Jump to content

Al B.

Moderator
  • Content count

    27
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Al B. last won the day on September 2

Al B. had the most liked content!

Community Reputation

31 Good

3 Followers

About Al B.

  • Rank
    Poziom 2

Personal Information

  • About Me
    I tak nie uwierzysz ;)
  • Sex
    Mężczyzna
  • City
    Dolny Śląsk
  • Age
    27

Recent Profile Visitors

641 profile views
  1. Al B.

    1 kolejka

    Rosja - Arabia Saudyjska 1:0Egipt - Urugwaj 0:3Maroko - Iran 1:0Portugalia - Hiszpania 2:1Francja - Australia 2:0Argentyna - Islandia 1:0Peru - Dania 0:2Chorwacja - Nigeria 1:1Kostaryka - Serbia 0:0Niemcy - Meksyk 3:0Brazylia - Szwajcaria 2:0Szwecja - Korea Południowa 2:1Belgia - Panama 4:0Tunezja - Anglia 0:2Kolumbia - Japonia 1:0Polska - Senegal 1:0
  2. Mamy grudzień, niedługo święta, sylwester i… no właśnie, nowy rok. „Nowy rok, nowy ja!” Ilu z was to słyszało w swoim życiu? Ilu z was to mówiło? Nie zawsze jednak okazywało się to prawdą. Najczęściej kończy się to na nowy rok, stary ja, tylko trochę bardziej sfrustrowany, bo nie udało się nic zmienić, dotrzymać noworocznego postanowienia. Postaram się wam przybliżyć dlaczego tak się dzieje, oraz co moim zdaniem zrobić, aby co roku być lepszym. Dlaczego nie udaje nam się dotrzymać postanowień noworocznych? Najczęściej powodem jest to, że musimy wyjść ze swojej strefy komfortu w której jest nam tak dobrze. Tylko palacz, albo ktoś z wielką nadwagą wie co to znaczy rzucić palenie czy przejść na dietę i zacząć się ruszać. Ile kosztuje to wysiłku, samokontroli i ciągłej niesłabnącej motywacji. Bo nie problemem jest podjąć decyzję i spalić tego ostatniego papierosa, a tkwić w tym postanowieniu. Często to też nie są nasze postanowienia, nie akceptuje ich nasze wewnętrzne ja. Nie rzucamy palenia bo czujemy taką potrzebę, tylko dlatego, że zrobił to kolega. Innym problemem jest poddawanie się przy pierwszej porażce czy większej przeszkodzie. Jesteś na diecie 5 dni, a szóstego nażarłeś się jak świnia. Co robisz? Stwierdzasz, że to jednak nie dla Ciebie, zamiast wrócić do zdrowego odżywiania i spróbować znowu i jeszcze raz, aż do skutku, aż się uda. Podsumowując, nie udaje nam się dotrzymać postanowień noworocznych ponieważ: - Boimy się wyjść ze strefy komfortu -Brakuje nam motywacji i systematyczności w realizowaniu postanowienia -Postanowieniem nie jest coś co my chcemy w sobie zmienić, tylko wyszukujemy czegoś na siłę, bo „nowy rok” -Brak upartości w dążeniu do celu, poddawanie się po porażce, która powinna być lekcją na przyszłość Wiemy już dlaczego nam nie wychodzi. Teraz jak zrobić, żeby wyszło? Ja robię to tak: Nie mam postanowień noworocznych. Mam cele na kolejny rok. Jak to wygląda w praktyce? Nie zakładam, że od nowego roku idę na dietę, a że w najbliższym roku schudnę tyle i tyle. Takich celów sobie zawsze wybieram kilka. Nadaje im priorytetowość i skupiam się od najważniejszego do najmniej ważnego. Co jest zrozumiałe i logiczne. Od razu zaznaczę, że nigdy nie udało mi się osiągnąć wszystkich. Natomiast jeśli masz załóżmy siedem celów na rok 2018 i z tego pięć tych które były dla Ciebie naprawdę ważne udało Ci się zrealizować to i tak jesteś zadowolony, zwłaszcza, jeśli wiesz, że zrobiłeś wszystko aby było 7/7. Chce Cię tym uświadomić, że nie zawsze się udaje. Tu nie chodzi o to żeby być robotem który zaprogramowany zrobi wszystko. Jesteśmy ludźmi, nie wszystko nam wychodzi, czasami niezależnie od nas, czasami w ciągu roku te cele nam się zmieniają( ale nie dlatego, że uznaliśmy, że nie chce nam się ich realizować). Jeśli powiesz mi, że w roku 2018 schudniesz 10 kg, ale nie będziesz umiał w konkretny sposób mi wyjaśnić jak chcesz tego dokonać to po prostu Ci w to nie uwierzę. To właśnie takie zwykłe postanowienie noworoczne, które się porzuca po 10 dniach. Tutaj jest właśnie klucz do sukcesu: PLANOWANIE! Zawsze powtarzam, że dobry plan to połowa sukcesu. Kiedy już wybrałeś sobie kilka celów na następny rok, to teraz wypadałoby ułożyć plan jak je osiągnąć. Co wg mnie jest ważne w skutecznym planowaniu? Twoim celem załóżmy jest zrobienie formy na lato, a obecnie masz nadwagę 10 kg. Więc nie idziesz na siłownie i nie katujesz się jak głupi bez diety, tylko się w tym temacie edukujesz. Zasada małych kroczków. Najpierw się dowiadujesz jak schudnąć, aby się pozbyć nadwagi, a później jak budować masę mięśniową, aby na plaży wyglądać dobrze, a nie jakby Cie głodzili. Czyli najpierw zawsze przygotowanie merytoryczne, a później praktyka. Twój główny cel dzielisz na małe cele, które realizujesz i które przybliżają Cie do sukcesu, czyli Twojego głównego celu. Tak więc plan długofalowy rozłożony na kilka miesięcy, albo cały rok i małe poboczne cele które realizujesz i które pozwalają Ci nie stracić motywacji. Czego musisz się obawiać? Aby nie utknąć w sferze marzeń, aby nie kończyło się tylko na ułożeniu planu. Dobry plan jest nic nie wart jeśli nie wdrożymy go w życie. Ten plan może się oczywiście zmieniać w trakcie, jeśli jest taka konieczność. Niebezpieczne są też niepowodzenia, będzie ich cała masa, ważne aby się nie zniechęcać, porażka ma być jak zwykle lekcją na przyszłość, a nie powodem dla którego zboczysz z obranego kursu. Jeśli masz jasno określony cel i dobrze ułożony plan jak go realizować to na pewno go osiągniesz. Tak więc zamiast wymyślać co robić od nowego roku, lepiej określić co się w tym roku osiągnie. Przygotować się odpowiednio do tego i działać. Życzę powodzenia. P.S. Podobno jeśli się komuś powie o swoim celu, to nasz mózg automatycznie traci motywacje, uznaje to jakby ten cel został osiągnięty, nie wiem ile w tym prawdy, ale ja się swoimi nie chwalę. „Pracuj ciężko w ciszy, niech efekty robią hałas.”
  3. Jak zapomnieć o byłej? Prawie każdy z nas był w związku który nie dawał satysfakcji jednej ze stron, albo co gorsza i Tobie i jej. Skoro czytasz ten tekst to właśnie się znalazłeś w takiej sytuacji. Doskonale wiem jak Ci jest teraz ciężko, co sobie myślisz, a nawet co zrobisz. Masz dwie opcje. Przeczytasz ten tekst, stwierdzisz, że to stek bzdur, bo Twoja BYŁA dziewczyna jest inna, wyjątkowa i warto o nią walczyć, ale możesz też wziąć swoje jajka w garść i zrobić dla siebie coś, za co wierz mi podziękujesz sobie nie dzisiaj, nie jutro, może dopiero za pół roku, ale podziękujesz. Co to takiego? Możesz po prostu o niej zapomnieć. Przedstawię Ci w tym blogu dlaczego nie warto wracać do byłej i jak zapomnieć o byłej. Na wstępie umówmy się, że nie szukamy wymówek. Ten, kto nie chce, znajdzie powód. Ten, kto chce, znajdzie sposób. Ja Ci daje sposób, a Ty z nim zrobisz co uważasz za słuszne. Zaczniemy od tego dlaczego nie warto wracać do byłej, a potem skupimy się na tym jak zapomnieć o byłej. To lecimy... DLACZEGO NIE WARTO WRACAĆ DO BYŁEJ? Z jakiegoś powodu wasz związek się rozpadł. Któreś z was podjęło taką, a nie inną decyzję o tym, że Wy to przeszłość, że już was nie ma. Jeśli to ona, powinieneś to uszanować. Nie spełniłeś jej oczekiwań, na pewno miała swój powód, albo kilka. Nie oszukuj się, że będziesz inny, przemiana nie zachodzi w kilka dni. Możesz oczywiście stać się lepszym, to świetny bodziec, ale jeszcze długa droga przed Tobą, kiedy ją przejdziesz i będziesz gotowy na powrót, już nie będziesz go chciał. Zaufaj mi. Najgorsze co możesz teraz zrobić to biegać z kwiatkami, przepraszać i prosić. Jeśli jakimś cudem uda Ci się wrócić na kolanach to już na nich pozostaniesz, ona nie pozwoli Ci się z nich podnieść. Wtedy do końca życia będziesz grzecznie pod kapciem, albo za miesiąc znowu usłyszysz, że jednak nie jest w stanie z Tobą być, a to zaboli jeszcze bardziej. Jeśli natomiast to Ty zadecydowałeś o rozstaniu i z jakiegoś powodu nagle się obudziłeś, że jednak sobie bez niej świata nie wyobrażasz, to mamy tę samą historię. Musiałeś mieć jakiś powód, albo kilka. Tak wiem, dzisiaj wydają się niczym przy całym wachlarzu jej zalet. Bądź jednak konsekwentny, nawet jeśli już stosuje jakieś gierki i manipulacje, abyście znowu byli razem. Zobaczysz, że przysłowie, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki nie wzięło się z nikąd. Ona teraz może być miła, kochana i najwspanialsza. Jest tak tylko dlatego, że czegoś chce. Kiedy znowu będziecie razem wszystko wróci. Wiesz dlaczego? Bo i tak wróciłeś, ma Cie. Nie zmusi jej to do żadnej refleksji. JAK ZAPOMNIEĆ O BYŁEJ? Nie uświadczysz tutaj wstępu niczym z reklamy w internecie. „Byłe go znienawidziły, znalazł jeden prosty i szybki sposób, aby o nich zapomnieć.” Będzie Cie to kosztowało trochę pracy, ale uważam, że i tak mniej i będzie to przyjemniejsze niż gdybyś swój czas i energie musiał poświęcić na powroty. Cały proces podzielę na etapy. Po pierwsze musisz zrozumieć, że najczęściej chcemy wrócić ponieważ czujemy pustkę po osobie. Spędzałeś z kimś mnóstwo czasu i nagle tego kogoś nie ma. To normalne. Zauważ, że jeśli spotkasz się ze swoimi dobrymi kumplami i nie zatruwasz im życia o tym jaki jesteś nieszczęśliwy teraz bez swojej byłej dziewczyny, tylko gracie w fife, pijecie piwo i żartujecie to tak tej pustki nie odczuwasz. Najsilniejsza jest kiedy zamykasz się w swoim pokoju i zostajesz sam. Często chcemy też wrócić ponieważ nasze EGO zostało zranione. Dziewczyna Cie rzuciła, a Ty teraz jej udowodnisz, że z Tobą będzie i w ogóle jesteś tak FIFA UEFA, że jak tylko ją odzyskasz to zaraz ją rzucisz. Tylko, że ona ma Cie kolego już w dupie. Całkiem prawdopodobne, że kiedy piszesz jej kolejnego smsa z pretensjami i żalem to przeszkadzasz jej w randce z innym facetem. Kobiety najczęściej odchodzą kiedy mają jakieś koło ratunkowe, innego adoratora. Robią tak bo nie chcą być same. Jednak nie chcą być też już z Tobą, co powinieneś zrozumieć. No dobra i co dalej w temacie pt. jak zapomnieć o byłej? Po drugie musisz przestać ją idealizować. Teraz już nie pamiętasz o tym co było złe, katujesz się tymi przyjemnymi wspomnieniami. Teraz jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Masz przeczucie, że już nigdy nie spotkasz tak wspaniałej dziewczyny. No to kurwa się mylisz. Jakoś przez ostatnie miesiące kiedy sypał się ten związek, bo to nigdy nie dzieje się nagle. U kobiet to długotrwały proces. Nie była taka wspaniała i idealna. Każdy ma jakieś wady, zarówno Ty jak i ona. Jest mnóstwo innych kobiet, o czym się przekonasz stosując się do rad zawartych w tym blogu. Po trzecie musisz zerwać z nią całkowicie kontakt. Usuń ją ze znajomych z fb. Jej nr tel. abyś po pijaku nie wpadł na pomysł i do niej nie wydzwaniał w środku nocy. Kiedy ktoś Cię o nią pyta, to natychmiast ucinaj temat. Nie daj się wkręcać w rozmowy o waszym związku, ludzie rzadko chcą pomóc, najczęściej szukają sensacji, a Ty rozczulając się nad sobą i opowiadając ze szczegółami o swojej byłej im to dajesz. W dodatku inne kobiety na to patrzą i nie stajesz się przez to atrakcyjniejszy. Unikaj miejsc gdzie możesz ją spotkać, albo jej znajomych bo to na pewno skończy się rozmową pt. „ojej co się stało?”. Jeśli ona do Ciebie napiszę, najlepiej nic nie odpisuj. Daj jej do zrozumienia, że już jej nie ma. To brutalny, ale najlepszy sposób na chorobę, która nazywa się „powrót do byłej. Wciąż wpisuję w Google "jak zapomnieć o byłej" - jakie kroki jeszcze mogę podjąć? Po czwarte wielu z nas zaniedbuje swoje pasje ze względu na to, że jest w związku. Nie mamy tyle czasu co kiedyś, albo nasza partnerka nie lubi tego samego co my. Teraz masz idealny czas na to, aby oddać się temu co kochasz w całości. Jeśli nie masz żadnej pasji to zacznij uprawiać sport. Nie musi być to siłownia, chociaż moim zdaniem jest najlepsza. To może być bieganie, rower, basen, taniec czy jakieś gry zespołowe jak piłka nożna. Sport spowoduje, że dostaniesz zastrzyk endorfin, które są Ci potrzebne. Po piąte i NAJWAŻNIEJSZE w tym wszystkim. Czym się strułeś tym się lecz. Musisz się zmusić do poznawania innych kobiet. Nawet jeśli na początku nie będzie Ci to wychodziło tak jak tego chcesz. Ta strona jest po to, aby Ci w tym pomóc. Nie będę więc Ci tutaj opisywał jak to robić, znajdziesz o tym materiały w blogach, moich czy innych użytkowników. Dzięki temu będziesz mógł się przekonać, że na świecie jest wiele wspaniałych i wartościowych kobiet, a na Twojej byłej świat się nie kończy. Podsumowanie Podsumowując. Coś się skończyło, coś się zaczęło. Niech ta sytuacja będzie dla Ciebie bodźcem do rozwoju. Do wykonania kroku w przód w Twoim życiu, a nie w tył. Na tej drodze będzie wiele pułapek. Twoja była kiedy zauważy, że się zmieniasz i idziesz nową wyznaczoną przez siebie drogą, będzie chciała to zburzyć. Przeszkodzić Ci. Możesz trafić na oskarżenia, prośby i płacz. Jednak nie oglądaj się za siebie i idź do przodu. „Gdy odzywa się do Ciebie przeszłość to nie odbieraj. Ona nie ma Ci nic nowego do powiedzenia!” A teraz skończ pytać wujaszka google jak zapomnieć o byłej dziewczynie i podejmij wszystkie kroki z tego artykułu, aby poprawić swoją sytuację. Powodzenia!
  4. Chciałbym, żeby ten blog był swego rodzaju motywatorem, dla wszystkich, którzy się zastanawiają nad odpowiedzią na pytania: Gdzie można poderwać/poznać dziewczynę? Kiedy można poderwać/poznać dziewczynę? No i jak? Jak poderwać dziewczynę? Nie sprzedam Ci tutaj żadnych magicznych technik, nie dostaniesz w tym blogu jakiś innowacyjnych teorii wielkiego podrywu. Wręcz przeciwnie, spróbuję Ci uzmysłowić jakie to jest proste. Bez żadnych kalkulacji, pseudointelektualnego bełkotu, czy też alpejskich kombinacji. No więc do brzegu... GDZIE I KIEDY MOŻNA PODERWAĆ DZIEWCZYNĘ? Wszędzie i zawsze. Dosłownie wszędzie i zawsze. Na tym mógłbym skończyć, ale na potwierdzenie swoich słów, napiszę, że mój znajomy poznał miłość swojego życia na stypie. Akurat siedzieli koło siebie. Oczywiście są miejsca w których jest łatwiej, a są takie w których jest niewyobrażalnie ciężko zainteresować sobą jakąś kobietę. Umówmy się- w klubie kobieta jest gotowa na to, że możesz do niej podejść i zagaić, w kościele niekoniecznie. Czy w Internetach też? Też. Gdybym tak nie uważał zaprzeczałbym sam sobie. Tylko zastanów się jak ten Internet bardzo Cię ogranicza. Na przykładzie takiego Tindera. Jedyne co możesz zaoferować to swoje zdjęcie. O ile polowałeś na lwy, skakałeś ze spadochronem czy tam zdobyłeś Mont Everest zimą, to mogą one w jakiś sposób wzbudzać emocje. Tylko kto to wszystko zrobił? Najczęściej jesteś kolejną mordą, albo ładną sylwetka do przesunięcia w prawo, albo lewo. Mój dobry kolega kiedyś stwierdził, że to idealny wynalazek. Odpala apke i leci, w prawo, w lewo, w lewo, w lewo, w prawo… I to przesiewa laski, które mu się nie podobają, a gada sobie z tymi, którym się spodobał i wzajemnie. Myślę sobie faktycznie, rewelacja. Tylko sama nazwa Tinder z tego co kojarzę to podpałka czy coś takiego (dlatego ten ogień ). Ma to być wstęp do randki w świecie realnym. To czemu nie ominąć tej aplikacji i na ulicy nie podchodzić do dziewczyn które nam się podobają i sprawdzać czy one też nas „przesuną w prawo”. Jeśli nie to jak na Tinderze, lecisz dalej, aż masz mecz. W ten o to sposób dotarliśmy do JAK? Co już nie jest takie proste i oczywiste. Chociaż odpowiedź też jest banalna, najlepiej to skutecznie Jak być skutecznym? Moim zdaniem w każdym aspekcie życia, czy to praca, czy szkoła, czy podrywanie kobiet, czy sport sprawdza się ten sam schemat, aby osiągnąć sukces. Trzeba być kreatywnym, upartym, systematycznym. Brać odpowiedzialność za swoje porażki i wyciągać z nich zawsze jakąś lekcje. No i próbować, próbować aż do skutku. Michael Jordan nie urodził się mistrzem, najpierw poniósł mnóstwo porażek, nie trafił wiele razy do kosza. Ronaldo nie urodził się mistrzem, ciężko pracował na swój sukces. To definiuje prawdziwych zwycięzców, nie odpuszczają i ciężko pracują, a efekty nagle pojawiają się same. Jeśli nawet nie będziesz Jordanem i Ronaldo, a dzięki ciężkiej pracy zostaniesz Gortatem, czy Kapustką (a co, ja też o nim napiszę ) to i tak będziesz w miejscu w którym inni Ci zazdroszczą. Dobra trochę odpływam od tematu. Z podrywaniem jest tak samo. Jeśli dzisiaj Ci nie idzie z kobietami, Twój kolega ma lepsze efekty, nie załamuj się tylko realizuj swój cel, aż do jego osiągnięcia, aż do bycia skutecznym. Tak wiem, bądź kreatywny. Tylko jak być kreatywnym? Ja uważam, że świetnym przykładem jest tutaj technika Walta Disneya. To taka swego rodzaju modyfikacja burzy mózgu, ewentualnie przy pracy indywidualnej możemy to przyrównać do zmiany perspektywy. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że co sobie nie urodzisz w głowie musisz przenieść to na coś realnego w życiu. Żeby to się udało musisz na to spojrzeć z 3 różnych perspektyw: Marzyciel- nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych- to główne przesłanie. Nie ma barier, ograniczeń. Z tej perspektywy możesz wszystko. Realista- kiedy już nawyobrażałeś sobie najróżniejsze cuda, potrzebny jest ktoś, kto stwierdzi co z tego jest kluczowe. Wyciągnie odpowiednie wnioski, założenia jak zrealizować plan. Krytyk- to chyba najważniejsza perspektywa, tutaj musisz znaleźć słabe punkty swojego planu i je dopracować, aby plan został wykonany w 100%. Jeśli się nie uda, to się nie poddajemy, wracamy do marzyciela i powtarzamy proces. Przykład: Zamarzyłem sobie, że poznam supermodelkę, taką amerykańcką, podjadę do niej na jednorożcu i zbajeruje jak żadną inną. Realnie patrząc na ten plan zamiast na jednorożcu mogę wziąć zwykłego konia i zagalopować, efekt też będzie fajny. No, ale krytykując ten plan, nie znam na tyle dobrze angielskiego, nie będę mógł się z nią porozumieć, więc muszę podszkolić język. Po 3 msc się okazuje, że nie poszło Ci z ang. i nici z poderwania supermodelki w Hollywood. Marzysz więc znowu o polskiej modelce (przecież też są fajne ). Nagle masz plan, aby podbić na koniu niczym rycerz w lśniącej zbroi do jakiejś modelki w naszym rodzimym kraju, powiedzieć jej cześć i zobaczyć co się stanie. Nie czepiajcie się tego fragmentu z modelką i koniem, to tylko głupi przykład wymyślony na poczekaniu, aby zobrazować te technikę. Jesteśmy już pracowici i kreatywni, mamy ustalony jasny cel, mamy plan i go realizujemy. Nadal jednak nam czegoś brakuje. Pisałem o tym w swoich wcześniejszych blogach. Nasza osoba musi stać się marką, taką, która będzie pożądana. Jeśli uwierzyłeś w te głupoty w stylu „wygląd nie ma znaczenia”, to możesz wierzyć dalej w te bajki, tylko czy były też w nich smoki? Nie, nie… nie mam tutaj zamiaru pisać o przystojnych wysokich Danielach. No, ale niestety czy Ci się to podoba czy nie będziesz miał łatwiej z kobietami jeśli poprawisz swoją sylwetkę, ubiór, zadbasz o higienę osobistą, pójdziesz do fryzjera. Jeśli ktoś uważa inaczej, to niech nie myje głowy przez tydzień ubierze się w jakieś stare ubrania i wyjdzie podrywać kobiety. Następnie niech się wykąpie, elegancko ubierze, użyje perfum itd. Dlaczego jest to ważne, a nie najważniejsze? Bo to pierwsze wrażenie, może Ci wiele ułatwić, a skoro tak jest to po co sobie coś utrudniać? Po co sobie wmawiać, że wygląd nie ma znaczenia, skoro nawet trenerzy „od podrywu” zawsze wyglądają bardzo dobrze. No więc kiedy już nasza zewnętrzna powłoka jest atrakcyjna, jesteśmy kreatywni i zaciekawiliśmy sobą te kobietę, która nam się spodobała, przydałoby się ją przy sobie zatrzymać chociaż na chwilę. Do tego są nam potrzebne pewne cechy, które powinien mieć mężczyzna i które warto próbować w sobie rozwijać. Mianowicie(kolejność nie jest bez znaczenia): -PEWNOŚĆ SIEBIE. To najmocniejszy afrodyzjak. Wszelkie zazdrości i skamlania zabijają atrakcyjność jak nic innego moim zdaniem. Bądź facetem, miej jaja. Nie bój się robić i mówić to na co masz ochotę. Tak jak w przesłaniu tego banera wyżej. - ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Odpowiedzialny za siebie, swoje decyzje i porażki. Odpowiedzialny za innych. Nie będziesz atrakcyjny żaląc się dziewczynie jak to w tym kraju jest źle i dlatego nie możesz od dwóch lat znaleźć pracy- przykro mi. Jeśli coś zrobiłeś źle weź to na klatę i przyznaj się, przeproś. Nigdy jednak się nie kajaj i nie błagaj o przebaczenie. -SAMODZIELNOŚĆ. Jeśli masz 30 lat i nadal mieszkasz z mamą, która Ci gotuje i pierze gatki to nie będzie to atrakcyjne dla żadnej kobiety. Jeśli nadal potrzebujesz 100 osób, aby kupić sobie t-shirt, czy pójść coś załatwić, to jak chcesz wrócić do punktu drugiego i być odpowiedzialny za kogoś? -TAJEMNICZOŚĆ. Nie zdradzaj jej się całego. Niech codziennie Cie trochę odkrywa na nowo. Miej swój mały świat do którego jej nie wpuszczaj. -NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ. Nieprzewidywalność w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zaskakuj ją, bądź raz ciepłym misiem, innym razem egoistycznym gnojkiem. Bądź czułym i namiętnym kochankiem, a innym razem brutalnym i dominującym samcem w łóżku. -POCZUCIE HUMORU, POZYTYWNE NASTAWIENIE DO ŻYCIA. Każdy lubi się śmiać. Kobiety też. Nie bądź błaznem, ale jeśli poprawisz jej humor, będziesz potrafił rozśmieszyć to już masz duży plus. Nikt też nie lubi smutasów, więc jeśli nie jesteś śmieszkiem, bądź chociaż pozytywnie nastawiony do ludzi i świata, to wraca. Teraz opisze Ci kilka mini raportów. Jako potwierdzenie tego co jest wyżej: Centrum handlowe. Widzę piękną blondynkę, mniej więcej mojego wzrostu w sklepie odzieżowym. Z racji tego, że bardzo mi się podobało to jak jest ubrana to podchodzę i mówię swój ulubiony otwieracz z uśmiechem na ustach, a brzmi on tak… „cześć” Lekko zmieszana odpowiada mi „cześć” no więc zagajam dalej. Mówię jej, że jest świetnie ubrana, a rzadko mi się zdarza to komplementować u kobiet. Dziękuje mi i chce odejść, ale nie daje za wygraną i rzucam coś w stylu „i z tej okazji musisz, po prostu musisz mi pomóc wybrać koszulę na bardzo ważne spotkanie ;)". Jaka była jej reakcja? Że ona tutaj nie pracuje i mam od tego kobiety, którym za to płacą. Odpowiadam, że oczywiście, ma rację, jeśli się śpieszy to to uszanuję bo ja też mam mało czasu, ale to jak wygląda podpowiada mi, że zrobi to o wiele lepiej od nich. Bum. Zapytała mnie o rozmiar i pomogła mi z tą koszulą. Kiedy ją zapytałem jak ja jej się teraz odwdzięczę odp. „Postawisz kawę”. Przejście dla pieszych.(otwieracz, który podrzucił mi któryś z użytkowników strony). Ciepła noc, sobota, idę z trzema kolegami do klubu. Zatrzymuje mnie czerwone światło na pasach. Obok stoi śliczna dziewczyna z koleżanką. Patrzę na nią przez chwile, ale nawet nie zerknie. Lekko się nachylam już patrząc przed siebie i zaintrygowany wypalam „też czekasz na zielone?” Po czym zaczynam się uśmiechać. Reakcja? Wybuch śmiechu i odpowiedź twierdząca. Chwila gadania głupot w stylu, tak myślałem itd. Okazuje się, że zmierzamy do tego samego klubu. Już całą noc bawiliśmy się razem. Przystanek autobusowy. Dosiadam się do dziewczyny i mam jakieś 5 minut do autobusu. Przystanek pusty. Tylko ja i ona. Odzywam się więc magicznym „cześć” Przedstawiam się, a ona mi i od razu słyszę, że ona nie ma czasu bo już jej autobus nadjeżdża i się śpieszy. Dalej trzymając jej rękę patrzę w oczy i mówię „Wiesz, że wystarczy jedna sekunda, aby zmienić czyjeś życie?” (zawsze to mówię kiedy słyszę, że ktoś się śpieszy) i na mojej twarzy pojawia się cwaniacki uśmiech. Dziewczyna się uśmiecha i „ooo jaki bajer” i pyta co moje się zmieni? Więc proszę ją szybko o podanie swojego nr tel. i sama się przekona czy ta sekunda zmieniła jej życie. Nr dostałem. Mógłbym tak dalej, codziennie każdy z nas ma okazję, żeby poznać jakąś dziewczynę. Tak więc podsumowując, podrywać dziewczyny może każdy jeśli wyrobi w sobie taki nawyk i będzie w sobie rozwijał pewne cechy. Gdzie i kiedy je podrywać? Można wszędzie i zawsze. Bo kto Ci zabroni oprócz Twojego tchórzliwego „ja” podejść do niej? Jeśli uważasz, że się mylę to chętnie przeczytam Twoje zdanie na ten temat. POWODZENIA!
×