Jump to content
  • Announcements

    • David Durden

      Witaj!   02/03/18

      Witaj na forum dla osób, które chcą stawać się coraz lepszą wersją siebie. U nas dowiesz się jak poderwać dziewczynę, jak poderwać faceta i porozmawiasz na tematy związane z the red pill. Ponadto będziesz mógł podzielić się z innymi swoją pasją, poznać ciekawe osoby, jak również założyć własnego bloga i tam dzielić się swoimi przemyśleniami. Wszystkie opcje naszego forum, dostępne dopiero po zalogowaniu!

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. Yesterday
  3. Wingwoman - beginning

    Blog fajny, ale ja to starej daty jestem i taką mam maksymę - prawdziwy kłusownik sam chadza na polowania, nie potrzebuje nagonki, audytorium ani komisji egzaminacyjnej... jest sam sobie tropicielem i egzekutorem, Bogiem i Sierotą, zależy jak wyjdzie, ma wzloty i upadki, ale są tylko jego... bo nie sztuką jest coś upolować, sztuką jest tym się nie chwalić... w myśl zasady - sukces rozleniwia, porażka motywuje...
  4. Last week
  5. Earlier
  6. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy dwóch mężczyzn. Dla jednego z nich sensem życia jest przenoszenie kamieni z jednego końca miasta na drugi koniec. Robi to codziennie od rana, do późnego popołudnia. Drugi z nich obserwuje przez okno, jak ten pierwszy taszczy kamienie każdego dnia i jest sfrustrowany. Zastanawia się po co on to właściwie robi? Dlaczego chodzi z kamieniami z jednego końca miasta na drugi i jest przy tym taki radosny? Przecież tu nie ma nic do śmiechu. „Ja na pewno bym nie nosił jak baran kamieni w te i we wte, no ewentualnie jakbym coś z tego miał” – myśli sobie ten mężczyzna zza okna i po chwili rozsiada się przed telewizorem. Niestety on nie ma tak radosnej miny. Jest pełen nihilizmu, złości i pogardy dla samego siebie. Obserwuje otoczenie i nie widzi sensu w tym co się dzieje. Bo jeśli już coś robić, to najpierw muszę mieć z tego jakieś korzyści. Bo jeśli już coś mam od siebie dać, to muszę natychmiast zostać za to nagrodzony. W innym przypadku mam to gdzieś i będę tutaj nadal siedział pełen pogardy dla siebie samego nic nie robiąc. To co odróżnia tych dwóch mężczyzn od siebie, to odpowiedzialność. Odpowiedzialność nadaje życiu sens. Ten pierwszy facet widocznie jest za coś odpowiedzialny. Być może nie jest mistrzem inteligencji, ale jest silny i przenosi kamienie z jednego końca mapy na drugi. Być może nie jest bystry i błyskotliwy, ale jest szczęśliwy. Widzi w życiu sens, bo jest coś, co sobie wymyślił i teraz to robi. Ten drugi nie ma natomiast po co żyć, ponieważ niczego sobie nie wymyślił. Nie szanuje przez to samego siebie, bo jak można szanować kogoś, kto tylko egzystuje i niczego w życiu nie osiąga, nawet celów prozaicznych? Staje codziennie przed lustrem i widzi sfrustrowanego człowieka, który po prostu żyje od rana do wieczora, nie mając w życiu żadnego sensu. W tych czasach taki problem narasta w ekspresowym tempie. Mężczyźni pragną odpowiedzialności, bo bez niej nie potrafią normalnie funkcjonować. Muszą sobie coś wymyślić i potem to stopniowo osiągać, gdyż inaczej będą wegetować. Problem pojawia się też w momencie, gdy nauczeni wszystko otrzymywać natychmiast, za naciśnięciem odpowiedniego guzika, panowie nie chcą nawet przez moment robić czegoś za przysłowiową pietruszkę. Na smartfonie naciskam kilka razy i otrzymuję odpowiedź. Nie muszę nawet zdobywać kobiet, bo przecież mam dostęp do pornografii. Nie muszę czytać książek, bo jak coś chcę to wpisuję w Google i od zaraz mam odpowiedź. Niestety to też nie jest tak, że ktoś przychodzi do faceta, mówi mu – słuchaj, zostaniesz muzykiem, tu masz gitarę i graj. A ja nie chcę, po co mi to dajesz? No właśnie, skoro nie chcesz tego, to czego chcesz? Co chcesz robić, co wymyśliłeś? Musisz sam wykombinować co chcesz robić, ponieważ inaczej nie będziesz niósł tego na plecach. Pamiętam nie raz ktoś mnie namawiał, żebym zaczął coś robić. Na przykład żebym zaczął chodzić na siłownię, zaczął lepiej się odżywiać, czy robić częściej porządki. Ale ja tego wtedy nie chciałem. Nie chciałem nieść ciężaru, którego nie chciałem, bo to przecież masochizm. Dopiero jak sam postanowiłem wybrać, co wygląda mniej więcej jak wybór samochodu w Gran Turismo 2 na PSX, wziąłem na plecy pewien ciężar i zrobiłem to z pełną premedytacją. I teraz go niosę. Bo gdy ktoś przychodzi i mówi ci, ej stary, zacznij biegać, od jutra zaczynasz, robisz to, nie masz wyboru. To tego nie zrobisz. To ty musisz tego chcieć, inaczej nie wytrwasz. To ty musisz być niezadowolony ze swojego życia, musisz być czasami na dnie, żeby coś podnieść. I dopiero jak to coś niesiesz, masz w życiu jakiś sens. Jest cała masa przypadków, gdzie ludzie na emeryturze nie mają żadnych zajęć i po prostu umierają. Wiem, że to śmieszny przykład, ale coś w tym jest. Ktoś zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna, skończył pracować, dzieci wyfrunęły z domu i nie było już co robić, więc nastąpił koniec, nie było już żadnej odpowiedzialności, żadnego czynnika motywującego – więc po co żyć? Organizm się katapultował. No, a kim są dla przykładu osoby najbardziej sfrustrowane? Najczęściej są to osoby, które nic nie robią tylko siedzą w domu i nie mają celu. Po paru dniach, miesiącach takiego siedzenia wymyślają problemy. Okazuje się potem, że mają oni więcej problemów niż ludzie, którzy chodzą do pracy każdego dnia i mają rodziny na utrzymaniu. Tamci nawet tego nie muszą, wstają kiedy chcą, jedzą kiedy chcą, śpią kiedy chcą – a są strasznie nieszczęśliwi. Dlaczego? Ponieważ nie niosą żadnej odpowiedzialności. Śmiejesz się z babć, które lecą do kościoła w beretach prawie codziennie. Ale one mają taki cel, to jest dla nich sens życia, odpowiedzialność. Śmiejesz się z dziadków, którzy co chwilę coś naprawiają, wymieniają, szukają sobie pracy – oni też chcą mieć jakąś odpowiedzialność. Ci ludzie, którzy nie podjęli się próby taszczenia jakiegoś ciężaru, po jakimś czasie zaczynają z nudów katować samych siebie. Ich życie przypomina odcinek White Christmas serialu Black Mirror, gdzie są zamknięci w małym pomieszczeniu, z którego nie mogą wyjść i są tam sami. Po czasie wariują, mają ochotę odgryź sobie palce, byle tylko coś zrobić. Bohaterka tamtego odcinka po roku spędzonym w takim „ciasteczku” wręcz nalega, żeby dać jej jakąś pracę, bo już nie wytrzymuje psychicznie. Szczególnie problem ten dotyczy młodych pokoleń, które są strasznie zagubione. Nie wiedzą o co właściwie tutaj chodzi. Wszyscy tylko zabierają z nich odpowiedzialność i potem dziwią się, dlaczego sobie nie radzą. Kobiety wychowują mężczyzn, którym brakuje męskich wzorców. Nikt nie mówi im, że pewnego dnia trzeba wziąć siekierę i pójść do lasu rąbać drewno. Mówi im się tylko, żeby nie dotykali siekiery, bo jeszcze sobie coś zrobią. Zdecydowaną większość bezdomnych stanowią mężczyźni. To mężczyźni dużo częściej odchodzą od normy w porównaniu do kobiet. Mało jest kobiet rebeliantek, które mają gdzieś opinię otoczenia, wybierają własną ścieżkę i postanawiają przeciwstawić się zasadom. Z reguły kobiety za tymi zasadami będą podążać, ponieważ są bardziej ugodowe. Mężczyźni częściej się buntują, co skutkuje tym, że stanowią dużą większość osób wykolejonych. „To mi nie pasuje, więc nie będę tego robił, nie zmusicie mnie, a co sobie inni pomyślą? Wali mnie to.” U mężczyzn obserwuje się zdecydowanie częściej odchylenia od normy negatywne (patologie), ale również zdecydowanie częściej odchylenia od normy w drugą stronę (geniusze, wielcy wynalazcy), w przypadku kobiet ten współczynnik jest raczej unormowany, rzadko zdarzają się odchylenia od normy – czy to w jedną, czy drugą stronę. Gdy mężczyzna opuszcza rodzinę, ponieważ znalazł sobie inną kobietę, wewnętrznie przegrał. Najpierw wziął odpowiedzialność na swoje barki, a potem zamiast nią nieść, odpuścił. Po jakimś czasie będzie coraz bardziej wypalony wewnętrznie, to będzie jego życiowa porażka – nie sprawdził się jako mężczyzna, głowa rodziny. Często po rozwodzie taki facet nawet nie potrafi wyprowadzić się z domu, nie stać go na taki gest, więc odnosi kolejne porażki, wciąż ucieka od odpowiedzialności, jednocześnie tracąc jakikolwiek sens życia i poczucie własnej wartości. Bo kolejny raz – jak mogę szanować siebie, skoro jestem takim słabym człowiekiem? Jak mogę szanować siebie, człowieka, który zamiast wypić piwo, które sam sobie wlał do kufla, wolał uciec z pola walki jak tchórz. Czasami ktoś mi pisze, że mu się nie układa w życiu, że nie idzie mu z kobietami. Potem okazuje się, że ta osoba nie ma w życiu żadnego sensu. Nie ma pojęcia po co właściwie żyje, ale chce żeby jeszcze inni zwrócili na niego uwagę. To jest prawie zawsze taka sama sytuacja. Ktoś próbuje zwalczać skutki, a nie przyczyny problemu. Najczęściej przyczyną twoich problemów jest to, że nie wiesz co chcesz robić. Niby tu jesteś, ale nie wymyśliłeś sobie zajęcia. Nie masz żadnego sensu w życiu. Wstajesz rano i nie wiesz po co wstajesz. Nie jesteś za nic odpowiedzialny. Dlatego podejmij odpowiedzialność. Znajdź jakiś naprawdę ciężki kamień, taki który ci się spodoba i zacznij go nieść. Złap siekierę i pójdź rąbać drewno. Zobaczysz jak nagle całkowicie zmienia się twoje życie, na niemal wszystkich płaszczyznach.
  7. Całkiem nieźle, jak znajde chwilę to opiszę całą akcję może komuś się kiedyś przyda (koniec offtopu)
  8. O żesz w morde, Gratulacje! Jak poszło?
  9. Pierścionek zaręczynowy, powiedziała "tak"
  10. Dom Kuncewiczów to kojarze, wiatrak koźlak w Miećmierzu taki stary drewniany i duży jeszcze zamek Estery w Bochotnicy i chyba jakaś wieża w Samym Kazimierzu Dolnym.Tyle pamietam z dawnego wypadu.☺
  11. Cześć, dziś turystycznie, żeby nie było że tylko o relacjach damsko-męskich i samorozwoju możemy tu gadać, no i żeby pokazać że nie ma u nas nieodpowiednich tematów: Czy znacie jakieś fajne miejscówki w Kazimierzu Dolnym? Wybieram się tam na dniach przelotem i zastanawiam się co warto zobaczyć poza wąwozami, wzgórzem i rynkiem..., Może mamy na pokładzie jakiegoś turystę lub lokalesa, który zna parę smaczków związanych z tą miejscówą?
  12. Faktycznie sporawo, choć to zalezy jakie ma się dzienne zapotrzebowanie. Sam pomysł jest ciekawy, wygląda smacznie, spróbuję napewno. Najwyżej zamiast tortilli będę robił w pudełku i jadł łyżką
  13. Nigdy nie sprawdzałem, ale z ciekawości policzyłem ile wychodzi na jedną takąTortille. 80g owsianki - 300 kcal 10 g masła orzechowego - 130 kcal 1 banan - 90 kcal 1 Tortilla 100 gram - 320 kcal Kapka Syropu do smaku (jakies 10 gram) 30 kcal na sytego jeszcze czekoladowe białko: 20 g - 70 kcal Co daje jakieś 940 kalorii. (Co wydaje mi się dużo, nie wiem czy dobrze policzyłem). Zjadam takie dwie - trzy w pracy i mam spokój w żołądku do ok 16 godziny.
  14. Mendoza, jak to kalorycznie wygląda, orientujesz się?
  15. Też miałem z tym problem, nie miałem czasu albo mi się nie chciało. Więc śniadanie w 5 minut robi się po Mondozosku tak: Zaopatrzyć się wcześniej w banany, owsiankę (taką drobną), masło orzechowe, syrop klonowy (lub jakiś słodzik), placki do Duruma (duże) i folię aluminiową. Rano zagotowaną wodę wlewamy do małej miseczki (tak ze 100 ml), rozpuszczamy w tym dużą łyżkę masła orzechowego (10 sekund mieszania) wsypujemy owsiankę, troszkę soli i do smaku syrop klonowy. Owsianki wsypać na tyle, by wypiła całą wodę i była w miarę gęsta lepna masa. Na dwa listki folii kładziemy placem Duruma, na środek wrzucamy z ręki pokrojonego banana (na faście), do tego łyżką nakładamy owsiankę, jakoś tą masę mniej więcej podłużnie formujemy i zawijamy. Trzy takie "Tortille" starczają na cały dzień pracy i jest się pełnym. Można też dorzucić jogurta, inne owoce, wczorajszy makaron, ryż, kurczaka, tuńczyka, szprotki no co tylko się znajdzie i jest szama. Można zamiast wrzątku podgrzać mleko z masłem orzechowym w mikrofali i dopiero zasadzić tam owsiankę.
  16. Kup sobie warzywa na patelnie.Np Hortexu.Szybko, tanio i pożywnie.☺
  17. Jajecznica na maśle - danie luksusowe
  18. Hej, Śniadanie to ponoć najważniejszy posiłek dnia. Jakie polecacie zdrowe, wartościowe posiłki na śniadanie które można upichcić w 5 minut? Owsianka z miodem na jogurcie już jest
  19. sprzedam dziesięć kilogramów ananasów 

    1. Dobrodziej z Północy

      Dobrodziej z Północy

      Nie działają tak jakbyś sobie tego życzył? :D

    2. David Durden

      David Durden

      boli po nich język, nie da się normalnie funkcjonować, myślę, że ananasy można zakwalifikować do opiatów :D

  20. Taki ananas wszedł wczoraj. Język płacze, ale będzie dobrze.
  21. Potrzebny wing w Warszawie. Znajomość nie musi opierać się tylko na wspólnych łowach ale chętnie poznam kogoś z otwartym umysłem, chcącego rozwijać swoje skillsy w podrywie. Mam 24 lata i mój poziom jest początkujący ale szybko się uczę i wyciągam wnioski.
  22. Ostatnio czytałem raport Rotmistrza Witolda Pileckiego, człowieka który na 'ochotnika' poszedł do obozu koncentracyjnego. Człowiek niezwykle wielki i odważny. Według mnie jeden z największych bohaterów naszego kraju.
  23. @Micz działałam inżynierkę, badałam opływ paralotni. są plany na kontynuacje tematu na mgr.
  24. TeTris mam "Szczęście czy fart" i "Kto zabrał mój ser?", jak jesteś zainteresowany pisz na PW. Z chęcią się dowiem coś na temat Twojego zbioru
  1. Load more activity
×