, bo z natury wymaga od nas obu czegoś nowego. Więc się nie nudzimy. Planujemy razem zamieszkać maksymalnie za rok. Oboje ni musimy przed sobą nikogo udawać (no, przynajmniej ja - bo mi się już zwyczajnie nie chce grać, a mimo to wszystko gra, po prostu się siebie nie wstydzę, o!).

Właśnie (przed godziną), wróciłem z Estonii (tam się teraz spotkaliśmy na weekend). Popijam sobie Jagermeistra i kończę tego bloga. I tak to się to właśnie kula.

Sign in to follow this  


3 Comments


Recommended Comments

Mógłbyś opisać z większą liczbą szczegółów jak ją poderwałeś, bardzo ciekawi mnie ta akcja, fakt że miałeś wybór. Jak się wtedy Gra? 

Share this comment


Link to comment

Nie nazwałbym tego podrywaniem. Od początku byłem nią zainteresowany, przyglądałem się jej, obserwowałem i badałem, czy ona też jest mną zainteresowana.
W pierwszy dzień graliśmy z trzy godziny w pokera, potem zaprosiłem ich do siebie (przed namiot) na łychę, na co się chętnie zgodzili i ją wspólnymi siłami wyzerowaliśmy. 
Myślę, że cały mój pic polegał na tym, że zachowywałem się prawie od początku tak, jakby to była już moja kobieta. 
W ten sposób nie trzeba "podrywać kobiet". Same się podrywają. 

Na koniec chlania zaproponowałem, żeby jutro wspólnie zjeść jakąś kolacje albo grilla, bo w sumie fajnie się gada. 
Wymieniliśmy się kontami na instagramie i następnego dnia też się spotkaliśmy, pojedliśmy, pograliśmy w poksa i pochlaliśmy, w trzeci dzień poszliśmy razem na imprezę zakończeniową. Ludzi było w chuj, nie było nawet jak wejść na parkiet więc kupiłem nam wszystkim drinki (kurwa, stały po 30zł za sztukę, to akurat pamiętam) i postaliśmy chwilę przed wejściem. Ci (Rosjanka i jej przyboczny) chcieli wbić na parkiet, ja nie chciałem, więc zostałem na zewnątrz i sobie usiadłem na schodkach. 5 minut nie minęło i zagadała do mnie dziewczyna która siedziała obok mnie. Gadaliśmy z pół godziny i się baaaaardzo sobie przypadliśmy do gustu. W międzyczasie rosjanka do mnie podeszła, że jednak impreza to lipa i oni idą spać. I poszła, lekko zmieszana. Pomachałem jej ręką i gadałem dalej z brazylijką, koniec końców ona też się musiała zwijać więc ustawiliśmy się na drugi dzień, by się lepiej poznać. 

Zwinęła się. 
i... 
zostałem sam na imprezie. No to, długo nie myśląc, poszedłem sobie do rosjanki pod namiot wybadać teren. Chwilę pogadaliśmy (konkretnie, czyli - pytałem, czy kogoś ma, co oznacza pierścionek który ma na ręku, kim jest człowiek z którym przyjechała itd, i podobne pytania dostawałem ja.) Wszystkie odpowiedzi mi się spodobały więc powiedziałem jej, żeby mnie jutro obudziła z rana i pójdziemy razem zjeść śniadanie. Przyszła nad ranem (już sama, bez przydupasa, okazało się, że to jej kolega jest). Wszamaliśmy jadło i padł pomysł, żeby iść na plażę piec tyłki, tak więc zrobiliśmy, w międzyczasie pisała do mnie ta druga, że kiedy ma przyjechać, i że musimy się spotkać. 
I wtedy zdecydowałem, napisałem (tej drugiej), że przykro mi, ale poznałem kogoś fajniejszego... Może, nie za fajnie jej to napisałem, w każdym razie powrotu już nie było.

No więc leżałem sobie z tą pierwszą i ją pocałowałem. Miło się zaskoczyła i potem się normalnie całowaliśmy jak para, łaziliśmy za łapkę cały boży dzień, a na koniec poszliśmy sobie do mnie, do namiotu niezbyt grzecznie spać. 

Na następny dzień ona wracała do siebie, ja do siebie, ale powiedziałem jej, że mi się to podoba, i że trzeba się spotkać jeszcze raz. Przyleciała do mnie więc dwa tygodnie później, kontakt sobie wspólnie trzymaliśmy. I tak już do siebie latamy dobre pół roku.
 

Share this comment


Link to comment
Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.