Raport

Sobota godzina 18 siedzę w domu, nic mi się nie chce, najlepiej jakbym leżał w łóżku i oglądał telewizję przez cały weekend. Aaaaa w dupie, nigdzie nie idę dzisiaj, nie mam siły a i pogoda nie za bardzo.
Godzina 18,15 nudy w huj, nie ma co robić, nie ma co oglądać,
Godz 18,30 pojawia się myśl ,,WSTAWAJ JEBANY LENIU!!!!!!!!"

Po grzecznej prośbie własnego mózgu już wiem co będę dzisiaj robił. Szybki ogar i jazda.
Po godzinie 19 wysiadam z auta na mieście, słuchawki w uszy, dobra nuta na poprawę humoru i pierwsza runda po mieście obczaić co się dzieje.

Spacer kilka minut, pojawia się pewna Pani, dobra hb9 jakieś 22 lat pamiętam latexowe leginsy
- hej, mogę Ci zająć chwilę?
- NIE!!!

Dobry początek Panie Chopin! Idziemy dalej.

Następny przystanek brunetka, jakieś 160cm powiedzmy przeciętna hb6 podbijam do niej, mówię ,,hej jesteś piękna, miłego wieczoru" i idę dalej, zza pleców słyszę ,,dziękuuuuuje" ok 1:1 banan na mordę się wkręca, idę dalej

10 minut drogi widzę dwie czarne (na czarno ubrane) kobitki jedna na oko 18 lat a druga?? hmmm no właśnie..... zawracam, podchodzę zza pleców i mówię"

- hej dziewczyny, możecie mi polecić jakiś fajny klub w tym mieście? nie jestem stąd a wyglądacie mi na rozrywkowe dziewczyny
- no właśnie mamo, co polecisz temu Panu? (MAMO????? kurrrwa muszę kupić okulary Laughing out loud)

chwila gadki o tym że nie przepadają za klubami i nie pomogą - ok idźcie sobie, sio!!! 2"1

Chwila spaceru, idzie fajna blond, około 27 lat jasne jeansy, długie włosy, duże okulary dobra hb8

- hej, muszę Ci coś powiedzieć. przechodziłem obok Ciebie i poczułem się jakby mnie amor strzałą ukuł prosto w serce, nie darowałbym sobie gdybym nie podszedł do Ciebie i nie zapytał czyyyyyyy...... miałabyś mi pożyczyć 2zł?
- hahahahaha już myślałam że chcesz mnie prosić o rękę
- a po co mi Twoja ręka? wolałbym dwa złote, brakuje mi na zwierzątka
- jakie zwierzątka????
- aa bo wiesz, w sklepie na rogu widziałem dwa żubry
- aaaahahahaha no skoro na zwierzątka to może się coś znajdzie
- nie nie, żartowałem, tak naprawdę chciałem Cię chwilę zagadać żeby sprawdzić czy masz poczucie humoru, spodobałaś mi się, chciałbym Cię poznać ale może nie tak na ulicy
- (w tym momencie pojawia się jej bardzo duży uśmiech oraz dłoń na której świeci się obrączka)
- oooo cholera, spóźniłem się?
- noooo troszkę tak
- ok daj znać jak się pozmienia w tej sprawie Laughing out loud jak coś to będę karmił zwierzątka, miłego wieczoru
- wariat

ok 3:1

następna stacja miła blond, hb7 jakieś 170cm, od 3 metrów kontakt wzrokowy, lekki uśmiech, zatrzymuje ją od razu
- hej jestem chopin
- hej karolina
- miło mi, Twój uśmiech przykuł moją uwagę, wyglądasz jakbyś zrobiła coś złego i wracasz teraz z myślą że i tak nikt się o tym nie dowie, zgadłem?
- nieee, no co Ty, skąd takie podejrzenia?
- jak to mówią cicha woda brzegi rwie, słuchaj, nie mam zbyt dużo czasu ale bardzo ciekawy jestem jaka historia kryje się za Twoim uśmiechem. Może umówimy się któregoś dnia na kawę herbatę?
- nooo nie wiem, nie umawiam się z nieznajomymi
- bardzo dobre podejście, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi dlatego ja zawszę chodzę na takie spotkania z ochroniarzem
- też muszę sobie kogoś takiego wynająć
- a ile płacisz? bo aktualnie jestem bezrobotny i chętnie przyjmę ofertę
- nie wiem czy mnie stać
- ok więc podaj mi swój numer, zadzwonię do Ciebie w tygodniu, dogadamy się co do ceny
- no dobrze

chwila gadki i papa - ok 3:2

godzina blisko 20,30 idę do sklepu po jakieś picie, po drodze widzę jak dwóch turków próbuje wcisnąć trzem dziewczynom róże po 5zł, tamci do nich po angielsku a one ni w ząb nie rozumieją. przechodzę obok z tak wielkim bananem na mordzie, że aż mi za uszy wystaje jedna to widzi
- znasz może angielski?
- noooo peeewnie (huj że dwa słowa ale znam - sex i taxi)

nie pamiętam co tam się działo dokładnie bo sporo tego było, każdy coś tam pierdolił swoje a ja miałem być tłumaczem, więc się wczułem w rolę, stanąłem pomiędzy nimi i jadę z gadką, turek coś gada, ja tłumaczę, oczywiście wszystko po swojemu bo też nie mam pojęcia co on gada, (do tego był nietrzeźwy)
on coś tam gada że ma róże dla pięknych kobiet - ja mówię że ten turek chciał się oświadczyć swojemu koledze ale ten się nie zgodził więc daje wam te różę,
on mówi że jednak one kosztują po 5zł - ja mówię że za 5zł ożeni się z każdą z was bo ma dziecko w drodze i nie wie kto jest matką
później jeszcze pokazywał palcem na wyższą koleżankę i coś tam gada, ja mówię że to chyba ta koleżanka jest jego matką, niech się przyzna do ojcostwa jego córki od strony brata (albo odwrotnie - nie pamiętam Tongue)

coś tam jeszcze chwila gadki, ogólnie wielka śmiechawa. ok koniec tej parodii, turki sobie poszli, ja żegnam się z koleżankami, mówię że za pomoc należy mi się chociaż po buziaku od każdej, zgodziły się, blondynkę sobie zostawiłem na koniec, kiedy już chciała dać buziaka, mówię że od niej nie chce buziaka, za to bardzo chętnie dam się zaprosić na coś ciepłego do picia. ,,uuuuuuuu" słychać w tle dwie koleżanki.
- daj mi swój numer, umówimy się w tygodniu, porozmawiamy, może dam Ci lekcję angielskiego żebyś radziła sobie na przyszłość z takimi typkami
- ok, będę wdzięczna za lekcje
- no to teraz możesz dać mi buziaka

numer zapisany, papa 3:3

następna kobietka, bardzo niska (150cm) ale ładna, hb7
- hej wyjdziesz za mnie?
- coooo? (uśmiech)
- zapytałem czy wyjdziesz za mnie?
- ale gdzie?
- rano ze śmieciami bo nie chce mi się wstawać
- aaa spoko, nie ma problemu
- nie no zapytałem czy ożenisz się ze mną ale widzę że jeszcze się wahasz, ok, dam Ci czas do namysłu ale pamiętaj że nie jesteśmy już tacy młodzi.
- haha mów za siebie,
- jestem chopin miło mi
- mi również ania
- aniu, kochanie Ty moje, adrenalina mnie wzywa ale zostaw jakiś ślad po sobie abym mógł wysłać do Ciebie gołębia z wiadomością, może to też ewentualnie być numer telefonu, jak wolisz
- wole gołąbki, są takie słodkie
- taaaa i srają ludziom na głowy
- haha ale tylko tym nie dobrym
- a skąd wiesz? byłaś kiedyś gołębiem?
- niee ale wiem że ptaki wyczuwają złych ludzi
- mój ptak też to potrafi
- taaaak?
- no pewnie... a nie przepraszam ja mam chomika
- haha to jak on wygląda że mylisz go z ptakiem
- jak chcesz to Ci go pokarze (i sięgam do kieszeni spodni)
- NIE NIE CHCE
- spokojnie chciałem Ci pokazać zdjęcie ale jak nie chcesz to nie, zapisz mi swój numer
- nie mogę, mam chłopaka
- nie chwal się, ja też i co z tego? będziemy się teraz przechwalać który ma większego? nie rozumiem.
- haha nie no ale wiesz, nie mogę

coś tam jeszcze chwilę pogadałem o tym że rozmowa przy kawie to nic złego ale koniec końców nie dała się urobić a mi się znudziło już jej przekonywanie. rozstaliśmy się w dobrych humorach. 4:3

to była ostatnia akcja z dzisiejszego wieczoru (no chyba że o czymś zapomniałem) w każdym razie, pozytywnie wyszło, bardzo dobre wibracje, humor i samopoczucie w zajebistym stanie.
każda z tych akcji rozegrana na luzie, bez sztucznych ruchów. Po prostu czułem się zajebiście i każda napotkana kobieta łapała ode mnie te pozytywne emocje, i właśnie o to chodzi.

Jak dla mnie, życzę sobie więcej takich dni jak ten Smile

edit. było jeszcze kilka sytuacji o których nie napisałem, jedna nawet się skończyła numerem telefonu ale były to raczej mniej lotne akcje o których nie warto było pisać w tym raporcie, poza tym powtarzały się.

Ostatnio zmieniany czwartek, 11 maj 2017 23:11

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com