Rozważania na temat Pierwszego Spotkania.

podstawy.png

lessons icon

Cześć, miałem dość długą przerwę od podrywaj.org jakoś około 1,5 roku niedawno zajrzałem na stronę i zobaczyłem, że zmieniła się administracja i ogólnie jakoś strona zaczęła chyba umierać, całe grono wartościowych użytkowników, starych wyjadaczy gdzieś zniknęło. Międzyczasie zauważyłem  oczywiście hejt na to, że strona się sprzedała dla jakiegoś komercyjnego klauna co to niby wielki podrywacz itd nie chce tego tematu poruszać bo już chyba go sobie wygadaliście wystarczająco. Zastanowiło mnie to, więc trochę poszukałem no i trafiłem tutaj na manosfere gdzie widzę jest cześć użytkowników których szanuje i kojarzę ze społeczności. Nie wiem czy ktoś mnie w ogóle kojarzy bo niezbyt udzielałem się na portalu od czasu do czasu dodałem jakąś trafną uwagę mam przynajmniej taką nadzieję.  Społeczność podrywaczy się zmienia i dobrze jedni przychodzą inni odchodzą tak jak w życiu to dynamiczne zmiany sprawiają, że jest ciekawiej ale ja nie o tym chciałem pisać to tak tylko było w ramach wstępu chociaż powiem szczerze trochę czasem wracam wspomnieniami do 2010 roku jak to wszystko jeszcze raczkowało i myślę, że miałem szczęście, że trafiłem tam jako 15 letni szczyl  i mogłem chłonąć doświadczenia i wiedze od bardziej doświadczonych i ciekawych ludzi którzy te społeczność tworzyli swego czasu , nawet Gracjan wtedy jeszcze pomagał w tematach na forum to było coś !

 

Przechodząc do głównej treści tego wpisu chciałbym w nim poruszyć temat pierwszego spotkania z nowo poznaną kobietą. Jest to temat według mnie dość śliski ponieważ jest niby jakiś tam zbiór zasad i zachowań jakimi powinno się kierować jednak szczerze mówiąc mnie one nigdy nie przekonywały i zawsze robiłem to trochę inaczej niż większość poradników radzi i ogólnie jak rozmawiałem czasem z użytkownikami lub śledziłem tematy na forum związane z tym a przez te lata trochę ich widziałem, nie pokrywało się to zbytnio z tym co robię ale nie dzieliłem się zbytnio moimi przemyśleniami bo nie czułem takiej potrzeby. Dzisiaj jakoś naszła mnie na to ochota kiedy siedziałem na dość nudnym wykładzie który prowadzi  kobieta o najbardziej irytującym głosie jaki chyba kiedykolwiek słyszałem, w przerwie skorzystałem z okazji i ulotniłem się....

               A więc ja to trochę łącze zasad tych ogólnie znanych a trochę sam się bawię tym i zmieniam pod siebie, może ktoś po przeczytaniu tego wpisu chociaż jakąś część uzna za wartościową i wprowadzi do swojego życia.

Zanim dojdzie do tego spotkania trzeba się oczywiście skutecznie umówić, nie rozpisze się o tym za bardzo ale ja to zawsze umawiam się telefonicznie to znaczy rozmową a nie jakimiś smsami albo facebookiem z prostej przyczyny akurat bo nie posiadam konta na żadnym z tych śmiesznych nowoczesnych portali które robią ludziom z mózgu jeszcze większe gówno niż to jakie serwuje nam świat wokół nas. Number Close =>Phone call => Meeting. Simple as fuck.

Pierwsze spotkanie i pierwszy dylemat, gdzie ją zabrać?

Ja zapraszam kobietę na pierwsze spotkanie zawsze do kina, nie no dobra żartowałem to akurat jest dobra zasada, żeby tam jej nie zapraszać i już wszyscy wiemy dlaczego bo było o tym pisane nie raz.

To zależy oczywiście w dużej mierze od twojej osoby i od tego w jakich miejscach czujesz się komfortowo bo to jest słowo klucz moim zdaniem to ma być miejsce gdzie TY czujesz się świetnie bo to przełoży się na twoją energie na tym właśnie spotkaniu no i powinno to być miejsce gdzie można swobodnie porozmawiać bo o to przecież chodzi, chcemy się lepiej poznać. Czyli dla jednych może to być park, skwerek nad rzeką, kawiarnia ( to dla mnie akurat byłby strzał w kolano bo nie lubię kawy i pije może 3 w roku i to z reguły jakieś sezonowe o słodkim smaku który zabija smak kawy i dlatego je wybieram hehe). Czasem czytając wpisy łapałem się za głowę, np zapraszać na pierwsze spotkanie na tor gokartowy albo strzelnice to dla mnie trochę przeinwestowanie bo po co od razu inwestować(nie chodzi mi tu tylko o pieniądze ale również o kreatywność itd.) tyle w relacje która może się okazać bezwartościowa bo kobieta będzie po prostu np nudna to na chuj ją na jakiś tor zaciągać tylko po to żeby się o tym przekonać.

Dla mnie takim miejscem gdzie zawsze zabieram kobiety na pierwsze spotkanie( oczywiście są sytuacje wyjątkowe np jestem w innym mieście lub za granicą) jest zawsze ten sam pub. Jest to miejsce idealne według mnie ponieważ wyjście na piwo nie jest tak sztywne jak na kawę no i dochodzi tutaj aspekt kotwiczenia pozytywnych emocji. Jest to lokal w którym mam kartę stałego klienta więc taniej(mała szansa na przeinwestowanie J ) i barman jak wchodzę to już do mnie mruga bo co przychodzę to z inną. Jest to miejsce gdzie mam mnóstwo pozytywnych wspomnień i akcji i jak tylko przechodzę przez próg to wszystko wraca i nakręca mnie.  Od zwykłych ciekawych rozmów po tańczenie na stole z dziewczyną ( pierwsze spotkanie) lub pomaganie obsłudze zamiatać bo byliśmy ostatnimi klientami a chcieliśmy jeszcze piwko na pół. No i oczywiście pierwszy pocałunek ehh ile ich tam było, tylko raz z tego co pamiętam nie pocałowałem tam dziewczyny na pierwszym spotkaniu. Jest to bardzo klimatyczny pub i muzyka nie jest za głośno ale idealnie wprowadza w dobry nastrój tym samym nie przeszkadza w prowadzeniu rozmowy.

Czyli podsumowując tę część, wybierz sobie jakieś klimatyczne miejsce i zawsze zabieraj tam dziewczynę dla mnie działa idealnie pub bo lubię piwo no i to też jest związane z tym, że w dzień jestem bardzo zabiegany i mam czas tylko wieczorami na jakiekolwiek spotkania. Kotwicz pozytywne emocje z tym miejscem a będą cię samoistnie nakręcać kiedy przyjedziesz tam z kolejną a ta energia zostanie spożytkowana na świetne spotkanie. No i nie inwestuj za dużo bo nie wiadomo czy warto ;)

Kolejny wielki problem hehe długość takiego spotkania, ile ono powinno trwać, żeby zaciekawić a nie zanudzić takie są rozkminy z reguły na forum.

No i tu trochę inaczej niż to jest polecane przez mainstreamowe podejście, które zakłada, że taka pierwsze randka to nie powinna być zbyt długa 1,5 godziny no 3 to już maks. Moje spotkania najkrócej ( odrzucając te przypadki kiedy dziewczyna na starcie mnie znudzi to czasem się zdarza i kończę wcześniej) trwają właśnie około 3,5 godziny ale to rzadko z reguły jest to 5-7 godzin lub później 14-16 to już z nocą i śniadaniem a jak poszło naprawdę super i następnego dnia mam wolne to nawet i 24 godziny wliczając popołudniowe leniuchowanie w łóżku( zawsze miej gumki, też ile było wpisów, że no byłby seks ale nie miałem gumy. Ty jako facet masz być przygotowany i już).

A więc jak widzisz ja nie boje się długich spotkań bo jestem pewny swojej wartości i wiem jak się ciekawie przedstawić na takim spotkaniu a jeżeli nie potrafisz ciekawie go poprowadzić przez chociaż parę godzin to znaczy, że jesteś mało wartościowym człowiekiem oczywiście zakładając cały czas, że kobieta ma coś w głowie a nie mówisz do ściany.

Czyli podsumowując czas nie musi być sztywno określony nie bój się przedłużyć spotkania jak idzie super i flirtujecie i oboje jesteście w rozmowę zaangażowani a nie kończysz je po 1,5 godziny bo tak było na portalu to niby w teorii da jej jakiś niedosyt ciebie i takie tam ale kurwa bez przesady jak idzie dobrze to po co komplikować to jest problem wielu ludzi, idzie im spoko laska zainteresowana a oni jak koń pod górkę kombinują i sobie sami kłody pod nogi często rzucają.

Dobra przedstawiłem już jak to wygląda z mojej perspektywy jeżeli chodzi o miejsce i długość spotkania.

Przejdźmy teraz do samego spotkania. Zakoduj sobie, że pierwsze spotkanie to jest mega fun idziesz kogoś poznać mnie to strasznie jara bo uwielbiam poznawać nowych ludzi. Możecie rozmawiać o wszystkim temat rzeka, nie znacie się więc tak na prawdę ona nie może cię ocenić, tu jej odsuń krzesło jak siada albo zdejmij płaszcz a za 2 min pociśnij po niej ( oczywiście z umiarem) bądź dżentelmenem i chamem w jednym mieszanka wybuchowa! No i kolejna zasada, czyli nie mów za dużo daj się kobiecie wypowiedzieć ja powiem wam szczerze odkąd pamiętam mam te zasadę głęboko w dupie i jest mi z tym dobrze. Jestem bardzo wygadany i lubię mówić i mam o czym opowiadać to czemu mam się ograniczać, przepraszam je za to i mówię, że to słaba cecha( przyznaj się do swoich słabości otwarcie to bardzo plusuje) a kobiety zawsze mi mówią, że to właśnie super i, że lubią mnie słuchać. Oczywiście daje im też mówić ale z reguły na tym pierwszym spotkaniu to ja mówię więcej jakieś 60-40 albo i więcej i mam gdzieś to czy to tak powinno być czy nie.To jest mój styl i dobrze się czuje, tak przeprowadzając te spotkania to dla mnie naturalne, skoro jako człowiek jestem gadatliwy na chuj mam się ograniczać bo ktoś tak napisał, to nie dla mnie. Twórz swój własny styl uwodzenia baw się tym, próbuj różnych rzeczy, zmieniaj coś i nie bój się konsekwencji. Pokaż, że nie boisz się jej stracić to serio je pociąga. Nie myśl przed spotkaniem o czym będziecie gadać, daj się ponieść chwili, każda kobieta jest inna i jedne tematy się bardziej rozwijają z jednymi a z drugimi inne i nie ma co się przed spotkaniem tym stresować.

 

Kwestia pierwszego pocałunku, według mnie powinien on być właśnie na pierwszym spotkaniu bo pokazuje otwarcie twoje intencje wobec dziewczyny i  nie wpadniesz w ramę kolegi i tyle w temacie. Po prostu jak czujesz, że to ten moment to to zrób nie myśl, będzie dobrze zobaczysz a nawet jeśli się odsunie to spróbuj za jakiś czas znowu.

 

Całe to pierwsze spotkanie to powinna być po prostu dobra zabawa bez zbędnego kombinowania, np że godzina w kawiarni potem pół godziny spacer, pół godziny siedzimy na ławce i na koniec 20min na przystanku no ja pierdole co to za sztywne modele.Ja to zmieniam miejsce jeżeli ma być to jej mieszkanie lub moje czasem klub jak mam ochotę potańczyć , tak kto raczej siedzę sobie wygodnie w moim ulubionym pubie i jak idzie dobrze i jedziemy na noc to jedziemy a jak nie to rozstajemy się i widzimy się następnym razem a nie na siłę dzielenie spotkania na jakieś różne lokalizacje, żeby jej w głowie wydawało się, że zna cię dłużej, że więcej razem przeżyliście dla mnie to strasznie słabe tak manipulować, jeżeli to wychodzi naturalnie super ale tak kurwa z zegarkiem tego pilnować i na starcie mieć to rozplanowane to trochę chore. Rozumiem, że podryw jest porównywany z grą ale zatrzymajmy się na tym, że jest przycisk new game a nie ma save game i tyle a nie zamieniajmy tego w strategie  podboju europy.

 

Może trochę pocisnąłem po pewnych mainstreamowych koncepcjach ale czasem dobrze jest mieć wybór, nie mówię, że to co ja robię jest jedyne i słuszne ale może komuś podpasuje takie podejście do tego pierwszego spotkania. Jest to lepsze zdecydowanie dla ekstrawertyków do których ja się zaliczam.

Ostatnio zmieniany czwartek, 11 maj 2017 23:11

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com