Manobook

Bądź z nami na bieżąco!

file Dlaczego się zakochujemy?

Więcej
4 miesiąc 6 dni temu - 4 miesiąc 6 dni temu #1148 przez guzik88
guzik88 stworzył temat: Dlaczego się zakochujemy?
Pewnie większość z tutejszych bywalców, przynajmniej tych aktywnych, parsknie pod nosem czytając ten tytuł, ale IMO jest to dość ciekawy tematy dotyczący nie tak wcale małej grupy facetów.
Ja, ale po niektórych kumplach widzę, że nie tylko, mam ten problem, że praktycznie wzystkie dziewczyny z jakimi się spotykam dość szybko powodują u mnie dziwny stan, który sprawia, że zaczynam myśleć o nich zbyt dużo. Bardziej brutalni powiedzieli by- zaczynam się uzależniać, bardziej romantyczni, lub co delikatniejsi w wyrażaniu swoich osądów - zakochiwać.
Czy taki stan rzeczy wynika z niedostatecznego poziomu samorozwoju, a co za tym idzie ciągłej potrzeby, nazwijmy brzydko, pasożytowania na kimś kto wedle nas samych, zaczyna nagle i chuj wie dlaczego stanowić rdzeń i esencje naszego życia wypełniając pustkę której sami nie możemy wypelnić? A może zamiast samorozwoju chodzi o nikłe doświadczenie z kobietami, ergo traktowanie każdej jaka się trafi jak księżniczki byleby ją zatrzymać? Tudzież kwestia zwykłego lenistwa- ok, skoro "upolowoałem" jakąś i włożyłem w to tyle siły i energii skupiam się na niej, to moja potencjalna żona, matka moich dzieci, a innych nawet nie chce mi się myśleć.

Analizując swoje przypadki skłaniam się ku ostatniej opcji. Chciałbym bardzo wykorzenić ten stosunek ze swojego myślenia. Zastanowiłem się nad wszystkim i doszedłem do wniosku, że właśnie przez skupianie się na jednej kobiecie i umieszczanie jej w centrum wszechświata, zaczynam mieć za każdym razem poważny problem, który paraliżuje moje myśli i działania na tyle, że każda relacja prędzej czy później zaczyna się spalać. Zresztą, relacja relacją, chodzi też, a może nawet przede wszystkim, o własne samopoczucie. Ciągłe myślenie o kobiecie, która nie wiedzieć czemu nagle zaczyna przysłaniać ci świat, rozkminy, w dalszej kolejności bardzo niezdrowe zachowanie takie jak stalking, zatruwanie własnych myśli, ogólna dgeneracja własnego jestestwa i pojawiająca się predzęj czy później wszechobecna chandra rzutująca na wszystkie inne dziedziny naszego życia - to typowe objawy zatruwające życie namiętnie, szybko i często zakochujących się kawalerów.
Jak sobie z tym radzić, jak to sobie wytłumaczyć? Wkurwia mnie ciągłe przygnębienie, dół, myślenie o kobiecie (i to takiej którą spotkałeś się raptem 2-3 razy...) przed snem i po przebudzeniu, gdy jem, sram, bawie się z jeżami na podwórku, gdziekolwiek...

Mam z tym cholerny problem. Uprzedzam - mam w pytę swoich zajęć, jakieś zainteresowania (niby powinno załatwiać sprawę ale nic z tego), bliskich znajomych niestety nie za wielu bo bardzo ostrożnie podchodzę do dobierania sobie kumpli. Nie wiem, co jest do cholery nie tak, i boję się, że do końca życia będzie spamował forum tematami "co zrobić jak i jak się zachować gdy laska puści bąka" albo "jak pisać do laski z którą się spotkałem ale nie dała się pocałować", albo co zrobić "gdy ona jest na wakacjach i nie pisze, jak się zachować", ew. "czy na 17 spotkanie załozyć skarpetki w paski czy romby..." Przykładów można mnożyć, a ja tak bardzo chciałbym miec na to wyjebane i móc uwolnić swój umysł, zająć się nauką, czymś perspektywnicznym, pomśleć czy lepiej na obiad schab czy wołowina mielona, przestać po prostu ciągle rozkminiać rzeczy, które są czasem w ogóle nie zależne ode mnie...

los guzikos
Ostatnio zmieniany: 4 miesiąc 6 dni temu przez guzik88.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 5 dni temu #1150 przez Al
Al odpowiedział w temacie: Dlaczego się zakochujemy?
Sądzę że problem tkwi właśnie w tej najpoważniejszej i najtrudniejszej do zmiany rzeczy, czyli w niedostatecznym samorozwoju. W wąskim znaczeniu nazywane jest to po prostu 'needy' i niskim poczuciem własnej wartości. Sądzę że rozwiązania są dwa. Możesz leczyć objawy i spróbować poznawać dziewczyny seryjnie, czy nawet masowo. Jeśli poznasz pierwszą i wpadnie Ci w oko to nie przerywaj wychodzenia, poznawania nowych. Mając 'zdywersyfikowane ryzyko' żadnej nie możesz poświęcić tyle czasu i uwagi ile Twoja potencjalna postawa needy chciałaby. Człowiek popada w zauroczenie myśleniem o kimś. Jeśli będziesz myślał o kilku to siłą rzeczy będziesz trochę rozpostarty ni to w jednym punkcie, ni to w drugim, przez co nie będziesz się skupiał i idealizował tej jedynej. Prawdziwym lekarstwem jest jednak praca nad sobą. Napisano o tym tomy, więc nie będę próbował streszczać, ale wiadomo - praca nad fundamentami. Poczucie własnej wartości, likwidacja needy, pewność siebie, zadowolenie z życia (w tym życia samemu), rozwijanie inteligencji emocjonalnej, umiejętności socjalnych itd., itd. Sądzę że na tym polega właśnie prawdziwa 'nauka podrywu'. Tu nie chodzi o sztuczki, chłodniki, kina i inne raporty, a właśnie o rozwój na tej najniższej płaszczyźnie. Co do myślenia - polecam obejrzeć ten film . Jeśli wprowadzasz się w pozytywny stan myśleniem o dziewczynie, niesie to za sobą pozytywne emocje, odczucia, wizualizujesz sobie jakieś sytuacje - to wkraczasz na najprostszą drogę do zauroczenia. Staraj się unikać kotłowania myśli w głowie. Gdy pojawi się w niej jej obraz nie zagłębiaj się tylko ucinaj to od razu. Ze swojej strony polecam medytację - ćwicz mindfullness, uważność - mi pomaga. Dlatego na przykład dziwią mnie niekiedy posty, gdy ktoś pisze: "Nie mogę przestać o niej myśleć". Oczywiście że można przestać, tylko trzeba chcieć i umieć to zrobić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 miesiąc 5 dni temu #1151 przez Gladiator
Gladiator odpowiedział w temacie: Dlaczego się zakochujemy?
Jeżeli skusiłeś się analizę, ja spróbuję postawić problem w jaki ja go postrzegam. Czy jest to problem samorozwoju? Nie wiem, ale nazwałbym to problemem braku męstwa. To nie chodzi o pasję, rozwój, ale o siebie. W jaki sposób odnajdujesz się w naszej pięknej rzeczywistości. Czy podczas rozmowy z ludźmi skupiasz się na sobie, na swojej przyjemności płynącej z procesu, czy może podświadomie szukasz akceptacji innych? Życie w marazmie, myślenie o innym lepszym świecie, idealizacja innych osobób, świadczy o tym, że próbujesz uciec od teraźniejszości. Może dlatego, iż chcesz ukryć jakieś problemy, które powodują w tobie defekty. Przeważnie są to problemy naszego dzieciństwa, o których nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ale niestety trzeba je rozgrzebać i się z nimi zmierzyć.
"Wkurwia mnie ciągłe przygnębienie, dół, myślenie o kobiecie".
Jest to związane z Twoją frustracją na świat, że nie możesz dostać tego czego oczekujesz. Możliwe, że przy tych kobietach grasz kogoś kim nie jesteś. Próbujesz przedstawić inną wersję samego siebie, aby zostać zaakceptowany. Niestety ciągle tkwisz w swoich schematach i odczuwasz złość, bo nigdy nie możesz zaspokoić swojego oczekiwania. To jest kolejny problem, zbyt dużo oczekujesz od innych kobiet i odczuwasz złość, że tego ona nie odwzajemnia itd....

Odpowiedz sobie na pytanie: "Czy jestem bezwzględnie szczery z samym sobą i innymi?". Co przez to rozumiem? Nie tłumię swoich uczuć, mówię wprost to co chcę i na co mam ochotę. Nie zamiataj swojego problemu pod dywan, tylko się z nim zmierz jak przystało na prawdziwego gladiatora i mężczyznę. ;)

Jeżeli mogę mieć rację w swoich rozważaniach, to polecam sięgnąć po książeczkę psychologiczną i szczerze ją rozłożyć na czynniki pierwsze, albo udać się do dobrego psychologa, który będzie płci męskiej, nie damskiej. Sokojnie nie jest to nic złego, że masz tak fatalne odczucia. Zacznij pracę nad sobą, nie poprzez hobby, inne zamulacze czasu. Nie. Ciężka praca nad podświadomości i schematami, które najwyższy czas opuścić. I zapomniałem koniec z pornolami, przymusową masturbacją, fantazjami...
Osoby które podziękowały: Al, Kriskus

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.485 s.
JSN Epic template designed by JoomlaShine.com