Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Last week
  3. Earlier
  4. Mendoza

    Mieć/Chcieć/Być

    +++ Jest to wpis z przed około dwóch lat, podpisuję się pod nim także dzisiaj, miłej lektury+++ Niejako od urodzenia, matka natura oczekuje od każdego nowego stworzenia tego, by to dziergnęło mieczyk z ziemi i wywalczyło sobie co zechce. Tak działa ewolucja, i tego nie przeskoczycie. Ckliwie patrząc się na własną osobę nie posuniecie się nawet o mikrometr. Zacząłem od ostatniego wątasku - niech będzie. Zamiast wciąż czegoś oczekiwać od świata i tupać infantylnie nóżką w przypadku niepowodzeń, zadajcie sobie ten niebywały trud odpowiedzi na te pytanka. CO JA, mam do zaoferowania? CZYM mogę podbudować tych, których mam dookoła siebie? Moim zdaniem to powinno być jedną z definicji dojrzałego emocjonalnie faceta. Zamiast chcieć takiej i siakiej kobiety warto się zastanowić co Wy macie do zaoferowania. I wierzcie mi, pieniądze to naprawdę nie wszystko. Chociażby po ostatnią swoją kobietę wyciągnąłem rękę mieszkając w wynajętym pokoju, jeżdżąc obrdzewiałym autem prawie tak starym jak ja. A to była autentyczna Modelka, jak to się teraz modnie tu pisze, wyższa ode mnie, piękne włosy do pasa, ułożona, nie głupia, logicznie można było z nią rozmawiać i ustalać. Dałem jej to, czego żaden typ z wypchanym portfelem nie potrafił jej zapewnić. Poczucie bezpieczeństwa, pogodę ducha, uwagę, akceptację i mega wspierające podejście. Wracając, bo zaraz niepotrzebnego raporta tu wcisnę. Zamiast jechać autostradą do kresu nocy, rozejrzyjcie się jak poprawić własny stan. Jak można stać się chociażby małą, ale pozytywną zmianą na tym świecie, żeby rozsiać pozytywny wibe nawet tylko dla swoich bliskich. I tak dochodzimy do kolejnego wątku, jakim jest autodefinicja. To jest podporą stabilności emocjonalnej, a taka stabilność to swoiste mury trzymające poczucie bezpieczeństwa, które można zapewnić sobie i swoim bliskim. To jest to, że wiecie kim jesteście BEZ konieczności odbijania się w krzywym zwierciadle cudzych oczu. W pytkę ważne moim zdaniem, bo bez tego nie da się zbudować stabilności emocjonalnej. To niejako znajomość siebie, umiejętności dostrzeżenia swych zalet i wad, mocnych stron i słabości, własnych aspiracji i siły wewnętrznej. A jak się patrzy w lustro, to się widzi wszystko co należy poprawić i się nie zasłania materiałem ani człowiekiem. Obraz siebie to też kwestia dialogu wewnętrznego którego ton należy sobie samemu wypracować. Jak dziesięć osób mi mówi, że jestem nic nie warty to sobie nie buduje na tym natychmiastowo obrazu siebie, jasne, sprawdzam, odnoszę do swych działań i ich motywów. Ale mam świadomość, że nie jestem cudzą opinią. Dzięki temu się nie szarpię, nie drę szat, bo ktoś mnie nie lubi / nie akceptuje. To jest podporą stabilności emocjonalnej, a taka stabilność to swoiste mury trzymające poczucie bezpieczeństwa, które można zapewnić sobie i swoim bliskim. Jestem przekonany, że piszę do ludzi inteligentnych i tyle wystarczy.
  5. No i elegancko mam nadzieję że warto było szukać. 😊
  6. Zbliżona tematyka: Dzikie Serce i Żelazny Jan, chociaż ta druga jest strasznie ciężka w czytaniu jak dla mnie. Za dużo metafor i porównań a za mało konkretów.
  7. climb

    1 kolejka

    Rosja - Arabia Saudyjska po ptokachEgipt - Urugwaj 0:3 Maroko - Iran 0:2 Portugalia - Hiszpania 0:1 Francja - Australia 3:0Argentyna - Islandia 2:0Peru - Dania 1:2Chorwacja - Nigeria 1:0Kostaryka - Serbia 0:1Niemcy - Meksyk 4:1Brazylia - Szwajcaria 3:0Szwecja - Korea Południowa 3:0Belgia - Panama 3:1Tunezja - Anglia 0:4Kolumbia - Japonia 2:0Polska - Senegal 1:0
  8. @Pedrito82 - 92 strony. Jeśli chodzi o zbliżone poradniki, to bym może celował w ogarnięcie się - książki Volanta.
  9. Fanom hard s-f polecam dzieło Chińczyka nazwiskiem Cixin Liu. Jego trylogia "Wspomnienie o przeszłości Ziemi" zdobyla uznanie krytyków i czytelników na w wielu krajach. Ja sam jestem zaskoczony pomysłowością autora. Czegoś podobnego wcześniej nie czytałem.
  10. Panowie mam 2 pytania: Ile stron liczy sobie polskie tłumaczenie? Znacie jakieś inne zbliżone tematycznie poradniki?
  11. Rosja - Arabia Saudyjska 1:0Egipt - Urugwaj 1:2Maroko - Iran 0:1Portugalia - Hiszpania 1:1Francja - Australia 2:0Argentyna - Islandia 1:1Peru - Dania 1:1Chorwacja - Nigeria 1:1Kostaryka - Serbia 0:2Niemcy - Meksyk 2:1Brazylia - Szwajcaria 3:0Szwecja - Korea Południowa 2:1Belgia - Panama 2:1Tunezja - Anglia 0:2Kolumbia - Japonia 1:0Polska - Senegal 2:1
  12. Al B.

    1 kolejka

    Rosja - Arabia Saudyjska 1:0Egipt - Urugwaj 0:3Maroko - Iran 1:0Portugalia - Hiszpania 2:1Francja - Australia 2:0Argentyna - Islandia 1:0Peru - Dania 0:2Chorwacja - Nigeria 1:1Kostaryka - Serbia 0:0Niemcy - Meksyk 3:0Brazylia - Szwajcaria 2:0Szwecja - Korea Południowa 2:1Belgia - Panama 4:0Tunezja - Anglia 0:2Kolumbia - Japonia 1:0Polska - Senegal 1:0
  13. Rosja - Arabia Saudyjska / typ 2:1Egipt - Urugwaj / typ 0:3Maroko - Iran / typ 1:1Portugalia - Hiszpania/ typ 3:2Francja - Australia/ typ 4:0Argentyna - Islandia/ typ 2:3Peru - Dania/ typ 2:2Chorwacja - Nigeria/ typ 0:1Kostaryka - Serbia/ typ 3:0Niemcy - Meksyk/ typ 3:2Brazylia - Szwajcaria/ typ 2:1Szwecja - Korea Południowa/ typ 1:0Belgia - Panama/ typ 2:1Tunezja - Anglia/ typ 0:3Kolumbia - Japonia/ typ 2:0Polska - Senegal/ typ 3:2
  14. Nagrody Za pierwsze trzy miejsca czekają małe nagrody. Szczegóły wkrótce. Zasady Poprawnie wytypowany zwycięzca / remis - 1 pkt Poprawnie wytypowany wynik meczu - 3 pkt Nie wolno typować meczu, który już się rozpoczął / zakończył
  15. Przykład: Rosja - Arabia Saudyjska / TYP: 2-1 Za poprawnie wytypowanego zwycięzcę / remis - 1 pkt Za poprawnie wytypowany wynik meczu - 3 pkt Rosja - Arabia Saudyjska Egipt - Urugwaj Maroko - Iran Portugalia - Hiszpania Francja - Australia Argentyna - Islandia Peru - Dania Chorwacja - Nigeria Kostaryka - Serbia Niemcy - Meksyk Brazylia - Szwajcaria Szwecja - Korea Południowa Belgia - Panama Tunezja - Anglia Kolumbia - Japonia Polska - Senegal Powodzenia! -------------------------------- Moje typy: Rosja - Arabia Saudyjska 1:1Egipt - Urugwaj 1:2Maroko - Iran 1:0Portugalia - Hiszpania 1:1Francja - Australia 2:0Argentyna - Islandia 1:1Peru - Dania 1:3Chorwacja - Nigeria 1:2Kostaryka - Serbia 1:0Niemcy - Meksyk 1:1Brazylia - Szwajcaria 2:0Szwecja - Korea Południowa 3:1Belgia - Panama 3:0Tunezja - Anglia 0:2Kolumbia - Japonia 1:0Polska - Senegal 1:1
  16. No dobrze, jest kilka rzeczy, o których zapomniałem a które muszę sobie teraz przypomnieć na nowo. To powyżej, to nie są moje przemyślenia, to są moje doświadczenia. Byłem z Vice-mistrzynią świata w tańcu, byłem z modelką, byłem z mistrzynią polski w jednym sporcie, raz to się aż kijem odganiać musiałem od mistrzyni europy w sporcie ekstremalnym (zajęty psia mać byłem). Teraz natomiast mam TAKĄ kobietę, do której tamte nawet nie podchodzą. No sam sobie zazdroszczę Zapomniałem o kilku sprawach. Takie kobiety potrzebują też kogoś kochać(!). To znaczy, że nie ma co patrzeć w nią jak w obrazek i dbać o wszystko, takie kobiety też potrafią zadbać o swojego faceta i o siebie również. Problemem jest to, że niektórzy oddaliby wszystko za takie kobiety i na tym się skupiają, takich to ona ma jednak na pęczki. Chodzi mi tutaj o to, że kobiety też chcą od siebie coś komuś dać. Równowaga. Dajemy i bierzemy mniej więcej po równo. Nie ma co takim kobietom nadskakiwać, od takich kobiet wolno, a nawet trzeba nam wymagać. Czasami to się samoistnie reguluje. Nigdy takim kobietom nie dawałem więcej, niż chciałem. One wiedziały, lub czuły, że lubię z nimi być, ale jednocześnie nie czuły, że bez nich się nie obejdę. To się nazywa samostanowienie. To pozwala im czuć zimny oddech na karku, by również się starały, i że odpowiedzialność za to, co między nami jest, leży także po jej stronie. NAWET JEŚLI Z BOKU, wygląda to tak, że wygraliśmy jackpota będąc z kimś takim. To to jest zwyczajna dama, pierdzi też, płacze czasem w poduszkę również. Może ma inne standardy życia, ale to są jej standardy, nie moje, ani nie twoje. Nie powinno się na nie nigdy patrzeć z góry, ani z doły. Zazwyczaj przyciągają takie babki debili, dlatego tak ważne jest, by być dla takich kobiet normalnym i traktować je zwyczajnie. Bo często gęsto, właśnie tego im brakuje.
  17. Normalne ludzkie podejście do sprawy, lubię takie. Chce się aż rzec, że szkoda iż nie oddałeś więcej szczegółów ze swoich przemyśleń. Jakbyś miał ochotę z chęcią przeczytałbym ciąg dalszy. Pozdrawiam!
  18. Temat piekielnie aktualny w moim życiu od jakichś dwóch lat, kiedy to znudziłem się do ostatniej nitki kobietami bez polotu, ambicji i samostanowienia do tego stopnia, że postanowiłem przenieść swoje dotychczasowe zainteresowanie na zupełnie nieznany teren. Innymi słowy, zachciało mi się sięgać po najlepsze, najpiękniejsze i co ważniejsze, najbardziej łebskie kobiety jakie tylko mi się spotkać uda. Pewnego pięknego dnia, po przeczytaniu kilku artykułów i po krótkim rozrachunku swojego życia, stwierdziłem, że należą mi się pierwszorzędne kobiety tego świata i tylko takie chcę mieć. Dlaczego? A dlaczego nie? Co we mnie takiego musi być, by takie kobiety mieć? Czy mi potrzebne pieniądze? Czy mi potrzebna firma i wór hajsu? A dlaczego ja w ogóle myślę, że jestem nie wystarczający jaki jestem? No właśnie, i to ostatnie to pytanie klucz w tym oto piknym dzisiejszym blogasku. Ile razy widzieliście totalne ZERA, dna, po-ostatnie popłuczyny bujające się z kobietami, na widok i słuch których trzeba zbierać żuchwę z podłogi? Co ten typ-zero w sobie takiego ma, że ta kobieta jest w nim tak zauroczona? No, ten typ, przede-że-wszystkim, patrzy w lusterko i nie widzi siebie, jako kogoś, kogo nie stać na taką kobietę. Stawiam flachę, że mu to nawet przez myśl nie przejdzie. Jak mu taka kobieta zacznie jakieś fochy strzelać, to on ostatnią rzeczą jaką zrobi, to się kajać zacznie. Bo? Bo mu przez myśl nie przeszło - i nie przejdzie, że jest gorszy od niej. Inna rzecz: Kobiety... niby wszystkie różne, ale jeszcze takiej nie poznałem, która nie wymagałaby i nie chciałaby uwagi. Znam wielu kolesi którzy myślą, że w podrywie to trzeba być mówcą milijon i nawijać rzeczy niestworzone do pułci pięknej. Otóż więcej idzie zyskać, szybciej relację można stworzyć, kiedy się kobiet słucha. Dla zobrazowania weźmy sobie najdebilniejszy przykład, jakim jest nasz przełożony. Którego bardziej lubicie? Tego co z wami rozmawia, słucha i pamięta o czym rozmawialiście, czy tego, dla którego monolog jest formą komunikacji? No właśnie Tak samo jest z kobietami. No, może teraz trochę uprzedmiotowie kobiety (wybaczcie), ale kobiety LUBIĄ być czyjeś. Kropka. Mogą wam tego nigdy nie powiedzieć, mogą chcieć prędzej wyciąć sobie punkt G i obciąć cycki na płasko, niż się do tego przyznać. Ale tak jest. A jeżeli one tak lubią być czyjeś, to oznacza, że lubią, jak się o nie dba. (Stąd porównanie do szefa). Do tego nie trzeba mieć urody kij wie kogo, z resztą facet nie jest od tego, by był kurwa ładny. Do dbania o kobietę też nie trzeba mieć szkatułek złota. Więc w czym problem? No z tym, że niektórzy boją się takich kobiet, więc z nimi nie rozmawiają, a jak już, to zesztywnieni po całości i miękcy w galotach No. Nie tak. Dobra, bo się rozpisuję. Niektórzy chcą też na starcie imponować takim kobietom, pokazywać, co to nie oni. Śledzą ją jak chmara czekając na jej uwagę(!), zamiast powiedzieć, że dawno z nikim tak się nie rozmawiało / miło spędzało czas / wspólnymi siłami rozpalało grilla, jak z nią. Więcej idzie zyskać, jak się obróci obrazek. Lepiej pokazać, że się takie kobiety lubi (nie mylić z wieszaniem na szyję). Nie macie zielonego pojęcia, jak takie kobiety potrafią być samotne. Znam kilka takich kobiet, które aż czekają na szpilach, aż ktoś je wreszcie weźmie. Ale nie bierze, bo gra, kombinuje, JAK SPRAWIĆ BY MNIE WRESZCIE POLUBIŁA!. Jeszcze inne, zazdrość. Ten element powinien w ogóle nie istnieć podczas budowania takiej relacji. Ona jest z wami, lub dopiero jesteście sobą zainteresowani i to nie dzieje się bez powodu. Czasami, kobiety mnie uwielbiały za coś, czego w ogóle nie byłem świadomy. Na mniejszą zazdrość pomaga dobre troszczenie się o swoją wybrankę, tu nie ma w ogóle miejsca na powiedzonka w stylu "miej wyjebane to będzie ci dane!" .Bo tak, to mówią leszcze z gimnazjum. Z takimi kobietami można też otwarciej rozmawiać, tu nie należy bać się tematów typu "co planujesz zrobić w życiu?", "czym się lubisz zajmować?", "Ile chciałbyś mieć dzieci w przyszłości?", "Jak według Ciebie wygląda dobry związek?". Słowem, trzeba mieć swoje poglądy. Potrzeby, jeszcze raz o nich, kobietom się nie daje tego, co chce im się dać. Trzeba im dać to, czego one potrzebują. To zupełnie dwie różne rzeczy. O tym się czasami rozmawia, a czasami trzeba wyczuć, więc kapka doświadczenia jak najbardziej się przyda. Nie ma co patrzeć na piękno i powodzenie kobiety z myślami "Nooo, ta to na pewno potrzebuję mężczyzny kutego na cztery łapy, wysportowanego i z prężną firmą!!". To są moim zdaniem bujdy. Jeżeli mężczyzna potrafi na siebie zarobić i sobie do przodu iść, jest w porządku. Tęsknota i niepewność. Te dwie są niejako w gratisie z takimi uroczymi damami . Po pierwsze, są zarobione, więc czas ich posiadania jest ograniczony, po drugie, są bardzo piękne, więc można być pewnym, że cieszą się wciąż zainteresowaniem. Najlepszą obroną przed tą szarą parą, jest natychmiastowe ruszenie się z miejsca i oddanie się jakiemuś zajęciu (nie, nie polerowaniu berła ). A jak to nie pomaga, to wyobrażenie sobie, że ta kobieta odeszła i trzeba wrócić do rzeczywistości i nadać mu barwy. No i ostatnie, to spokój. Tu nie ma miejsca na nerwowe ruchy, nie ma czegoś takiego jak już-teraz-zaraz-natychmiast muszę do niej zadzwonić!! . W życiu jest wystarczająco stresowych sytuacji, nie trzeba ich dokładać swoją impulsywnością. W ewentualnych potyczkach słownych z takimi kobietami jest on na wagę złota. Puenta jest króciutka, wystarczy czasami zmienić perspektywę, by coś, co jest niemożliwe, stało się możliwe.
  19. Suits, kozak serial ale do 4 sezonu, potem sie ciagnie ; -) Kiedy e-book Durdeno?
  20. Ja bardzo długo prezentowałem to podejście i bardzo wiele przez to straciłem. Niestety droga w drugą stronę nadal trwa i jest wspomagana bardzo mocno. Mi rodzice praktycznie w niczym nie pomogli, patrząc na faktyczne wartości, a nawet bardziej spierdolili niż wychowali. Na szczęście odciąłem się od nich wiele lat temu i pracuję nad sobą. Mam wiele takich spisanych tricków psychologicznych, które kiedyś może upublicznię, taka droga ze spierdolenia w normalność. No ale jak to mówi psychologia, każdy ma własną drogę do przejścia, nikt w niej pomóc nie może. Samemu trzeba wypracować swoją wartość i umiejętność radzenia sobie. Najważniejsze to robić małe kroczki, nic nie przychodzi natychmiast. Są na tyle małe kroki, że mniejszych już się nie da robić - i to jest praca nad sobą. Zmiana działa w kwestii prostych zachowań czy odpowiedzi i to powoduje, że człowiek się rozwija.
  21. Coś w tym jest. Szczególnie problem narasta, gdy chłopak jest wychowywany praktycznie przez same kobiety. Ojciec olewa rodzinę albo nie ma czasu, bo pracuje. I gdy na pewnym etapie powinien "wziąć syna na polowanie", to okazuje się, że ciotki biorą go na zakupy. I potem sytuacja z biegiem czasu się pogarsza. Ja znam temat dobrze. W wieku 17 lat wiedziałem, że najważniejsze to być miłym, grzecznym dla innych, kobiety to boginie, nie wychylać się i reszta jakoś się ułoży. Gdybym za tym podążał to strach pomyśleć co by było.
  22. No więc to wynika głównie z wychowania od naszych mam. One były zawsze miłe i myślały że dzięki temu coś osiągną. To jest takie robienie drobnych szczegółów, pozytywnych, przyjemnych - komuś - ale nie na tym świat polega. Trzeba wyzbyć się podejścia typu robienie małych dobrych rzeczy komuś, bo są ambitniejsze zadania na tym świecie. Ot i cała filozofia. To jest pierwszy z kroków w walce z byciem nice guy'em.
  23. Mogę streścić tę książkę w jednym zdaniu? Ostatnio się tego świństwa pozbyłem i jestem na bieżąco...
  1. Load more activity

Announcements

×