Manobook

Bądź z nami na bieżąco!

Drobna Brunetka

Siedzę w knajpce czekając na panini nr 5 (kurczak, pomidor, sałata, sos gyros). Dochodzi godzina dwunasta, a ja niedługo zjem śniadanie. Wczoraj trochę wypiłem i zastanawiam się co boli bardziej wątroba, czy może głowa. Wstałem w przed dziesiątą, nie miałem nawet ochoty się ogolić, tak na prawdę nie miałem na to ochoty od kilku tygodni... Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia styrana bluza z kapturem i podkrążone oczy. Właścicielka lokalu patrzy na mnie badawczo "Dobrodzieju gdzie balowałeś tym razem?". Po krótkiej wymianie uprzejmości biorę pierwszy łyk kawy...

To była posiadówa jak każda inna: piwo, papierosy, konsola i kilka nowych twarzy. Bawiłem się przednio analizując możliwości kolejnych przeciwników, masakrując pada i popijając raz po raz piwo. Atmosfera była przyjemna. Jak to na domówce.

Lubię ten lokal, przesiaduję tu dość często, znam szefową i większość barmanek. Ostatnio odkryłem, że to idealne miejsce na ustabilizowanie się rano po imprezie, dosłownie rzut beretem od miejsca gdzie wynajmuję pokój. Przyjemny półmrok, czerwone ściany, stoły z ciemnego drewna, kawałek baru, relaksująca nieagresywna muzyka w klimatach rocka, ale nie tylko. Dziś jakiś murzyn (tak sądzę, po częstotliwości z jaką powtarzał "nygga") pomógł mi ogarnąć ostatnią noc...

Nowe twarze... poznałem dwie dziewczyny, jedna przyszła z chłopakiem, a druga... druga była drobną brunetką z grzywką o kształtnej pupie, średnich piersiach. Miała też pewne problemy z cerą, które starała się zamaskować makijażem, wyszło średnio, ale nie była brzydka więc można jej to wybaczyć. Drobna Brunetka była metalówą, tak przynajmniej się ubierała. Na szczęście nie deklarowała przynależności subkulturowej w sposób werbalny, tego bym nie wybaczył. Za to całkiem nieźle składała zdania, można było z nią porozmawiać na wiele tematów, gdy wypiję lubię rozmawiać.


Kawa się skończyła akurat w momencie gdy znajoma barmanka, która akurat miała zmianę przynosi mi zamówienie: "-Smacznego Dobrodziej, pogadała bym dłużej, ale jest szefowa i mamy dużo roboty, bo wieczorem jest mecz. -jaki mecz? -No ładnie żeś się urządził, Polska-Gruzja, dobra wracam do pracy...". Co prawda nigdy nie byłem fanem gier zespołowych ale o meczach reprezentacji wypadałoby wiedzieć...


Zaczęło się od papierosa, Drobna Brunetka zagadnęła mnie: "-Zapalisz ze mną na pół? -A muszę? -No nie musisz... -To zapalę.". Od tamtego momentu, Drobna Brunetka szukała ze mną kontaktu niby przypadkiem się ocierała, zagadywała, jak napisałem wyżej lubię rozmawiać więc rozmawialiśmy, dość intensywnie, we dwoje. Niespodziewanie impreza przeniosła się w plener, piwo zawsze niespodziewanie się kończy... O tej porze wszystkie sklepy były już zamknięte, więc udaliśmy się do pubu po piwa na wynos i poszliśmy nad jezioro. Tam na ławce Drobna Brunetka usiadła blisko mnie i po kliku minutach poczułem że obejmujemy się dyskretnie.


Zjadłem swoją kanapkę. Jeden z lepszych patentów na kaca. Wzrok mi się poprawił, chyba nawet wytrzeźwiałem dostatecznie. Nie mogłem nigdzie namierzyć znajomej barmanki która mnie obsługiwała, więc uprzątnąłem swoje legowisko do stanu względnej używalności, a barmance wysłałem sms o treści: "Proszę pochwalić szefa kuchni :)". Udałem się do mieszkania, żeby w pełni korzystać z wolnego dnia. Może wieczorem pójdę na mecz...


Spotkanie dobiegało końca i wypadało odprowadzić Drobną Brunetkę na autobus. Na przystanku Brunetka zapytała mnie: "-Dlaczego mnie odprowadziłeś, aż na przystanek? -Przyzwyczaiłem się do tego, że należy odprowadzać dziewczyny po imprezach... -Wszystkie? -Wszystkie. -Masz bardzo złe przyzwyczajenia. -Wiem." Wypowiadając ostatnie zdanie Drobna Brunetka, bawiła się zamkiem w mojej kurtce. Coś wisiało w powietrzu, gdy nadjechał jej autobus, przytuliła mnie i wyszeptała do ucha: "Na pewno nie jedziesz ze mną? -Innym razem. -Innym razem." Pocałowała mnie w policzek i wsiadła do autobusu.

Pozdrawiam

Dobrodziej z Północy

(tekst mojego autorstwa, pierwotnie ukazały się na podrywaj.org)

 

 

Ostatnio zmieniany środa, 22 luty 2017 18:54

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com