Mój blog, moje życie #2

Jeżeli chcesz zobaczyć pierwszą część wejdź na podrywaja. Mam tam taki sam nick co tutaj, Wątpie, że Cię to zaciekawi, ale... Może?

 

Zaznaczam, że blog skierowany jest wyłącznie do mnie. To są moje przemyślenia, i dosłownie mała cząstka mnie. Czytasz dalej na własną odpowiedzialność. 

Długo nie pisałem. Za długo. Czasem potrzebuje przelać część siebie na coś takiego jak kartka papieru. Dosłownie. Nie wiem skąd mi się to wzięło, w końcu w szkole z języka polskiego miałem, że tak do delikatnie ujmę, dość słabę stopnie. 

Za parę miesięcy pewnie znów otworzę tą stronę z "pamiętnika" i w końcu powiem sobie prosto w twarz; -Gościu, zrobiłeś to co chciałeś. 

I może znowu poczuję, że latam. Czułeś tak kiedyś? Dreszcz, lekka niepewność, adrenalina, ale i ogromne szczęście. Oby tak było. 

A co u mnie? Zrealizowałem jeden ze swoich celów-wyjechałem. Mam być dumny? Powinienem, ale bije się ze sobą każdego ranka kiedy otwieram oczy. 

Jestem za granicą. Mam pracę i choć tak młodego wieku jaki mam jestem w stanie odłożyć miesięcznie tyle, ile w Polsce zarabiałbym przez 4-5, bez żadnych wydatków. 

Ale i tak radość z tego jest niewielka.

"Druga strona medalu" powoli rozumiem to pojęcie. To głupie, że dopiero kiedy wkraczam w ten etap samodzielnego życia zaczynam rozumieć otaczającą mnie rzeczywistość.Tak mi się przynajmniej wydaję. No ale jaka jest moja druga strona? 

Chociaż tu mam rodzinę i nie jest tak źle, to po prostu zwyczajnie tęsknie za krajem. Za tymi dziurawymi drogami na mojej wsi, za zwyczajnym wyjściem z domu wieczorkiem i przechyleniu paru piw z kumplami. 

Ale to nic w porównaniu z tęsknotą do ukochanej. Jezu ile bym dał, żeby móc z nią spędzić jedną dobę. 

Właśnie uświadomiłem sobie, że muszę odpowiedzieć sobie na jedno pytanie; -dlaczego tęsknie? 

Bo ją kocham. Kocham ją pomimo tego, że większość związków w moim wieku się rozpada. I jesteśmy razem dopiero rok. Raczkujemy. Tęsknie też bo lubie patrzeć w jej niesamowite oczy i seksowne usta. 

Jestem strasznie miękki, w środku. Jakbyś mnie znał nigdy byś tego nie powiedział. Dobrze się z tym kryje, tylko po co?

Moje ambicje? W poprzednim blogu, ktoś mi napisał, że ich nie mam. Zastanawiam się, czy faktycznie tak jest. Cięzko powiedzieć, bo nie zapierdalam jak robot i nie czytam już za dużo. Wchłonąłem najpotrzebniejsze informacje i narazie mi to wystarcza. 

Ale robie to co robię z powodu ambicji, bo jakbym ich faktycznie nie miał to przedłużyłbym sobie okres uczenia się o studia. 

 

Praca uświadomiła mi jeszcze jedno. Chociaż wiedziałem to od wczesnej młodości, potrzebowałem upewnienia. 

Nie jestem tym typem gości, którym przyjdzie całe życie pracować na etacie. Pisałem o tym już wcześniej. Cieszę się, że pomimo upływu czasu nadal stoję twardo w swoich poglądach i celach biznesowych.

 

Zastanawiam się czasem, czy nie prościej by było pójść na studia i przesiedzieć sobie te pięć lat. Na pewno było by przyjemniej, ale nauczyłem się myśleć w kwestiach opłacalności. 

Papierek bez gwarancji pracy, która i tak by mnie nie uszczęśliwiła za 5 lat życia?

Dlatego postawiłem sobię prosty cel: Wytrzymać.

Za jakiś czas wrócę do domu, zbuduje sobie wolność. 

Cześć, mam na imię [....], mam 20lat.  Dzisiaj mamy 20.05.2017. 

 

 

Ostatnio zmieniany niedziela, 21 maj 2017 01:33

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com