Rozwój osobisty

Rozwój osobisty (18)

Pójdź dalej, Arbitrze!

Oceń wpis
(4 głosów)
Niniejsza trzecia część trylogii o ogarniaczu Idzim, nie dotyczy rzeczonego Idziego, ani nawet jego księżniczki (która nie figuruje jako jego księżniczka). Link do poprzedniej części: Pójdźcie za Idzim PÓJDŹ DALEJ, ARBITRZE! - Kurwów sto pińć – rzekł Arbiter Elegantiarum, błądząc przekrwionymi oczyma po nieznanych mu górzystych krajobrazach. Tuż obok stał jego wierny koń Tornado i z wolna przeżuwał kolejne kęsy mocno wysuszonej trawy. Arbiter zmarszczył czoło, usiłując odtworzyć fragmenty wspomnień wczorajszego dnia… Cóż, z rana poszedł do pracy w „Biskupin Military Airport”. Zaraz po robocie wsiadł na grzbiet swojego Araba Tornado i pomknął wprost do kuzynki Butmilii do Starożytnej Grecji, do miasta meneli – Aten, ponieważ właśnie odbywały się tam Juwenalia. Na miejscu zasiadł wraz z kuzynką do wieczerzy. Zjedli po golonce z biskupińskiego dzika, którego Arbiter potrącił po drodze. Pamiętał, że był dumny ze stylizacji, którą udało mu się ogarnąć księżniczce. Pamiętał, że wingował jej, kiedy spotkali księcia Idziego.…
Oceń wpis
(11 głosów)
Na tym ziemskim padole, za siedmioma lasami, rzekami i górami (tak jak to w bajkach zwykle bywa), w zamku Dziadhesis zamieszkałym przez arystokracyję grecką, żył sobie pewien książę. Książę ten, jako zarazem dzielny rycerz, odznaczał się niesamowitą cechą. Cecha ta wyróżniała go spośród innych greckich rycerzy - bowiem, w czasie wojen i przebywania w męskich obozowiskach, nie interesowało go obcowanie z kompanami swojej doli i niedoli. Książę nasz wówczas pościł i... tęsknił do dupeczek. tfu - księżniczek.

Motywator

Oceń wpis
(2 głosów)
To jest zbiór tekstów pisanych na kolanie, w drodze, w przerwie, w pracy. Czytając wyrywkowo nie stracisz wątku.
Oceń wpis
(3 głosów)
Ciekaw jestem ilu ludzi czerpie swoją wartość z wewnątrz siebie, a ilu z zewnątrz. Czerpanie wartości z wewnątrz, to wpojona zasada w głowie – jestem super niezależnie od zdania innych. Jestem super niezależnie od tego czy kogoś mam, czy nie mam. Czerpanie wartości z zewnątrz to ciągłe patrzenie w lustra i szukanie akceptacji innych ludzi. Nawet gdybym chciał poświęcać całą uwagę kobietom, czy ogólnie ludziom, którzy są w moim życiu, jest to niemożliwe. Stos pasji i zainteresowań napierdala do mnie drzwiami i oknami zaraz po tym jak się żegnamy. Plan na dzień dzisiejszy jest następujący: – wstaję rano, jem śniadanie– zabieram plecak i jadę na boisko– po około dwóch godzinach wracam do domu– odpisuję na maile– przychodzi do mnie kumpel, odpalimy mikrofon i będziemy próbować coś nagrywać– na koniec dnia jeszcze czeka mnie siłownia I gdzieś jeszcze między tym wszystkim piszę ten tekst. Staram się czerpać wartość z wewnątrz siebie,…
Oceń wpis
(2 głosów)
Witam serdecznie w kolejnej części mojego wpisu w którym to będe opowiadał Wam swoje przeżycia ,naukę oraz tego co doświadczyłem przez około 6 miesięcy swojej pracy u boku człowieka który mógłby być wykładowcą  stron o tematyce taka jak ta , nie przesadzam .  Swój ostatni blog skończyłem wspisem w którym starałem się wam zobrazować to co działo się w moim życiu w marcu .  Zacznijmy więc od ....Zapraszam  Kwiecień .     Dzień jak co dzień , przychodzę do pracy  i witam sie z Panem K .  Pierwszym zdaniem jakie można było usłyszeć od tego Pana po podaniu ręki były zdania ,, Wyspałeś się ? "   ,,Nie było żadnych problemów z dojazdem do pracy? "  itp ogólnie Pan K miał wykształcone w swojej osobowości wypowiadanie słów które powodowały że po ich usłyszeniu człowiekowi poprawiał się humor, śmiał się  a dziewczyny bywały nie raz , nie dwa często zawstydzone i…
Oceń wpis
(1 głos)
Witam , jestem zmuszony ponownie napisać bloga w ktorym już dopilnuje aby znalazła sie jegoś treść a nie tylko tytuł jak to miało miesjce wczoraj wieczorem .  Jestem z Wami dobrych pare lat nie zbyt często sie udzielałem w komentarzach z powodu swojego małego doświadczenia z kobietami w praktyce , bo tylko to prawdziwe życie sie liczy a nie kolejny świetny blog Pana x po czym myślimy z westchnieniem <<ah taaak, tak trzeba robić to trzeba mówić >> po czym odpalamy  pornola , gre i zapominamy o tym .    Dzisiaj chce sie z Wami czymś podzielić jako że korzystałem z wielu waszych blogów , przyjemnych dla oka . Coś w rodzaju odwdzięczenia się  bo myśle że  wielu młodym chłopakom przyda się  ten tekst .  Wstęp mamy za sobą , tak nawiasem mówiąc , nie wierze że pisze coś na kompie , od dziecka miałem problemy w szkole , ledwo…
Oceń wpis
(1 głos)
Kim jest David DeAngelo (Eban Pagan)? Starym wyjadaczom go przedstawiać nie muszę.
Oceń wpis
(0 głosów)
Jeżeli chcesz zobaczyć pierwszą część wejdź na podrywaja. Mam tam taki sam nick co tutaj, Wątpie, że Cię to zaciekawi, ale... Może?   Zaznaczam, że blog skierowany jest wyłącznie do mnie. To są moje przemyślenia, i dosłownie mała cząstka mnie. Czytasz dalej na własną odpowiedzialność.  Długo nie pisałem. Za długo. Czasem potrzebuje przelać część siebie na coś takiego jak kartka papieru. Dosłownie. Nie wiem skąd mi się to wzięło, w końcu w szkole z języka polskiego miałem, że tak do delikatnie ujmę, dość słabę stopnie.  Za parę miesięcy pewnie znów otworzę tą stronę z "pamiętnika" i w końcu powiem sobie prosto w twarz; -Gościu, zrobiłeś to co chciałeś.  I może znowu poczuję, że latam. Czułeś tak kiedyś? Dreszcz, lekka niepewność, adrenalina, ale i ogromne szczęście. Oby tak było.  A co u mnie? Zrealizowałem jeden ze swoich celów-wyjechałem. Mam być dumny? Powinienem, ale bije się ze sobą każdego ranka kiedy otwieram…
Oceń wpis
(15 głosów)
Do pewnego czasu jesteś jak Ragnar Lothbrok. Chcesz płynąć w nieznane. Jesteś żądny przygód. Lista twoich marzeń nie ma końca. Jesteś szalony. Jesteś wariatem. A potem zasypiasz na swojej łodzi i stwierdzasz, że w sumie to po co gdzieś płynąć? Przecież tu jest fajnie i bezpiecznie! Dlaczego nic się nie zmienia w twoim życiu? No więc.
Strona 1 z 2
JSN Epic template designed by JoomlaShine.com