Manobook

Bądź z nami na bieżąco!

file Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu - 4 miesiąc 1 tydzień temu #1136 przez guzik88
guzik88 stworzył temat: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Hej,

Trafiłem ostatnio na pannę, która już przed pierwszym razem uprzedziła mnie, że z nią "trzeba się trochę pomęczyć" i powiem wprost, nie daje rady na takim dystansie...
Godzina, półtorej to jednak ponad moje możliwości, dlatego ostatecznie zostają mi wprawne palce i usta, a i to czasem nie wystarcza (pomimo, że ma skurcze, drży, wbija we mnie paznokcie itp). Irytuje mnie to trochę, że po godzinie walki (dosłownie) okazuje się, że jednak "jest bardzo przyjemnie, ale chyba nic z tego".
Dziewczyna nie jest dziewicą, twierdzi, że miała trochę przygód, ale wydaje mi się, że trochę koloryzuje z tymi swoimi przygodami, nie wiem, może się wstydzi? Zdziwiło mnie, gdy jak pojechałem z nią trochę "mocniej" i gdy ją jak zapytałem, czy boli dostałem odpowiedź w stylu "hmmm nie, chyba nie, może tak ma być? nie wiem", zupełnie jakby pierwszy raz spotkała się z czymś takim.
Zauważyłem też i ostatnio nawet dałem po sobie poznać, że moja przyjemność schodzi trochę na dalszy plan. Napociłem się, namachałem palcami i językiem, ale nic z tego nie wyszło ostatecznie, nawet nie było sensu nakładać gumy bo nastrój i całe pożądanie nagle prysło. Zaczęła pytać się nawet czy obraziłem, a ja po prostu się ubrałem i zacząłem myśleć o tym wszystkim z lekkim wkurwem na twarzy (nie na pokaz, po prostu nie ukrywałem tego).
OK, fajnie dawać jej przyjemność, ale do licha, 80% wysiłku jaki podejmujemy dotyczy jej i temu jak zrobić jej dobrze. Nie mówię, że nie mam przy tym żadnej korzyści bo też zazwyczaj kończę, ale wygląda to tak jakby był to jedynie przypadkowy skutek uboczny, gdzieś w trakcie tej całej zabawy z nią. Czasem np. podczas zabaw oralnych gdy się staram, ale nic z tego nie wychodzi, kończymy zrezygnowani, ona nigdy, poza przytulaniem i całowaniem nie przejmuje inicjatywy, twierdzi wręcz że jestem mocno dominujący. Serio, pierwsze słyszę...

Nie wiem co jest, do tej pory nie miałem nigdy problemów na tej płaszczyźnie. Póki co ona tłumaczy to tym, że musimy się lepiej poznać, że nigdy nie była z nikim na dłużej i w sumie wydaje się jej, że sytuacja może się poprawić jak pobędziemy razem przez dłuższy czas. Szczerze w to wątpię i zastanawiam się, jakie to może mieć długofalowe skutki. Seks powinien raczej cementować układ, a tu mam wrażenie rozpieprza go niczym młot pneumatyczny.
Mieliście podobne przypadki, możecie coś doradzić? Czy zamiast mówić jak do tej pory, że "nic się nie dzieje", po prostu powiedzieć jej w cztery oczy mniej więcej to co tu napisałem?

PS: przyznała mi się, że kiedy nie ma nikogo często "wyręcza" się sama...

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 4 miesiąc 1 tydzień temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu #1137 przez Al B.
Al B. odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Długofalowe skutki będą takie, że będziesz o ile już nie jesteś sfrustrowany. Podstawowe pytanie, czy ona też robi coś w tym kierunku, żeby Ci to zadanie ułatwić? Rozmawiacie o tym co lubi? Otwiera się przed Tobą? Orgazm kobiety jest w głowie, pamiętaj. Twierdzisz, że Ci się to nie zdarzało i problem jest z nią, więc pominę sugestie, że musisz się podszkolić jako kochanek może.


Co mogę doradzić? Spróbuj się z nią kochać na dwa różne skrajne sposoby i zobacz co da lepszy efekt i w tym kierunku zmierzaj. Jednego dnia zrób jej rozuźniający masaż, puść jakiś smooth jazz, bądź delikatny i czuły. Innego zwiąż ją i zerżnij jak nikt nigdy na ostro.

Guzik w seksie biorą udział dwie osoby i jeśli nie zauważysz, żadnych starań osby drugiej i przerzucanie całej odpowiedzialności na Ciebie to sobie odpuść bo presja i frustracja Cie wykończą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu - 4 miesiąc 1 tydzień temu #1138 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Al B, co masz na myśli mówiąc o ułatwianiu mi tego? Nie wiem czy myślimy o tym samym, ale czasem podpowiada mi co i jak robić. O tym co lubi i jak też rozmawialiśmy. Przyznała mi, że zawsze ma jeden moment kiedy jest bardzo blisko i gdy coś wtedy pójdzie nie tak (za wolno, za szybko, mocno/słabo itp), nie jest już w stanie dojść. Ogólnie jest nieśmiała i raczej wstydliwa w tematach seksu, nigdy nie miała partnera na dłużej z tego co wywnioskowałem, może faktycznie brakuje jej zacieśnienia relacji?
Jakkolwiek brzmi to trochę pysznie to nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie jestem może kochankiem stulecia i nie potrafię siedzieć na pannie przez godzinę, ale spokojnie mieszczę się w normie, a może nawet jedną nogą poza nią wychodzę ;) . Przynajmniej poprzednie doświadczenia i to co słyszałem od dziewczyn pozwala mi tak twierdzić.

Były masaże (a trochę się znam na tym), olejki, świeczki, gwiazdy, muzyka, wino, były też ostrzejsze wejścia, ale generalnie nie zauważyłem istotnej różnicy, czasem dochodzi w najbardziej prozaicznych sytuacjach bez całej tej otoczki. Bez względu na charakter gry wstępnej jedno jest niezmienne - dziewczyna , jak żadna inna, jest wyjątkowo mokra i napalona :-) Szkoda, tylko że później źródełko szybko wysycha...
Obawiam się, że problem może leżeć w niej, w jej psychice bo tak długi czas potrzebny na osiągnięcie orgazmu nie wydaje mi się normalną sytuacją. Do seksuologa przecież jej nie wyślę...

Ja chyba nie trafię normalnej laski, jak nie kompleksy to kłamstwa albo zdrowie lub problemy psychiczne, teraz seksualność, co się qrwa dzieje z tymi kobietami :/

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 4 miesiąc 1 tydzień temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu #1139 przez 18kubba
18kubba odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
problem z kłodą ? Jeśłi piszesz że troche panna koloryzuje z tymi przygodami to tak naprawdę może być niedoświadczona. Al.B pisze o frustracji..zgadzam się . NIe ma nic gorszego w seksie z panną jeśli Ona jest obojętna , uważasz wtedy że za słabo Ci idzie bądz Ona myśli o tym co leci w tv, znam ten ból . Dlugo z nią sypiasz? Jeśli to ,,kolejna " to nie ma co jej naprawiać bo będziesz chodził wkurwiony a Ona gdy to zauważy będzie Cie manipulowała seksem . Miałem 2 takie przypadki gdzie młode panny odpowiadały że ,,może być '',,raczej tak " , ,,nooo jak tak lubisz to może być " podczas gdy już 10 lat starsza komplementowała i rozmawiała w czasie seksu mówiąc przy tym jak ją zerznąć . Chcesz się bawić w tatusia i wychowanie córeczki pod kątem seksu , będzie to godziło Cie w pewnym momencie w męską dume . Może sie pomyle ale i do loda musisz ją strasznie zmuszać ? To godzi w męski honor gdy panna patrzy obojętnie na sterczącego kutasa :) ale takie są niektóre młode . Porozmawiaj jaki seks lubi , podkręć ją albo...podkręć i nie bzykaj . To bardzo ciężkie ale zobaczysz że napali się na CIebie i bedzie chciała seksu , może wtedy wykaże inicjatywy . Oby .Dobry seks to jest to , ale już wchodzenie w nią gdy ma oczy jakby myślała co dziś na obiad to sam opada..Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu #1140 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Nie dam się manipulować seksem Stary, niech zapomni. To ona dąży do intymnych sytuacji częściej niż ja i ona bardziej się nakręca przy czym jest to tylko sam początek, kwestia rozbierania i jakichś konkretniejszych pozycji to póki co moja piłka.
Sypiam z nią mniej więcej 2-3 tygodnie, więc dość krótko. Lodzika sama z własnej woli nie robi, ale przynajmniej łapie bez zbędnej zwłoki gdzie trzeba.
Nie chcę jej wychowywać, nawet nie wiedziałbym jak. Póki co fajnie mi się z nią przebywa, kręci mnie, może faktycznie potrzebuje czasu, może faktycznie trzeba pogadać i spróbować ją bardziej otworzyć. No w każdym razie mi się nie pali...

los guzikos

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu #1141 przez HawajczyK
HawajczyK odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Miałem kiedyś taka kłodę...Wiecznie ja starałem się bardziej, a jej nie pasowało...

Gdybym mógł cofnąć czas to zasadziłbym kopa w pizde. Nie ta to inna. Nie ma co się katować tym bardziej, że już na początku są problemy,
Frustracja będzie narastać kolego :]

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 1 tydzień temu #1142 przez 18kubba
18kubba odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Frustracja , asymilacja a na koncu masturbacja . Tak może być w tym przypadku :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 2 tygodni temu - 3 miesiąc 2 tygodni temu #1236 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Panowie odgrzewam temat,
Cały czas działałem na różne sposoby. Udało się sprawić, że laska zaczęła dochodzić wyraźnie szybciej, kwestia kilkunastu minut. Problem jednak pojawił się niedawno- otóż niestety zawiodła gumka, strzeliłem gola (a sprawdzałem co parę minut czy jest ok... :/). Cóż, była 2 w nocy, szybka akcja nocna opieka zdrowotna, bezproblemowo recepta, apteka dyżurna i do rana udało się załatwić sprawę (chyba - tzn. czekamy na okres).
Natomiast bardziej niepokoi mnie reakcja dziewczyny - cała roztrzęsiona, parę razy, może nawet za dużo, próbowałem ją pocieszać, że jest bardzo mała szansa (w dodatku pod uwagę niekorzystny na zapłodnienie okres jej cyklu) itp, a nawet tfu tfu gdyby się stało to nie schowam głowy w piasek, będę z nią i jej nie zostawię (ciekaw jestem czy taka deklaracja z punktu widzenia mojej ogólnej atrakcyjności w tej bądź co bądź świeżej znajomości to nie błąd- zauważyłem osłabienie jej aktywności w stosunku do mnie). Spróbowałem nawet pożartować, że mi też to nie na rękę bo pewnie mnie o alimenty posądzi i się nie wypłacę do końca życia. Wyznała mi łamiącym głosem (zaczęła się wahać lekko nacisnąłem aby kontynuowała), że miała tragiczny pierwszy raz którego nie pamięta (twierdzi, żę coś jej dodali, choć jak dla mnie równie dobrze mogła się najebać- mniejsza, nie teraz mi oceniać) i też skończyło się na wizycie u lekarza (wtedy upokarzającej), strachu i ogólnie wywarło to na nią bardzo negatywny wpływ (może stąd długie dochodzenie??)
Przy rozstaniu rano stwierdziła, że żadnego seksu przez dłuższy czas. Uznalem, że skoro tak mówi to widać to jedyne wyjście i że będziemy się w takim układzie raz na jakiś czas spotykać na kawę na rynku co najwyżej (z przekąsem i raczej poważnym tonem). Chyba zrozumiała aluzje bo po chwili wyluzowała i trochę zmiękła w podejściu, ale obawiam się, że teraz, gdy już prawie ją otworzyłem, ona znowu się zamknie, zablokuje. Ja sam mam lekki strach przed następnym razem (taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz) i nie wiem czy nie wpłynie to na jakość moich stosunków (przynajmniej tych nazwijmy to klasycznych :)), a co dopiero mówić u niej. Chłopaki, jakbyście to rozegrali?
Pewnie na razie nie naciskać na seks, ew. oralnie, albo kończyć poza, żeby jej nie stresować? Tak przynajmniej myślę.

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 2 tygodni temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 2 tygodni temu #1237 przez Diamond12
Diamond12 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Jakie naciskać? Nigdy nie naciskalem na seks z kobieta, ona ma tego pragnąc całą sobą. Moja była miała gorzej, stosunki ja bolały i co zrobiłem? Mieliśmy parę miesiacy bez seksu, ja nawet o nim nie wspominałem (był seks oralny) az pewnego dnia zechciala sama z siebie seksu, byłem delikatny, pytałem jak się czuję itp. Skończyło się tak że zeszły 2 paczki gumek. Potem sama chciała brać tabletki bo lubiła spontaniczność w seksie, a jak wiemy z prezerwatywami się to gryzie. Do czego brne? Kobieta jak mówi Ci ze nie będzie seksu przez dłuższy czas to zrób tak aby sama tego pragnęła i żeby nie miała wątpliwości. Podniecaj ja dzień w dzien i czasami jak gdyby nigdy nic skończ i zacznij inny temat. Twoja chęć seksualna wróci uwierz mi. Ucz się bo to co cały czas opowiadasz to schematy z którymi każdy na tej stronie się spotkał :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 2 tygodni temu - 3 miesiąc 2 tygodni temu #1238 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Ma to sens, tylko, że obecnie jestem z nią na etapie cichych dni. Nie mam z nią kontaktu 2 dni i nie wiem czy to przez tą akcję samą w sobię (strach przed ciążą następnym razem i przywołanie złych wspomnień) czy pokazanie gotowość do zostania przy niej. Myślałem, że jak się jest z kimś w związku, krótki po krótki ale zawsze, to słowa w stylu będę przy tobię i odwrócę się plecami wypowiedziane w takiej sytuacji nie powinny być odbierane jako zabijające atrakcyjność. Chyba tak powinień zrobić facet?

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 2 tygodni temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu #1252 przez HawajczyK
HawajczyK odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Przerabialen to kolego I pół roku bez seksu spedzilem jak pierdolniety... gume wyjebalo w kosmos i czekanie od okresu do okresu. Nagle ja coś w brzuchu kopalo, potem spóźniony okres i inne tego typu akcje... miała takie urojenia, a ja wykonczony psychicznie juz bylem. Teraz bym to wszystko w pizdu zostawił.

Później seks byl sporadycznie, a ja nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić. Psyche uszkodzona już miala i ciągle się bala... bylem wtedy za slabY na cokolwiek. Nie znałem podrywaja i poleglem.

Może bardziej doświadczeni koledzy pomogą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1253 przez Dobrodziej z Północy
Dobrodziej z Północy odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
A czy to dziewczę wykazuje inicjatywę w czymkolwiek, czy tylko leży i pachnie?

Guzik dodaj dwa do dwóch.

Wklejam zapis dzisiejszego miniczatu, coby nie przepadło w dziejach, a to istotne jest w tej relacji cholernie:

Guzik88: Panowie dwa razy podchodzilem do laski zeby poszła ze mną do szkoły tanca, dwukrotnie na tak, ale nie ciagneła tematu ani nie klaskała uszami ( a lubi tanczyc), jak jej przypomnialem to stwierdzila ze w sumie zapomniala o mojej propozycji. Msle sobie to chuj, łaski bez, poszedlem i nadal chodze sam na juz któres zajęcia z rzędu. Podoba mi sie to i zawsze jakas odskocznia. Panna o ktorej mowa nib moja dziewczna, powinienem jej powiedziec? Podobnie jest z wakacjami, nib chce ze mną jechac ale jednak nie do konca, dalem juz z 5 propozycji i tak samo jak z tancami, mam dalej prosic księzniczkę?

DawidDurden: Nie wal głową w mur, to nigdy się nie opłaca

Guzik88: odnosnie tych tancow chodzi o to ze jestem tam 2 razy w tygodniu wieczorami i predzej czy pozniej bede musial jej odmowic spotkania bo nie chce opuszczac zajec tylko nie wiem czy wlasnie mowic o tym wprost (w sensie ze chodze na parkiety) czy nie podawac przyczyny...dziewczyna to typ niekryjącej sie zazdrosnicy

Gladiator: guzik88 jak jesteście niby w związku, to dlaczego masz coś przed nią ukrywać? Powiedz jej wprost, jak się zapyta dlaczego jesteś zajęty. A jak Ci zacznie foszki strzelać, to powiedz: "Przecierz nie chciałaś iść ze mną. Pytałem Cię". I nie daj się mentalnie złamać. Ewidentnie wygrywasz daną sytuację, a jeżeli się obrazi, to ta panna nie jest warta zachodu.
Przepraszam Panowie **"Przecież"**

Guzik88: Związek chyba nie polega na podtykaniu drugiej osobie wszystkiego pod nos, a obawiam się, że mogłem ją do tego przyzwyczaić. Zrób mi kawę, podaj to, tamto... co prawda z uśmiechem to mówi ale mówi. Mówię wtedy- sama sobie zrób. Nic dziwnego, że w sferze spotkań, wyjazdów oczekuje ode mnie tego samego, dlatego uznałem, że musze to zmienić i przestać podawać jej wszystko na tacy. Od kilku dni się nie widzielismy, pierdolę, jak jej zalezy niech sama cos zaproponuje. Chyba ze się nie domysli...
co do tanców to nie powiedziałm jej konkretnie i wprost: XXX, w pon o 17 są tance, chodzmy! Moze mi to zarzucic, stąd obawy czy mówic. Po prostu poszedłem bo mam juz dosc ciągnięcia jej wszędzie o czym napisałem ponizej. Badałem temat parę razy, była chętna, ale liczyłem, że chociaz to podchwyci, zainteresuje sie i powie cos wiecej niz ok, jasne, moze sama napomknie, ale gdzie tam, przeciwnie- zapomniala. Na samą mysl, że mam 4ty raz zacząć ten temat łapał mnie wkurw więc zachowałem się tak a nie inaczej. Z wakacjami tez bedzie podobnie chyba, spakuje sie a pozniej wysle jej zdjecie z plazy..

Diamond12: Ale sobie Ciebie wychowała, nic tylko jej pogratulować :D Grunt że to widzisz.

Guzik88: widzę, tylko co z tego, jak jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i nie wiem co mam zrobić za bardzo :/

Al B: guzik88 gdyby nie to, że jestem na forum dla mężczyzn, pomyślałbym, że jesteś lesbijką.
chciałeś iść z panną na tańce i nie poszedłeś bo powiedziała tylko ok? A teraz boisz się jej do tego przyznać, czy tam nie wiesz jak to zrobić bo chodzisz sam. W dodatku na myśl, że 4 raz masz jej o tańcach mówić jesteś wkurwiony? Bo co znowu powie, że ok, pójdzie z Tobą? O co Tobie chodzi? Chłopie, znajdź swoje jaja. Chcesz prowadzić te relację czy nie?
jakbym był laską i mój chłopak by mi zaproponował coś, na co się zgodzę, a później chodził na to sam, bo nie klaskałem uszami, jakby to nie wiadomo co było i jeszcze był zły, to bym się serio zastanowił nad taką relacją.

Guzik88: nie jestem zły przez tance, wyjazd czy nie wiadomo co tam jeszcze, po prostu meczy mnie bycie ciągłym organizatorem wszystkiego.... wystarczy ze w robocie organizuje, tylko ze tam mi placa przynajmniej...

Gladiator:Zabrzmi trochę banalnie, ale jeżeli męczy Cię organizowanie, to nie organizuj. Powiedz jej jutro o 18 idę na kurs tańca. Idziesz? Jeżeli nie to ok, bo przecież nie potrzebujesz jej do szczęścia. Idziesz sam. Nie próbuj na siłę zapewniać jej rozrywkę. Jeżeli tak Cię wkuriwa jej zachowanie, to zadaj sobie pytanie. Dlaczego ją zaprosiłeś do Twojego świata, i czy chcesz dalej się wkurwiać, przez jej zachowanie, albo Twoją dziwną precepcje jej osoby.

Dobrodziej z Północy: Po pierwsze, to macie forum od pytań. Po drugie tak. Na miniczacie można zadawać krótkie pytania, a nie walić elaboraty. Po trzecie, przecież to są problemy 1 świata... Po 4 pomyśl jak bez marudzenia i słabych akcji sprawić że dziewczę zacznie wykazywać inicjatywę. Wychodowałeś księżniczkę a teraz zgrywasz królewicza.

Guzik88: Dobrodziej, trafiłeś w sendo, jak sprawić? Dałem od siebie sporo, 70 do 30 jak nie lepiej. Nie marudzę, przyszedłem po radę, a jedynie co mi przychodzi do głowy to się zamknąc, zając sie swoimi sprawami i czekac na jej inicjatywe.

Dobrodziej z Północy: Ooo, zaczynasz samodzielnie myśleć. Podpowiem ci więc, że noe musisz być wodzirejem jej życia. Nie musisz nadskakiwać jej z atrakcjami. Tracisz wtedy szansę na wkurwianie się, że cały misterny plan znów w pizdu. A dziewczyna jak kumata, to ogarnie, jej też pozwól myśleć samodzielnie.

Guzik88: Pozwalam już nty dzień, tak myśli, że chyba zapomniała z natłoku mysli mojego numeru bo sluch po niej zaginal, stad pojawił się jakis tam niepokoj u mnie.

Dobrodziej z Północy: Oczywistość: negatywne emocjonalne reakcje nie pomagają, pozytywne pomagają.
To ty dziewczyne masz, czy na etapie randek jesteś jeszcze?
Takie te tematy z miniczatu... Za durzo niedopowiedzeń. Opisz to porządnie albo gitary nie zawracaj.

Guzik88: oficjalnie to związek choc ja tego nie czuje, miala na niego duze cisnienie, po mcu znajomosci zaczela mnie nazywac swoim chlopakiem wsrod znajomych, pozniej wyciagnela ode mnie abym sie tak jak ona sprecyzowal bo unikalem tego tematu, stwierdzilem ok, jezeli ma ci to sprawic radosc i dopytujesz o to caly czas to jestesmy razem. I tyle. Teraz widze ze to za szybko, ale wtedy wziela mnie pod włos, zresztą ta cała akcja i rozmowa to jej inicjatywa, ja do tego nie dążyłem

Dobrodziej z Północy: Wniosek. Jestes bo wypada kogos mieć.

Guzik88: argumentowala to tym, ze ze skoro sie spotykamy intensywnie to nie moze byc tak ze dzialamy cos przy okazji na boku i powinnismy sie sprecyzowac gdzie idziemy. Mowila tez ze jej najdluzszy zwiazek trwal 4 mce (sama weszla na tematy o ex) i ze ma problem bo nie zawsze wie jak sie powinna zachowywac z facetem i ostatecznie to ona zawsze konczyla znajomosci bo cos sie pieprzylo. Nie podjalem dyskusji, jedynie pozytywnie wypowiedzialem sie o swojej ex bo mi suszyla glowe o przeszlosc, ze fajna laska i rozstalismy sie z klasa i nie ma o czym gadac a zycie toczy sie dalej po czym rzucilem inny temat

Dobrodziej z Północy: Krótko: męczysz się?

Guzik88: Tak, meczy mnie to ze inwestuje (-ałem) niewspolmiernie wiecej niz ona. Moze po prostu narzucilem za szybkie tempo spotkan, hgw.

Dobrodziej z Północy: Z czystym sercem radzę: zerwij zanim ona zakończy znajomość... :) Związek jest od czerpania z siebie frajdy i energii do życia, a nie szarpania się kto więcej daje. statystycznie powinieneś być jeszcze w etapie "miesiąca miodowego" a nie jesteś. Amen, chcesz pogadać więcej załóż temat na forum.
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez Dobrodziej z Północy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1254 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Dobrodziej, wielkie dzięki, że wkleiłeś to z czatu. Ogólnie nie miałem zamiaru kontynuować tematu na forum, ale po Twojej ostatniej wypowiedzi chciałem założyć nowy wątek bo to co napisałeś trochę mi namieszało w głowie. Pozwolę sobię zatem pociagnąć rozmowę tutaj.

Dlaczego twierdzisz, że ona miałaby kończyć tą znajomość? To już aż tak bardzo przegrany temat? Chodzi o moje zachowanie, że dąże mimowolnie do rozpieprzenia tego? Bo póki co ma emocje, spotkania do których dochodzi są, pomijając czasem sprawy seksualne (opisane w tym temacie) udane choć też nigdy nie było tak żeby nie doszła (są przecież różne sposoby :)), oryginalne (coś więcej niż łażenie do kina, po parku czy pubach), ona wykazuje się na nich bardzo dużym zaangażowaniem (przynosi wino, piecze ciasta itp), sama inicjuje 70-80% sytuacji intymnych. Mi to sprawia mega frajdę, bo dobrze się bawimy, czasem spędzamy ze sobą po 2-3 noce pod rząd u niej lub u mnie, nawet gdy rano ma jechać do pracy na drugi koniec miasta. Nie było jeszcze sytuacji, żeby odmówiła mi spotkania, niedawno zrezygnowała nawet z wyjazdu do domu po dość długej nieobecności, żeby zostać ze mną na weekend.
Mnie wkurwia to co jest pomiędzy, jakaś dziwna nierozumiała oschłość. Nie wiem jak to nazwać- jakaś demonstracja siły? Miałem jakieś 3 lata taki przypadek właśnie na początku znajomości, dziewczyna na spotkaniach super, och i ach, ale pomiędzy to ja się musiałem starać, zapraszać, umawiać, planować. Też mnie to irytyowało tylko, że wtedy wziąłem panne na rozmowę, na neutralnym gruncie w jakimś parku i powiedziałem jej, że miło mi się z nią spędza czas, lubię jej towarzystwo, ale jeżeli mamy to pchać do przodu to oczekuję również inicjatywy z jej strony bo nudzi i męczy mnie taki układ, że lubię spontanicznę dziewczyny które od czasu do czasu potrafią zaskakwiać. Wiecie co powiedziała? Że ona jest wychowana w przekonaniu, że to facet powinien się starać i że ok będzie się odzywać, ale nie wiem kiedy, może za 2 tygodnie. Odpowiedziałem, że za 2 tygodnie to może co najwyżej wywalić mój numer. Od tamtego czasu dziwnym trafem zrobiło się 50-50, a z kobietką byłem w 2 letnim dość fajnym związku.

Skoro obecna, nazwijmy to "moja" dziewczyna, ma małe doświadczenie w relacjach d-m, gdzie najdłuższy jej związek w życiu to 4 m-ce i jak sama przynaje, w niektórych sytuacjach nie wie jak powinna się zachowywać, to może powiedzieć jej w 4 oczy to co o tym myślę?

Dostałem radę nie dzowń, nie pisz, nie myśl, nie odzywaj się, sam zresztą chciałem tak to rozegrać. A co jeśli jednak mam ochotę, taką najzwyklejszą, niekrytą ochotę po prostu zadzownić, pogadać 5 minut. Np dzisiaj, wieczorem jadę do koleżanki (tylko koleżanki), ale czego wcześniej miałbym nie zadzownić, nie powiedzieć co u mnie ciekawego, dowiedziec się co u niej? Bez żadnych zarzutów oczywiscie dlaczego milczy itp, najwyzklejsza neutralna rozmowa jak gdyby nigdy nic, ma się rozumieć zero inicjatywy spotkania z mojej strony. Ja nie wiem czy to aż tak stawia mnie w świetle needy gościa albo spowoduje, że spadnie mi korona ze łba? Ten impas wali niedojrzałością emocjonalną na kilometr, nie skreślam tej relacji, ale nie chcę mi się w nią bawić w takiej formie, tym bardziej, że nie znamy się tydzień.
Ta panna jest mam wrażenie trochę jeszcze dziecinna, może nieśmiała, może po ostatnim razie myśli, że to ja jestem obrażony za tą nieudaną noc? Miałem z nią jeden krótki okres kiedy milczała, napisałem jej po przerwie jakąś zupełnie neutralną wiadomość z dupy i znowu wszystko wróciło do normy, zaczęła codziennie mnie sobą bombardować, pisać ze teskni itp, tak jakby czekała na zielone światło ode mnie.
Ok, dupy mi nie urwie, mogę też zamknąć dziób i dalej siedzieć cicho ale co dalej? Póki co nie mamy kontaktu prawie 3 dni. Tak będziemy sobie milczeć do późnej starości? Takie trochę gówniarskie i niepoważne zachowanie, nie sądzicie? Kurwa, chłopaki, jestem z laską oficjalnie w związku. Nie podoba mi się taki stan rzeczy jak obecnie, chyba lepiej o tym powiedzieć i zobaczyć jak zareaguje niż unieść się dumą i zamknąć mordę? Wtedy będzie wiadomo czy faktycznie jej zależy i wzięła to do siebie czy dalej gra w swoją grę. Wtedy rzeczywiście, sprawa z kim mam do czynienia będzie jasna.
A już tym bardziej zdziwiła mnie rada aby to skonczyć. To aż tak źle wygląda, serio?

PS: Diamond12:
Nie wierzę, że się z kims spotyka, większość dnia po pracy na fejsie ją widzę, zresztą nie myslę o tym. Rozmawialiśmy o szczerości i zaufaniu- sama zapytała pierwsza czy jestem w stanie tego dotrzymać po czym potwierdziła, że ona także. Więc skoro mamy jakieś zasady nie boję się krzywych akcji.

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu #1255 przez Diamond12
Diamond12 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Porozmawiaj z nią szczerze i tyle. Jak nadal będzie odwalała kaszane to zerwij.

Czemu mówimy, żebyś z nią zerwał?

Każdy z nas miał taką kobietę, która go wkurwiała, była dziecinna a i tak brneliśmy w to bo mówiliśmy sobie "O kurde... mi jest z nią tak dobrze" a potem zaczyna się udawanie, że te wady Cię nie ruszają. Kropla w krople moja była z którą byłem 2.5 roku. Przerabiałem to i nie życzę Ci, abyś przeżywał takie katusze jak ja kiedyś. Po pewnym czasie zaczniesz przytakiwać, aby się nie wkurzała i fochała, a potem to już równia pochyła i lecisz w dół na pysk, nie popełniaj mojego błędu. Jak kobieta Cię denerwuje to z nią zerwij, związek ma dawać szczęście czy robić problemy i wbijać do głowy multum analiz?
Osoby które podziękowały: but_mil, Dobrodziej z Północy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu #1256 przez Szczepan
Szczepan odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
e tam, jak dla mnie albo sie nie dotarli, albo mają inne charaktery. byc moze to drugie, brak oswojenia i jedno drugie analizuje zamiast usiasc i pogadac, cieszyc sie sobą. idzie Jesien, potem Zima a wy kazecie zrywac, fuck logic ;)
Osoby które podziękowały: but_mil

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu #1257 przez HawajczyK
HawajczyK odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Szczepek w sumie racja. Niech przezimuja i wtedy zerwa :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1258 przez Dobrodziej z Północy
Dobrodziej z Północy odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
A bo to zima nuklearna idzie i trzeba zadbać o przedłużenie gatunku, a inne laski zapadają w sen zimowy lub chowają się w schronach? Nie czaję tekstów o zimowaniu, wytłumaczcie. Związek z braku laku to wg mnie słaby pomysł.

PS. Jak dla mnie równia pochyła, co tu dużo pisać. Świadczą o tym jej i twoje zachowania. Tu nie chodzi o turbopuazasady, ale o sam mechanizm wyparcia w stylu. "Ja nie jestem neddy, po prostu robię to na co mam ochotę, a mam ochotę być needy", albo "-pany kobita mi nie wykazuje inicjatywy, za to ode mnie jej wymaga. - to ją zostaw jaksię meczysz. - yyy pany wiecie co, tak w sumie to ona się stara, może ja za dużo wymagam...". To jrst ta równia pochyła, o której mowa. Nie umiesz czytać swoich odczuć to jsk masz czytać jej i to wyciągnąć za uszy z gówna? No jak?
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez Dobrodziej z Północy.
Osoby które podziękowały: Al B.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1259 przez guzik88
guzik88 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Masz rację dobrodziej, jestem needy, może nawet bardziej niż X czasu temu. Mam swoje zajęcia, ciekawą pracę, plany, znajomych, a mimo to co jakiś czas pojawia się panna która zawraca mi w głowie, nie każda, ale i tak jest ich zbyt wiele. Tym razem dałem się podpuścić z deklaracjami związkowymi, czego po naszym wzajemnym zachowaniu nie czułem i teraz tym bardziej nie czuję, a cała ta relacja w praktyce nie wyszła poza etap "randkowania" i testowania. Wczoraj próbowałem do niej oddzwonić bo dzowniła, ale tylko poczta więc napisałem dziś rano coś niezobowiązującego a przy okazji mówię, że gdzieś ją wcieło bo oddzwaniałem, ale nie było zasięgu. Stwierdziła, że spoko zasięg gdzieś zginął, może ktoś próbował ją zabić albo coś innego (wtf). Mówię na to, że nie łapię ale może dlatego, że jest rano i że chyba ma coś na sumieniu, na co odparła "nieee" i na tym się skonczyła nasza namiętna konwersacja po 3 dniach nie kontaktowania się ;) Zadzwonię wieczorem bo całe te komunikatory o dupę potłuc, będzie słychać po głosie co jest grane, a przy okazji skoro już idę na parkiety to dam jej opcje pójscia ze mną jak pisał Al B, żeby nie było ze robie cos w tajemnicy.
Tak niestety ostatnio wygląda moja interakcją z nią. Nie rozumiem tego i chyba faktycznie zmierza to do jednego. A ja znowu jak mantrę muszę zacząć powtarzać wersety z tekstu Mendozy o szybko zakochujących się kawalerach... Nie wiem jak ten gość to zrobił, ale te kilka słów zawsze działa.

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1260 przez Diamond12
Diamond12 odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
Napisz potem co i jak, ale ogólnie po tym co teraz napisałeś widać, że ta kobieta ma na Ciebie wyjebane. Co nie zrobisz, zawsze będzie 70 % twojego zaangażowania i 30% jej, może nawet mniej z jej strony.

Szczerze, to już mam większy i częstszy kontakt z koleżankami niż ty ze "swoją" kobietą. Przeczytaj to co napisałeś. Gdybym był kobietą to zrobiłbym z Ciebie kolegę, bo latasz za nią jak mysz za serem. Coś się pokręciło, to ona miała być myszą a ty serem. Guzik ty tego nie widzisz, że robisz wszystko od czego miała wystrzegać ta strona/podrywaj? Obudź się póki nie jest za późno, bo kobieta na piedestale być nie może ;) Bo najważniejszy jesteś ty i twój czas.
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez Diamond12.
Osoby które podziękowały: Al B.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 miesiąc 1 tydzień temu - 3 miesiąc 1 tydzień temu #1261 przez Al B.
Al B. odpowiedział w temacie: Dziewczyna potrzebuje bardzo dużo czasu
guzik88 po takim jej zachowaniu i milczeniu kilka dni, nie miałbym ochoty z nią ubić muchy w kiblu, a co dopiero iść tańczyć. Wtedy to pisałem na podstawie Twoich rozkminek, teraz widzę, że panna generalnie ma Cię w dupie- bez urazy. Więc zamiast ją gdzieś zapraszać, ja bym do niej zadzwonił, że chce się spotkać i zakończył te frustrującą od początku dla Ciebie znajomość. Ty tego pewnie nie zrobisz, więc chociaż też miej ją w dupie i zamiast za nią dzwonić to idź już lepiej sam na te tańce, ewentualnie tylko ją o nich poinformuj, ale nigdzie nie zapraszaj.

A na przyszłość zapamiętaj takie moje małe rady:
-jak chcesz pannę zabrać na tańce, to zabierasz. Jesteś facetem, nie masz czekać na jej inicjatywę. To nie ma wyglądać tak, że rzucasz propozycję i czekasz, aż ona znajdzie kurs tańca. Jednak gdy czujesz, że panna od siebie nic nie daje, kiedy nie jesteś w jakiejś relacji szczęśliwy i Cię nie satysfakcjonuje, to to kończysz. Nawet jeśli idzie kurwa zima nuklearna i trzeba przedłużać gatunek. Co to za pomysł z przezimowaniem. Życie spierdala jak smurfy przed Gargamelem cały czas, a Ty będziesz czekał na wiosnę? Dla mnie bez sensu.
Ostatnio zmieniany: 3 miesiąc 1 tydzień temu przez Al B..
Osoby które podziękowały: Dobrodziej z Północy, HawajczyK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.825 s.
JSN Epic template designed by JoomlaShine.com