Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    5
  • comment
    1
  • views
    847

Plaster

honeycomb-1516618_960_720.jpg

Cześć Dzieciaczki!

 

Dziś będzie krótko i dla przypomnienia spraw fundamentalnych. Jak się wkradły błędy ortograficzne, to dawajcie znać, poprawi się.

 

Niedawno dowiedziałem się strasznej rzeczy, mój znajomy znalazł sobie dziewczynę. Nie byłoby to złe gdyby, nie fakt, że znalazł ją sobie w miesiąc po dramatycznym rozstaniu z wcześniejszą. Gdzie poprzednia trzymała go przy sobie dwa lata i waliła po rogach, ile wlezie. Nie była nawet jakaś specjalna, gruba brzydka i niepewna siebie. Ale miała w jego oczach jedną zaletę, pojawiła się w miesiąc po rozstaniu ze wcześniejszą. I tak odkąd pamiętam. Z wielkiej miłości poprzez rozpacz w kratkę do kolejnej wielkiej miłości. Facet nie jest w stanie być sam dłużej niż kilka tygodni. Bo pierdolca dostaje, a i ja słuchając jego wynurzeń.

 

Gość, zamiast spojrzeć prawdzie w oczy i zrozumieć, że coś jest nie tak. Nie zastanawiając się nad tym, wybiera sobie nieodpowiednie dziewczyny (jego jedyne kryterium to aby była chętna na związek i by go pocieszyć).  Nie trafia do mnie tłumaczenie, że przecież zawsze są przy nim jakieś kobiety i szybko po stracie zastępuje je następnymi. No ma kobiety, tylko jakie? Pierwsze lepsze, nie zastanowi się, czy z daną dziewczyną będzie mu dobrze, czy źle po prostu musi mieć ...obiekt uczuć do wielbienia.

 

Cecha typowo kobieca, żeby uzależniać się od związków i szukać plastra wśród was co nie?  Bzdura! Cecha typowo ludzka. Sam początkowo tak robiłem, wielu z was pewnie też tak robiło, a już na pewno wdało się w relację romantyczną z taką dziewczyną, bo przecież: "taka biedna nieszczęśliwa - muszę ją pocieszyć".

 

Ale przecież ktoś mądry powiedział kiedyś, że żeby zapomnieć o ex, trzeba poznawać nowe osoby i je podrywać. Tak! Ale czy ktoś mówiąc to, dodał, że od razu należy ładować się w kolejną relację? No nie... I tu wychodzi sedno sprawy.

 

Jak możesz oczekiwać od kogoś, że wytrzyma z Tobą dłuższy okres czasu, skoro sam nie wytrzymasz głupich kilku miesięcy? No jasne, że łatwiej jest znaleźć sobie kogoś nowego i odciąć się od starych problemów, ale one wrócą. Wrócą, szybciej niż myślisz. O wiele lepiej wydłużyć sobie czas bycia singlem po rozstaniu, bo wtedy masz czas.

 

Masz czas, żeby:

  • Zapomnieć o byłej, przestać się nad sobą umartwiać.
  • Przeanalizować co było w poprzedniej relacji ok, a co nie.
  • Określić czego tak naprawdę od partnerki oczekujesz, a czego sobie nie życzysz.
  • Zasmakować wolności i poznać lepiej siebie, w oderwaniu od potrzeb innych.
  • Poznać wiele kobiet i dokonać selekcji w celu wybrania tej, która nadaje się do związku.
  • Bez skrępowania robić to, na co masz ochotę, z kim masz ochotę.
  • Czy co tam jeszcze sobie wymyślisz.

 

Ja przykładowo, pomiędzy ostatnią "wielką miłością", a obecną partnerką dałem sobie rok, i powiem szczerze, że choć na początku było mi ciężko, to już po 2 miesiącach cieszyłem się pełnią wolności i był to jeden z lepszych okresów w moim życiu. A w nowy związek wszedłem łatwo, szybko i przyjemnie bez uszczerbku na psychice i zdrowiu. W dodatku o wiele łatwiej prowadzić mi tę relację i wychodzić z kryzysów, niż tam, gdzie zabijałem klin klinem.

 

Pozdrawiam i polecam

 

Dobrodziej z Północy



0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×